Nie rozumiem jak można zabierać grzyby z lasu do domu. Chcesz zjeść grzyba to idziesz do sklepu i kupujesz, proste. A nie tak jak ci grzybiarze co zabierają wszystko co wpadnie do koszyka i nie ma blaszek.
Tylko catch and release - bierzesz grzyba, robisz fotkę z grzybem i z powrotem wsadzasz go w ściółkę, dzięki temu inni mają szansę zrobić sobie z pięknym okazem zdjęcie. Po co okaleczać i zadawać ból.
@lycaon_pictus: z kaniami też nie ma problemu, czasem widuję też maślaki. Wątpię, żeby cokolwiek z "muchomorem" w nazwie było hitem sprzedaży. Nie rób z siebie pajaca - nie ma problemu, żeby kupić w sezonie świeże grzyby.
Podzieli sie ktos miejscowka w okolicach #katowice na PW? Mój różowy uwielbia grzyby ale nam to ewidetnie nie wychodzi albo mamy takiego pecha ( ͡º͜ʖ͡º) az mi jej szkoda no ewidetnie jej to sprawia frajde. Drugi weekend po 3-4h zbierania i tylko kilka zajączków i podgrzybkow. Postawie dobre piwo w podziekowaniu. #grzyby
Temat jest bardzo poważny, więc proszę o wyrozumiałość i wszelkie rozsądne wskazówki.
Pokrótce - siostra mojej dziewczyny(co jest istotne ma 16 lat), choruje na depresję i fobię społeczną od około pół roku, potwierdzone przez psychiatrę. Jest to mega inteligetna, poukładana dziewczyna, jednak bardzo cierpiąca. Niestety leki przepisane przez psychiatrę nie dają poprawy, nawet po zmianach dawki. Dziewczyna boi się chodzić do szkoły(zawsze uczyła się regularnie, sumiennie, świadectwa z czerwonym paskiem). Jest
Stanowczo odradzam robić takie rzeczy na własną rękę, może się to źle skończyć. Słuchać psychiatry, a jak jego leczenie nie działa, zmienić psychiatrę. To jest lekarz. Będę za siostrę trzymał kciuki i polecał w modlitwach
@susi33: nie, nic z tym nie zrobisz, ślinią się jak diabły. Jak chcesz to wrzuć je do osobnego wiaderka albo coś. Można im skórę ściągnąć ale to dużo roboty w lesie, lepiej przy czyszczeniu.
No i #!$%@? i mi spota #!$%@?. Od dzisiaj spuszczam powietrze z opon w rowerkach. Będziecie wszyscy #!$%@?ć z grzybami i rowerami pod pachą wy wredne #!$%@? #grzyby
"Spacer", sracer. To bardziej wygląda jak przemysłowe pozyskiwanie runa leśnego. Zawsze zastanawia mnie po kiego (nomen omen) grzyba ludzie targają z lasu tyle tego towaru.
Tylko catch and release - bierzesz grzyba, robisz fotkę z grzybem i z powrotem wsadzasz go w ściółkę, dzięki temu inni mają szansę zrobić sobie z pięknym okazem zdjęcie. Po co okaleczać i zadawać ból.
Nie rób z siebie pajaca - nie ma problemu, żeby kupić w sezonie świeże grzyby.