Beka z kuców (którym sam kiedys byłem) że tak bardzo podoba im sie wolny ryneg i brak podstawowych praw pracowniczych. Widać, że tacy ludzie nie mieli do czynienia z patologią w pracy o ile w ogole pracowali.

Zdajecie sobie sprawe, że na prowincji, w małych miastach i wsiach, gdzie nie ma zbyt wielkiej konkurencji i jest tylko kilka firm, taki typowy janusz alfa jest bogiem życia i smierci dla swoich pracowników?
Często
@freee_hugs: Silne związki zawodowe xD W fabryce paroca ostatnio był strajk zwiazku bo chcieli podwyzke 50zł miesiecznie xD
W mojej małej firmie 9 pracownikow kazdy bardzo dobrze zarabia, jak coś dostaje od partnerow biznesowych (ostatnio np duzo płynów i zeli do prania z persila dostalem jako bonus do transakcji) to wszystko oddalem pracownikom, bo na #!$%@? mi to.
Jeśli miesiac jest naprawdę dobry, to pracownicy tez widza to w pensji.
Jeden
@freee_hugs: diagnoza słuszna, bo januszexy to zakała ludzkości. Ale silne związki zawodowe... teraz to ty żeś odleciał. Po pierwsze założyć ZZ masz prawo od chyba 15 pracowników w zakładzie, więc żaden januszex się na to nie załapie. Po drugie one same funkcjonują jak organizacje terrorystyczne, których celem nie jest poprawa praw pracownika, tylko przywileje dla wąskich grup zawodowych jak np. górnicy. A potem masz patologie jak na Śląsku, że facet za
Staszek to jednak swój chłop #januszalfa

Kaczyński wysłał jednak na kongres Gowina swojego współpracownika - posła Krzysztofa Sobolewskiego. Dla wszystkich w Zjednoczonej Prawicy to "Sobol", spec od robót niewdzięcznych. "Sobol" pojechał z listem Kaczyńskiego w ręku.(...)
"Sobol" dodał też coś "od siebie". - Taką na ten moment dostał dyspozycję od prezesa, by być miłym - dodaje inny współpracownik prezesa.

I dodał też żart, który nie wszyscy zrozumieli. Sobolewski: - Współpracuję od sześciu
phsbdg - Staszek to jednak swój chłop #januszalfa

Kaczyński wysłał jednak na kongr...

źródło: comment_16250419006BGdRNjwtEPffuZNrwAOZk.jpg

Pobierz
przypadek Dimy Szutaka, który pracował w niewielkim zakładzie produkującym opakowania na owoce. Nikt nie przeszkolił go z używania maszyny roboczej. Kiedy chciał wyjąć z urządzenia zakleszczone produkty, zaklinowała mu się ręka. Przez 15 minut działała na nią temperatura wysokości 150 stopni. Wołań o pomoc Dimy nikt nie słyszał, bo mężczyzna pracował w piwnicy. Pracował na czarno, a szef kazał mu kłamać w szpitalu co do przyczyn wypadku. Dima miał mówić, że rękę
knur3000 - >przypadek Dimy Szutaka, który pracował w niewielkim zakładzie produkujący...

źródło: comment_1625035676I1Dz8sl8IPfFbVxLdya4Nq.jpg

Pobierz