@agiller: książki jak najbardziej, pochłaniałem niegdyś hurtowo, dzisiaj mniej bo wiadomo - brak czasu na wszystko.
Mimo jednak tego, że zdecydowanie bliżej mi do humanistycznej duszy to historia nigdy mnie specjalnie nie fascynowała... Może zabrakło odpowiedniego nauczyciela aby zaszczepić we mnie historycznego bakcyla, kto wie.
  • Odpowiedz
Tylko gąbczaste i nie ma szans na trujaka


@tellet: a wystarczyłoby żebyś wpisał w wyszukiwarkę "trujące grzyby z gąbką" i już byś wiedział jak mało wiesz o grzybach. Ale po co? Jak to powiedział Mark Twain "Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości"
  • Odpowiedz
@KRCZVSK: Jak ostro cisnąłeś z psychodelikami to dla mnie twoje objawy to coś w stylu HPPD, twój mózg pamięta swoją aktywność na psychodelikach bo często jej doświadczał i może wchodzić w nią na trzeźwo, oczywiście bez wizuali.
Sam tego nie doświadczyłem, ale miałem potężne objawy zaburzeń psychicznych wywołanych medytacją, objawy: derealizacji, depersonalizacji, anhedonii, depresji, nerwicy, ataków paniki, stanów lękowych, zimnych potów, bezsenności, napadów szału i zaczątki schizofreni. Słowem totalne odklejenie.
  • Odpowiedz
@GenLufa: też lubią, ale te wyjątkowo były spoko, te co widzisz na kartonie było ok. Ja mam zwyczaj, że najczęściej staram się grzyby już w lesie sprawdzać i oczyszczać na ile się da aby odpadki organiczne od razu zostawić jako nawóz.
  • Odpowiedz
No to koniec sezonu grzybowego u mnie. Tylko kilka podgrzybków i jeden duży prawdziwek. A poza tym masa kani, które potem rozdałem po rodzinie. Marny to był sezon, dobrze, że się w końcu skończył. Może za rok będzie lepiej.

A i taka ciekawostka. Pierwszy raz w życiu spierdzielałem po lesie przed dzikiem. Mało tych marnych zbiorów nie pogubiłem. Muszę się napić...

#grzyby #grzybobranie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@HuGho to raport z dzisiej? Ja jutro się żegnam z sezonem na Podkarpaciu; w Małopolsce pożegnanie było w tamtym tygodniu i w górach dalej sporo rydza. Edit: sezon był spoko, ale nierównomierny; niektóre lasy sypały, a w tym samym czasie w innych nie było nic. Ja w tym roku nadarłem rekordowe ilości kurek i rydzy, śladowe ilości prawdziwków i podgrzyba.
  • Odpowiedz
  • 1
@dzyndzla: Ano dzisiaj. Grzyby obrane, na szczęście zdrowe. Poszły do zamrożenia, będzie do zupy albo bigosu.
W tym roku też była taka ciekawostka, że w sierpniu znalazłem cały kosz prawdziwków. W moich stronach nigdy się tak wcześnie grzyby nie zaczęły. Ale to były jak się okazało dobre złego początki.
  • Odpowiedz