Dobra chłopaki, sprawę mam.

Poznałem świetną dziewczynę, z wyglądu i z charakteru 10/10. Świetnie się dogadujemy, mamy wspólny, dobry vibe. Jest prześliczna, mój typ w 100%. Natomiast jest jeden problem. To znaczy nie wiem czy to jest problem czy nie, ale jednak jest to jakaś "przeszkoda" w pójściu dalej z tą relacją.


Bardzo nie chcę jej skrzywdzić, bo jest naprawdę w porządku i lubię ją, chciałbym pchać relację dalej, bo mi bardzo na niej zależy. Od razu mówię, laska nie leci na hajs, nie ma powalonych koleżanek, nie plotkuje, wszystko zweryfikowałem. Jest tak, jak bym chciał. Naprawdę. Natomiast ten "problem" powyżej nie daje mi spać i nie wiem, co mam zrobić - autentycznie. ( ͡° ʖ
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

przecież to kobieta


@BelleDerphine: ktoś cię oszukał. Kobiety nie mają prostaty, jabłka Adama, chromosomów XY, penisa, jąder, oraz wielu, wielu innych "detali". A to że czuje się kobietą.. to równie dobrze może czuć się latarką na baterię. Co do potomstwa to nie za wcześnie na plany? Najprościej surogatka, choć to skomplikowane formalnie i bardzo pochrzanione dla potomstwa... niemniej prostsze niż adopcja.
  • Odpowiedz
Już któryś raz cZytam żale że nie ma jak poznać kobiety jak jesteś średnim lub poniżej średniej kolesiem.

No więc podaję skuteczną metodę. Chamską ale co mnie to.

-Kupujesz mieszkanie w centrum miasta i wynajmujesz pokoje studentkom lub młodym kobietom co pracują już po studiach
-Mieszkasz w tym mieszkaniu,
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Takie trochę #gorzkiezale #przemyslenia #kobiety. Im więcej lat upływa, tym dotkliwiej odczuwam samotność, brak znajomych. By mieć z kim wyjść do kawiarni, pospacerować, pograć w planszówki, porozmawiać. Nie wiem dlaczego moje życie tak się ułożyło, że nikogo nie mam. Należę raczej do niebrzydkich kobiet, z normalną wagą, która studiowała, pracowała, więc nie izolowałam się od społeczeństwa. Nigdy żaden mężczyzna nie wystosował wobec mnie zwykłego zaproszenia na wspólne wyjście, kawę itp. Trochę smutny to fakt, że kobiety, które posiadają nałogi i bogate życie towarzyskie, prowadzą bardziej atrakcyjne życie. Może mężczyźni instynktownie czują, że jestem z innej bajki i nie chcą ponosić trudu budowania wartościowej relacji. Wolą pijące, palące, przeklinające, chodzące do łóżka, średnio mądre, zdradzające awanturnice, przy których nie trzeba wiele dawać z siebie, bo i wiele się nie ma do zaoferowania.
Oczekiwałam tylko uczucia i zainteresowania, żadnych pieniędzy, samochodów, mieszkań, malżeństwa, dzieci. Wystarczyłoby mi, jakbyśmy wynajmowali razem mieszkanie, mieli psa, kota, i stary samochód. Weekendami wyruszalibyśmy poza miasto, powspinać się, pogrillować, pozwiedzać, i nie mielibyśmy siebie dosyć swojego towarzystwa. A gdyby zdarzały się nam różnice zdań, to staralibyśmy, ze względu na to co nas łączy, dochodzić do porozumień i kompromisów. To nie są naiwne i romantyczne wynaturzenia. Tak powinno wyglądać życie we dwoje. A nie tak, że jak mi czegoś nie kupisz, zrobisz, dasz, to transakcja nie dojdzie do skutku. Oczywiście nie chciałabym funkcjonować w 90% związków, jakie są teraz. W których dochodzi do szantażów emocjonalnych, finansowych, zdrad cielesnych, przemocy słownej, fizycznej, w których nie ma już rozmów, wspólnego spędzania czasu, w których wychowuje się dzieci, bo tak trzeba, a nawet się tego nie umie robić. A jedyną rozrywką jest wyjście z dzieckiem, żeby podbiegało po galerii, a matka miala czas na telefon i pogaduszki z koleżankami, a ojciec musi robić na to wszystko, bo inaczej zostawi go i zabierze dziecko. Tylko ojciec też nie lepszy, ogólnie nikt się tam nie kocha, ale dla społeczeństwa obrazek musi być.
Może Polska to nie jest kraj dla mnie. Może w innym zakątku świata znalazłbym, to czego mi brak. Tu ludzi są wobec siebie wrogo nastawieni, bez poszanowania cudzego życia, przestrzenii, w której ktoś pracuje czy odpoczywa. Potrafią niszczyć innym życia, łamać charaktery, prześladować za bycie lepszym, innym, odstającym od reszty, nie chcącym grać wg nienormalnych zasad.
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim jeżeli uważasz, że źródłem twoich problemów są wyłącznie inni ludzie, ale nie ty, to właśnie w tobie leży największy problem. Jeżeli uważasz się za osobę atrakcyjną, a mimo to faceci stronią od ciebie (a mamy obecnie plagę wszechobecnego spermiarstwa), to widocznie twój sposób bycia odrzuca innych. Jakoś większość ludzi daje radę znaleźć sobie kogoś.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Cześć. Chciałbym zmienić nazwisko, ponieważ nienawidzę moich rodziców, którzy zniszczyli mi życie i skazali na 30 lat samotności, 2 depresje itd.
Składałem wniosek o zmianę nazwiska do Urzędu Cywilnego jednak nie dostałem zgody, bo złe relacje z rodzicami nie kwalifikują się do powodów na zmianę nazwiska. Dlatego wpadłem na inny pomysł. Wziąć ślub cywilny z jakąś kobietą, zmienić nazwisko na nazwisko żony i następnie wziąć rozwód. Zgodnie z prawem nie ma obowiązku powrotu do nazwiska sprzed zawarcia małżeństwa (jest to opcjonalne).

W związku z powyższym szukam kobiety, która wzięłaby ze mną ślub cywilny, zgodziłaby się abym zmienił nazwisko na jej, a następnie wzięlibyśmy rozwód. Mogę nawet zapłacić jeżeli kogoś to zmotywuje do zgłoszenia się na ochotniczkę.

#
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim jaka kur*a głupota, żeby jakieś powody podawać. Siedzi se ktoś w urzędzie i na złość typowi, bo przerwał picie kawusi, uwala wniosek. Co to komu przeszkadza, że chłop sobie nazwisko zmieni - nazwiska się skończą?
  • Odpowiedz
#zwiazki #kobiety #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zalesie #rozowepaski #heheszki #polska #ciekawostki
Idę sobie ulicą idzie naprzeciwko mnie chłop spojrzałam się może na niego 2s, a później widzę kątem oka jak ostentacyjnie odwrócił łeb za mną i gapił mi się na dupę. Czy w Polsce nie można na chłopa się spojrzeć na chwilę, bo oni myślą że
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach