Szukam fest porządnego fotela do biurka komputerowego.
Przeczesałem yt i albo nie ma tego w naszym pięknym kraju nad Wisłą, albo kosztuje po prostu za dużo. Sporo czasu spędzam na fotelu, więc wiadomo, że warto w to zainwestować, ale poziom 6-8k za krzesło to według mnie spora przesada. Ani materiały, ani proces technologiczny nie są na tyle drogie, aby usprawiedliwiać takie ceny.
Do sedna. Z takich, które nie jebią kręgosłupa jak rumuńskie fotele
Przeczesałem yt i albo nie ma tego w naszym pięknym kraju nad Wisłą, albo kosztuje po prostu za dużo. Sporo czasu spędzam na fotelu, więc wiadomo, że warto w to zainwestować, ale poziom 6-8k za krzesło to według mnie spora przesada. Ani materiały, ani proces technologiczny nie są na tyle drogie, aby usprawiedliwiać takie ceny.
Do sedna. Z takich, które nie jebią kręgosłupa jak rumuńskie fotele

























byłem dzisiaj w galerii foteli Elzap, mierzyłem kilka z nich i wpadły mi w oko modele Shine, Kivi, Ergoshape i Deeo.
Mają one różny stopień wsparcie lędźwiowego. Czy wie ktoś może, jaki rodzaj wsparcia jest najkorzystniejszy w przypadku dyskopatii (L4 i L5) i ogólnie bóli w odcinku lędźwiowym przy dłuższym siedzeniu? Czy większa siła nacisku = większy stopień odciążenia odcinka lędźwiowego? Model Shine był najwygodniejszy, aczkolwiek jego podparcie lędźwiowe jest praktycznie
poza tym marchew i często, ale krótko korzystamy ze słońca, bez kremów, plus suplementacja wit. D, wiosna, jesień.
Jeżeli wskazane będzie dla Ciebie podparcie lędźwiowe, to lepszym wyborem będzie krzesło posiadające jego regulacje w 2 płaszczyznach - na wysokość i na głębokość (tak żebyś mógł stopniowo zwiększać wypukłość oparcia).
Możesz się też zastanowić nad siedziskiem z funkcją kąta ujemnego.