Deutsche bahn nie zawodzi. Wstawili do składu wagon z zepsutymi drzwiami - nie otwierały się. W trasie zepsute drzwi zaczęły się otwierać samoczynnie. Zajebiście teraz mam problem, bo w Hamburgu mam przesiadkę, a opóźnienie już przekracza czas na nią. Kierownik pociągu powiedział, że jak wyjedziemy podejdzie do mnie i pomoże mi to ogarnąć.
Nigdy więcej nie pojadę pociągiem w Niemczech.

Czwarta gospodarka świata z koleją rodem z bantustanu.


#zalesie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LeniwiecPracoholik: na szczęście po zwrocie pierwszego biletu byłem z 5 euro w plecy więc dałem sobie spokój z walką. Niemniej inne atrakcje pokazały mi że wcale nie jest lepiej niż u nas i zdecydowanie nie powinien być to wzór do naśladowania bezkrytycznie
  • Odpowiedz
Czy wg was jechanie z rowerem w pociągu(który jest ostatni tego dnia w stronę domu) gdzie przedział rowerowy jest zawalony jest zachowaniem roszczeniowym? Tak stwierdziła kierowniczka pociagu, ostatnio w weekend wybrałem się na rower, chciałem zrobić pętelkę niecałe 60 km( średnio robię między 40 a 70 km na dłuższych dystansach, więc jestem już przyzwyczajony do takich odległości), jednak po przejechaniu ponad połowy źle się poczułem, dałem rady jechać dalej ale uznałem, że
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Falcon17: Nie wiem co na to regulamin przewozu, ale w kolejach mazowieckich to często standard że na koniec weekednu w sezonie rowery rozsiane są po całym składzie, nie spotkałem się z tym żeby obsługa miała jakiś wielki problem z tym.
  • Odpowiedz
też się z tym spotkałem pierwszy raz, że ktoś ma problem


@Falcon17: Trafiłeś na służbistkę, albo kobieta miała gorszy dzień.
Olać, zapomnieć, jeździć, obserwować :)
  • Odpowiedz