na zewnatrz u mnie teraz 35 stopni w cieniu,
wyciągnałem moj stary wentylator z piwnicy, bo sam uzywam podłogowego,
i ustawiłem moim dwóm sierściuchom (Akin i Nika), na razie nie podziekowały ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
ale wygląda na to że trochę im ulżyłem bo przyszły leżeć na wprost wektora dmuchania

#pokazkota #kitku #czujedobrzeczlowiek #pogoda #l-------------j #upal
blackbird - na zewnatrz u mnie teraz 35 stopni w cieniu,
wyciągnałem moj stary wenty...

źródło: comment_1656678124qOOVNqgnMzObvT34GBfIym.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@blackbird: daj im lekko wilgotny koc\recznik w płaskiej misce do leżenia. Możesz im zwilżyć poduszeczki na łapach (tylko tam nie ma futra). OR Zainstaluj Klimatyzację ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz
Kota zadowolona przychodzi z balkonu, patrzę coś upolowała, jakas przerośnięta ćma chyba. Oczywiście co chwila puszcza z pyska i czeka aż się zacznie ruszać- nie rusza.
..po czym rusza się i zaczyna mi latać po pokoju mały nietoperz, ta znowu w locie piękny wyskok, złapała i zadowolona wielce z siebie dalej się bawi
Nietoperz poszedł na balkon, drzwi zamknąłem by mial czas wylecieć mimo siatki
Ciekawe czy jutro czeka mnie foch za
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Teraz Mircy historia jakie wspaniałe serca mają matki. Sprawa dotyczy tego wpisu

tl;dr w spoilerze:


Na początku jesieni 2021 wpadłem na parę dni do "znajomej". Z racji, że były covidy, obostrzenia i inne pierdoły, jej wyszedł pozytywny, to trochę dłużej u niej zostałem. Tymczasem w okolicy miauczały małe kotki, co na jesieni nie było normalne, aż wreszcie usłyszałem taki wrzask, że wyszedłem na zewnątrz i znalazłem kota mniej więcej w gorszym stanie, niż na
Tino - Teraz Mircy historia jakie wspaniałe serca mają matki. Sprawa dotyczy tego wpi...

źródło: comment_1656544190HgIabqTXnZhI7q6SRNeaGH.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Oszaty: byłem tam tylko "gościnnie" - kota przygarnęła do siebie znajoma, która też się teraz przeprowadza - wzięła ją obecnie jako drugiego kota (bo po tym, jak kota "OP'a" wzięła sąsiadka, to znajoma znalazła i wzięła do siebie jej brata, z tego samego miotu, w podobnym stanie zdrowotnym, podleczyła i u niej póki co został)

znajoma pracuje średnio od 7 do 18-19 w tygodniu, nie ma jej w mieszkaniu, mnie
  • Odpowiedz
nie mam i nie mogę mieć dzieci, głównie z tego powodu, że moje życie i to, jakim jestem udowadnia, że nie zapewnię takiej istocie właściwego życia, a nawet jeśli zapewnię to kosztem mnóstwa wyrzeczeń i wysiłków, których nie chcę mieć - a to doprowadziłoby do tego, że wreszcie bym wybuchnął i albo nie zapewnił dziecku postaci ojca albo nie miałoby środków do życia, więc nie dopuszczę do takiej sytuacji, żeby mieć dzieci
  • Odpowiedz