Wpis z mikrobloga

  • 0
@Kremufka2137: nigdy opieniek nie zbierałam, za to mój tata tak i bardzo sobie ceni marynowane. Ja jestem psychofanką podgrzybków i bardzo mnie cieszy ten rok, choć bywałam w lesie dość rzadko. Uwielbiam zbierać te małe ciemnobrązowe krasnale :)
  • Odpowiedz
@zgubilam_kredki: to był dobry sezon, na Pomorzu natłukłem podgrzybków i 'amerykanów', a na południu, kozaków czerwonych, na które trafiam ostatnimi laty bardzo rzadko i prawdziwków, choć te ostatnie były cholernie robaczywe, potrafiły całe kolonie po 20-30 sztuk być z wkładką; trochę zawiódł mój rodzimy las, ale on ma akurat cykle, jest kilka lat obfitych i rok-dwa przerwy, chyba normalne
  • Odpowiedz
@dzyndzla ja też pomorze, chociaż zbieram w kilku mniej lub bardziej oddalonych od siebie lokacjach na tymże Pomorzu, od okolic Pucka, aż po Kościerzynę (w tym roku byłem też na gościnnych występach pod Toruniem). Kozaków wyjątkowo skromnie w tym roku, w zeszłym roku był urodzaj, ale jak już wspominałem - zeszły rok to był mój rekordowy od bardzo wielu lat. Najbardziej mnie zawsze cieszą jednak te opieńki na sam koniec, jest
  • Odpowiedz
@Kremufka2137: ja krążyłem w pasie od Helu do Jastrzębiej Góry, akurat trafiłem w pogodę, bo lało okrutnie ze 3 dni pod rząd, a później było +20; w Kościerzynie nie byłem nigdy, ale kilka lat temu byłem w okolicach Tlenia, Osi i tam w dolinie Wdy natłukłem podgrzybka niesamowite ilości, nigdy nie pobiję tego rekordu; w moich okolicach czerwone kozaki były bardzo liczne dawniej, od kilku lat, jakby wyparły je babki,
  • Odpowiedz
@dzyndzla o, to po sąsiedzku praktycznie latamy bo ja po stronie jastrzębiej góry bywam najczęściej, to mój las docelowy. Odezwij się w przyszłym roku to się możemy zgrać na wspólny wypad ;)
  • Odpowiedz
  • 0
@dzyndzla: @Kremufka2137: Pomorze to jakaś nadkraina, jeśli chodzi o grzyby. Moje córki są fankami Grzybowego Kapelusza na YouTube, a ten pan zbiera właśnie w Trojmiejakim Parku Krajobrazowy, Borach Tucholskich i miał też filmiki z wybrzeża ze zbierania amerykańców. Do tej pory wspominam też licealny wyjazd do Kątów Rybackich, gdzie w lesie było więcej grzybów niż drzew. Co to były za czasy... ( ʖ̯)
  • Odpowiedz
@zgubilam_kredki przyznam, że rejony JG i okolic to takie medium jeśli chodzi o grzybki, ani źle, ani wybitnie, ale ścisłe Kaszuby czyli wspomniane przeze mnie wcześniej okolice Kościerzyny to tam w sezonie faktycznie możnaby tylko grzyby zbierać i nie robić nic innego, miejscówek od cholery, lasy bardzo zróżnicowane, grzybów dostatek (mimo, że chętnych na nie nie brakuje). Wystarczy, deszcz dopisze i można atakować w ciemno, z pustymi rękami nie wyjdziesz.
  • Odpowiedz
@dzyndzla zapisałem sobie notatkę, że grzybiarz i że latasz po sąsiedzkich rejonach, może w przyszłym roku będę o tym pamiętał, albo przypomni mi się jak się zobaczymy na tagu.

No i po sezonie, zaraz tag znowu zapadnie w sen zimowy i ożyje dopiero wiosną, a w międzyczasie będą tylko wpisy o pleśni, grzybie w fugach czy na ścianie w łazience i sporadyczny news o grzybach psylocybinowych

  • Odpowiedz