Ostatnio część Mirków odradzała mi wyjazd do Włoch na narty. Bo wirus i ryzyko że zachoruję.
Teraz słucham jaki to w Wenecji huczny karnawał, masa ludzi upchnięta na ciasnych uliczkach.
Czy czasem chowanie się z zapasami do piwnic jak to niektórzy tu radzą to nie zbytnia przesada?
Kilkadziesiąt potwierdzonych przypadków w kilkuset milionowej Europie to chyba jeszcze nie powód by paraliżować całe życie.
Zapraszam do dyskusji bo brakuje mi obiektywnej oceny sytuacji.
Teraz słucham jaki to w Wenecji huczny karnawał, masa ludzi upchnięta na ciasnych uliczkach.
Czy czasem chowanie się z zapasami do piwnic jak to niektórzy tu radzą to nie zbytnia przesada?
Kilkadziesiąt potwierdzonych przypadków w kilkuset milionowej Europie to chyba jeszcze nie powód by paraliżować całe życie.
Zapraszam do dyskusji bo brakuje mi obiektywnej oceny sytuacji.


























@InspektorWypoku: Całe szczęście dostałeś znak od losu że to głupi pomysł
@InspektorWypoku: Całe szczęście dostałeś znak od losu że to głupi pomysł