Witek Muzyk Ulicy - Mamo, mamo eh dawno mnie nie poruszyło nic, ale przy tym wymiękłem (mimo że rodzice żyją). Ogólnie cały album "Gram dla was" jest bardzo ciężki, ale warto, bo piękny.
#muzyka #feels #samotnosc
dezerter10 - Witek Muzyk Ulicy - Mamo, mamo eh dawno mnie nie poruszyło nic, ale przy...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Słucham ejtisowego szlagieru "Dancing With Tears In My Eyes" Ultravoxu i jedna refleksja przychodzi do głowy: jak doskonale udało się połączyć lirykę i prozę życia w jednym kawałku - one wzajemnie się tutaj znakomicie emocjonalnie i treściowo dopełniają, tworząc smakowitą, poruszającą całość.

#80s #rock #muzyka #feels #kultura #przemyslenia
itakisiak - Słucham ejtisowego szlagieru "Dancing With Tears In My Eyes" Ultravoxu i ...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@kumpek20: ile metrów garażu byś nie miał i tak będzie za mało. Wcześniej miałem taki typowy 18m2 w szeregu i było za mało, teraz mam 60m2 i około 200m2 przestrzeni magazynowej i dalej jest za mało XD
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@kumpek20: zawsze jest mało, szczególnie jeśli musisz dzielić z kimś garaż. Jak ojciec rok temu wyciągał silnik to do dzisiaj zbieram puszki po piwie XD Ale taki mały garaż ma swoje plusy bo kupisz chińskie webasto i cieplutko masz, a pali mało. Nagrzać nieocieplone 60m to dramat.
  • Odpowiedz
  • 9
@zjerycha ja lubię być sam przez większość czasu, zawsze byłem trochę takim odludkiem, ale w jakimś stopniu potrzebuję towarzystwa. Od jakiegoś czasu prawie nie mam życia towarzyskiego, nie mam też dziewczyny/żony, i muszę przyznać, że mocno to odczuwam.
Jeśli są ludzie, którzy lubią taką skrajną samotność, to im zazdroszczę, że tak potrafią.
  • Odpowiedz
No i straciłem robotę. Dzień po walentynkach, na 3 dni przed urodzinami różowej, w trakcie stomatologicznego maratonu (nazbierało się zaległości do zrobienia), akurat jak wychodziłem z masą rzeczy na prostą.

Tego uczucia długo nie zapomnę. Wyjścia przed robotę w poczuciu kompletnej porażki bo byłem po prostu za wolny, zbyt słabo skoordynowany, nie dość dobry. Pomimo włożenia w robotę całego swojego 100%, wciąż stanowiłem ogon zespołu, balast do odcięcia ( ͡° ʖ
w.....4 - No i straciłem robotę. Dzień po walentynkach, na 3 dni przed urodzinami róż...

źródło: comment_1644956316sZdL98SjV9u0KsOzNv90e3.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wilku1984: pod koniec 2020 też wyleciałem, mimo, że starałem się cały czas. Przyszła redukcja etatów. Pamiętam ten dzień jak dziś, koleżanka przyszła i powiedziała wszystko, do końca dnia byłem jak w transie, przerwę pominąłem, bo odechciało mi się jeść, do końca dnia jak w transie byłem. 5,5 roku w jednej firmie, to się człowiek przyzwyczaja, a tu nagle jeb i wiesz, że niedługo koniec. W pewnym sensie mnie to czegoś
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 29
@wilku1984: w pierwszy tydzień lockdownu straciłem pracę w firmie w której pracowałem ponad 10 lat, pracę w której byłem dobry i która bardzo lubiłem, za dobrą kasę! Nie było wesoło przez ponad rok bo co chwilę były kolejne lockdowny. Koniec końców znalazłem jeszcze lepszą pracę w świetnym start upie gdzie uczę się dużo więcej, mam większe możliwości rozwoju, propozycje udziałów itd. Uszy do góry bo może być tylko lepiej!!!
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jak poznajecie nowych ludzi?
Jest tu ktoś kto chciałby może opisać jak poznał swojego kolegę/koleżankę/przyjaciela/przyjaciółkę? Ale nie takiego poznanego za czasów dzieciństwa, ani znajomego znajomego tylko osobę poznaną zupełnie od zera - np. w nowej pracy. Jak to się stało, że teraz macie ze sobą dobry kontakt?

Ktoś do kogoś napisał i potoczyła się rozmowa? Zaprosiliście tą osobę po pracy? Zaczęliście rozmawiać na imprezie integracyjnej?

Nie
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@AnonimoweMirkoWyznania: ja też nie pije za dużo i dla mnie to nie byłoby problemem. Myślę, że po prostu nie spotkasz na swojej drodze odpowiednich ludzi, albo po prostu nie dbacie o tą znajomość. Wiesz, prawdopodobieństwo jest sumą powtarzanych prób, także najlepiej po prostu próbować dalej.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Niby się przeprowadziłem do większego miasta, a to i tak nic nie dało. Dobija mnie samotność, wycofanie, fobia przed ludźmi, brak kontaktu, pewnego rodzaju świadomość bycia na zupełnie innym poziomie inteligencji emocjonalnej i doświadczeń od innych ludzi. Czuje się jakbym się zatrzymał w rozwoju o kilka dobrych lat i nie mogę się z tego podnieść, co przekłada się na pewność siebie czy poczucie własnej wartości. Nie mam na czym
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BBQx: Takie fajne bułeczki w Pendolino? Ja raz zamówiłem "deskę serów i wędlin" i ze śmiechu chciałem to w---------ć przez okno, ale się nie otwierało.
  • Odpowiedz