Gdyby jakiejś księżniczce przeszkadzała sierść mojego kota na krześle to jaśniepani wyleciałaby z chaty szybciej, niż zdążyłaby założyć buty.


@Famine: Mi akurat nic nie przeszkadza. Malo wybredny jestem. Ale jest pewna roznica miedzy wlosem na krzesle a wlosem na stole.

Mi by nie przeszkadzalo ale roumiem ludzi ktorym w poblizu jedzenia przeszkadza.

Mam znajomych z psami. Pies nie ma prawa nawet pyska nad stol wlozyc.
  • Odpowiedz
@Kantor_wymiany_mysli_i_wrazen: przykre i dziwne. Dziwne bo lis raczej unika kontaktu z dorosłym kotem. Co innego pies, ale lis działa instynktownie i wie że starcie z kotem mimo że zwycięskie może być tragiczne w skutkach.
Poprzedni kocur rodziców potrafił sobie siedzieć przed blokiem parę metrów od lisa i w drogę sobie nie wchodzili. U babci na wsi od wielu lat żyje dzika kotka. Babci już nie ma, ale co parę dni
  • Odpowiedz