@TheSznikers możesz sobie pobrać aplikacje finebite i zarezerwować jedzenie z niej w knajpie ze zniżką 50 proc, możesz wejść sobie na szczyt Olivia star i tam zjeść obiad w jednej z knajp (jedna z nich to fine dinning z gwiazdką Michelin). Możesz pojechać do Rewy ma cypel Rewski, możesz pojechać do Lapalic do opuszczonego pałacu, w Gdyni będą loty redbulla na plaży (tylko to 12.08)
  • Odpowiedz
Mirki z #jasien #kowale #gdansk południe ogólnie.

Pod lidlem na kowalach stoi starsza pani i prosi o jakieś grosze na jedzenie. Jakbyście rozważali zakupy dziś jedźcie do tego lidla, dajcie jej te 50 groszy.

Ja nie mam przy sobie gotówki, ale dostała śniadanie ode mnie, usiadłem z nią dla towarzystwa i pogadaliśmy.

Tam
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

hokejowej w #gdansk za 3800 złotych jest sensowne?


@Chicoxxx66: p-----l to. Niech was ręka boska broni przed głupimi pomysłami mieszkania na południu Gdańska. No chyba że kręci cię masochizm i tym podobne.

Ludzie, którzy przyjeżdżają spoza Gdańska, żeby kiblować na południu bez jakiejkolwiek sensownej infrastruktury wyniosą się szybciej do siebie niż zdążysz powiedzieć "Paweł Adamowicz
  • Odpowiedz
Te dzierżawione wodorowe autobusy dla Gdańska to jeszcze większy przewał publicznego hajsu niż kupno na własność elektrycznych, czy ja czegoś nie dostrzegam?

Licząc tak, za trójmiasto.pl:
171 mln za 10-letnią dzierżawę 10 autobusów na 10 lat -> 17,1 mln za autobus, który będzie używany 10 lat.

Elektryczne kosztowały chyba 3 mln za sztukę i to już było dość drogo w stosunku do spalinowych, a tu wychodzi, że za jednego wodoraka można by mieć 5 elektryków
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@darek-jg: Nic na to nie wskazuje.

Zakładając, że autobus by jeździł 16 godzin na dobę, 365 dni w roku, ze średnią prędkością 40km/h, spalanie 37kg/370km -> 0,1 kg wodoru na kilometr, cena 1 kg = 69 pln.

40 km/h * 16h * 365 dni * 10 lat + 2 dodatkowe dni z lat przestępnych * 40 km/h * 16h = 2 337 280 km per autobus.
czyli 23 372 800 km dla
  • Odpowiedz
  • 5
@Polinik Przynajmniej będzie czyste powietrze w mieście, kiedy żadne diesle go nie będą zatruwać. Może service port coś tam spala, może jest jakiś pył węglowy, może z Szadółek są lawendowe wyziewy, może można się udusić wjeżdżając do Gdańska od strony rafinerii, może z siarkopolu się wydobywa jakiś żółty pył, ale to nic. Powietrze w Gdańsku zanieczyszczają te wredne diesle, dlatego trzeba zrobić strefę czystego transportu i wymienić autobusy na wodorowe i
  • Odpowiedz
nie liczac wielkich miast


@theOstry: jak się biurowe outsourcingi wyniosą tak szybko jak i się pojawiły po kryzysie z 2008, to w dużych miastach też ceny padną. Obecnie wymiera też powojenny wyż ulokowany w wielkiej płycie.
  • Odpowiedz
jedne padna, drugie powstana


@theOstry: chodzi mi stricte o white colar jobs, które napędziła ucieczka od kosztów w outsourcing procesów do nowych tanich krajów UE. Jednak koszty pracy przez kilkanaście lat urosły u nas niebotycznie, co może skłonić zagraniczny kapitał do poszukiwania nowych kierunków. Nowe napewno nie powstaną, pytanie czy stare się ostoją.

nie boj sie o prace dla wyksztalconych z wielkich miast.


@theOstry: przypominam tylko gorzkie memy
  • Odpowiedz