Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 168
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 990
@thorgoth bardzo ciekawa historia, tylko ciekawe jak by oceniono tych ludzi gdyby coś poszło nie tak, hamulec nie dał rady i pociągi np spadłyby do rzeki razem z tym mostem.
  • Odpowiedz
@thorgoth: Chińskie? Producentem i zgłaszającym do badań (bo były zbadane i dopuszczone, i wiadomo przez kogo, co to w ogóle za tekst - to jest kolej!) była firma ze Szczytna ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@sruba_m3: tylko, że zanim coś zostanie wdrożone to powinny zostać przeprowadzone testy i dopiero po pozytywnym zatwierdzeniu dopuszczone, lokomotywa zanim wjedzie na tory też musi być dopuszczona.
  • Odpowiedz
@thorgoth: jest tu trochę niezgodności. Nie dało się przestawić ich na ten sam tor, bo one jechały po tym samym torze, bo tam jest jeden. Pociągi miały się minąć na jeden ze stacji (chyba w Jeleśni) ale z powodu braku hamulców to nie było możliwe. Ten drugi pociąg musiał go wyhamować bo nie był wstanie przed nim s--------c
  • Odpowiedz
@kinlej nie wpadła na to, bo historia wyglądała nieco inaczej. Drugi pociąg nie zrobił tego na ochotnika, nie miał jak uciec, więc zaczął jechać w jednym kierunku zamiast na czołówkę i się jakoś udało.
  • Odpowiedz
  • 47
Czy ta dyżurna sama wpadła na to żeby pociągi wpadły na siebie czy jest to w jakichś procedurach?


@kinlej: o ile wiem nie ma takich procedur. To co jest niesamowite w tym zdarzeniu to właśnie wymyślenie ad hoc sposobu na uratowanie wszystkich który zadziałał.

Pociągi miały się minąć na jeden ze stacji (chyba w Jeleśni) ale z powodu braku hamulców to nie było możliwe

@chomikgumiok z tego co ja
  • Odpowiedz