Mam pogardę wobec "kierowców", którzy na ograniczeniu do 70, siedząc mi na dupie, gdzie i tak już jadę 10kmh ponad limit, postanowią mnie wyprzedzić (zazwyczaj na czołówkę z kimś innym), żeby:
a) za 200m skręcić do swojej pipidówy na środku krajówki
b) jechać 500m 150kmh, żeby pokazać mi kto jest szybki i wściekły, potem za kilometr go doganiam, bo



























