ej, mam taką rozkminę i myślę, że może być w niej ziarno prawdy.
patrzę, co robią ze swoim życiem moje znajome, ze szczególnym uwzględnieniem tych największych krejzolek z podbazy, gimbazy i nawet licbazy. tych takich, co to można było porozmawiać tylko o ciuszkach, chłopakach, bekowych akcjach. niektóre z nich dotarły na etap studiów i wybrały albo pedagogikę (zatrzęsienie!), albo studia-przedmioty, które były na poprzednich etapach edukacji, bo się w nich jakoś czuły.
@szymaxxx: Jakbym miał zainwestować swoje pieniądze w szeroko pojętą ( ͡º ͜ʖ͡º) muzykę, to byłoby to Disco-Polo- popatrz tylko na zarobki w Disco-Polo porównując je z innymi gałęziami muzyki. Paradoks Disco-Polo polega na tym, że jak ludzie się napiją, to zaczynają przy tym skakać i nagle się okazuje, że znają słowa. Co nie znaczy, że sam to lubię.