Nie mogłem się powstrzymać i zrobiłem tłumaczenie które jest w zasadzie 1:1 z oryginałem, siedziałem nad tym i kminiłem dosłowny kontekst bez mojego kombinowania xDDDD nie bijcie, już nie spamię ;_;
Wyciągam dłoń, by zatopić głęboko swe pazury, w przyszłości co jest tuż przed nami…
By przesiąkła znów kolorem, gdy już nic nie da się dostrzec w niej!
Tak intensywnym, że przysłoni wszystkie letnie barwy swoją czerwienią…
By wyrwać z gardła nasze stłumione jeszcze głosy, czyż
Wyciągam dłoń, by zatopić głęboko swe pazury, w przyszłości co jest tuż przed nami…
By przesiąkła znów kolorem, gdy już nic nie da się dostrzec w niej!
Tak intensywnym, że przysłoni wszystkie letnie barwy swoją czerwienią…
By wyrwać z gardła nasze stłumione jeszcze głosy, czyż






























To właśnie nas obojgu zrodził ten świat, na długo jeszcze przed tym gdy,
to słońce na niebie pozwoliło tym kwiatom pod nim na ich rozkwit!
I to nigdy już się nie zmieni!
My jednak wciąż będziemy istnieć jeszcze długo po tym,