• 15
Wychodząc o 19 spotkałem chłopaka(lat oko 16-17), zapytał która godzina bo się z kimś umówił i czeka. Myśle ok, polecieliśmy do znajomych teraz wracamy chłopak śpi na klatce, pytamy go z żoną czy go gdzieś nie podrzucić jakoś mu pomóc, całkiem odmówił. Weszliśmy do mieszkania i moja zrobiła kanapki na szybko i mowi zanieś mu i butelkę mineralnej. Tak zrobiłem, spaliłem z nim fajke, chłopak trochę popił, miał się z kimś spotkać,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 14
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 27
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rediws: Nie wiem czy to cię pocieszy, ale cały rynek randkowy jest s---------y obecnie i będzie jeszcze gorzej. Możesz winić czasy w jakichś się urodziłeś. ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@423frewq4f23: fobia społeczna i neofobia, co do tej dziewczyny - od razu musisz prosto z mostu o tym jedzeniu powiedzieć, uczynić z tego swoją ważną cechę, to jest trik zalecany przez światowej sławy psychologa - jak się z ciebie wyśmiewają to dołącz do nich
  • Odpowiedz
@423frewq4f23: Znam to uczucie. Za czasów szkolnych bardzo często wszystkie kanapki zjadałem przed szkołą w kiblu, albo po szkole w drodze do domu. Często też wyrzucałem do kosza jak była na przykład sytuacja, w której nie miałem możliwość zjedzenia kanapki w samotności. Bo jak wracałem do domu z jedzeniem to zawsze były pretensje typu "po co dostajesz te kanapki jak i tak ich nie jesz" ( ͡° ʖ̯
  • Odpowiedz
Jak można pracownikowi tak napluć w twarz... Jutro moja managerka przedstawia przed zagranicznym zarządem firmy aplikację, którą napisałem sam od zera, bez niczyjej pomocy, w technologii, której w firmie nikt nie znał. Poświęciłem na to swój czas prywatny, sam zarządzałem swoimi zadaniami i czasem realizacji. Udało się, dzięki mojej ciężkiej pracy aplikacja jest wdrożona i autentycznie zarząd przyjeżdża tylko po to żeby zobaczyć jej działanie.

Do rzeczy:
k---a, nawet nie zostałem zaproszony na
  • 51
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@CalibraTeam: nie robi się w korpo rzeczy na wyrost, bo nikt cię nie doceni. Taka prawda. Zgarnij mandżur, wpisz to w CV, idź do innej firmy gdzie dadzą ci za to doświadczenie więcej, a ambitne rzeczy rób po godzinach jako open source.
  • Odpowiedz