@qnebra: rozumiem. Szczerze - fajna sprawa. Szczególnie, jeśli ma się możliwość robić coś takiego dla kogoś. Sam napisałbym coś więcej, ale... najzwyczajniej nie mam koncepcji ani nie potrafię tak dobrze "objąć" całego świata. Prędzej czy później pogubiłbym się w tym co piszę, co wydaje mi się całkowicie przekreśla szansę na dobrą robotę. Chociaż tak dla głupiego zajęcia czasu lubię coś pobazgrać.

A co do Twojego pomysłu - podoba mi się. Z
@Taharii: zasadniczo w moim przypadku, koncepcja świata od 2012 roku pozostała niezmienna.

Żebyś wiedział, jak cholernie ciężko utrzymać spójność fabularną, nie rozwalić tej delikatnej nitki w drobny mak i sprawić, że wszystko będzie do siebie pasować. To jest najgorsze, bo jak tu zrobić coś co będzie miało chociaż odrobinę logiki i sensu.

Zasadniczo w tej chwili to prosta wizja w której są dwie zwaśnione strony, a po środku prawdziwe #!$%@?ństwo zdolne
Hej Mirki,

czytam sobie "Fire Study" Marii V. Snyder i natknąłem się na wyrażenie "wood and game".

Cytat:

"The horses slowed. Heads down, they panted. Their coats gleamed with sweat. Only a couple dark hours remained. Dismounting, we removed the saddles. While I walked the horses to cool them down, Moon Man and Tauno searched for wood and game. No one said a word. The shock of the attack...."

Jakieś pomysły, co
(kolejny odcinek, całość znajduje się pod tagiem: #sciencefictionrene102 )

Seria eksplozji nuklearnych, którymi skończyła się wojna sprawiała, że Ziemię pokryła warstwa pyłu, który skutecznie blokował dostęp światła oraz uniemożliwił dawne życie, musiało się ono skryć pod ziemią, w dawnych bazach wojskowych, przy których często znajdowały się parki biotechnologiczne. Szybko przekształcono je w sztuczne hodowle genetycznie zmodyfikowanych roślin. Zmiany DNA pozwoliły na szybszy zbiór plonów i mniejsze wymagania dotyczące światła, jednak wciąż kluczowym