Patrzcie jaką poznałem różową. Nawet pozwoliła się pomiźiać za uchem. Dziewczyny ze wsi jednak nie mają takich wymagań jak te z miasta, nie przeszkadzało jej że jadę rowerem a nie mercedesem.
Taki mały kitku siedział sobie na murze i piszczał za mamą ( ͡°ʖ̯͡°) przykro mi się zrobiło, ale nie mogłam go dać na ziemię, bo możliwe, że mama się kręciła po zakładzie po drugiej stronie płotu. Mam nadzieję, że z kitku będzie wszystko dobrze. #kitku #oswiadczenie
@myszka_szara: Właśnie dlatego nie chciałam przenosić, żeby mama go znalazła :) na spokojnie, nie ruszyłam go, nawet ze względu na to, że nie wiem czy nie jest chory lub coś. A jestem na 1000% pewna, że matka wróci, bo po zakładzie chodzi duża kocica, więc to pewnie jej kocię. :)