Co jak co Orbana niektórzy mogą nie lubić ale coroczny pokaz 20 sierpnia nad Dunajem w Budapeszcie (Tűz és fények játéka” – gra ognia i świateł) z okazji najważniejszego święta państwowego, Dzień Świętego Istvána w tym roku był o wiele słabszy.
Zazwyczaj ciekawe opowieści z mappingiem 3d przeplatane pokazami fajerwerków dopasowanych do muzyki węgierskiej. Widać nowy rząd zarządził oszczędności i niby było tak samo ale porównując do 2025 albo 2024 to kompletnie
LukaszTV - Co jak co Orbana niektórzy mogą nie lubić ale coroczny pokaz 20 sierpnia n...

źródło: image

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
@LukaszTV: jak widac nie wiele tobie do szczęścia było potrzebne
orban zubożył społeczeństwo i ograbił je ale za to zrobił fajerwerki i pobudował jakieś stadiony i hale ku uciesze gawiedzi
  • Odpowiedz
@LukaszTV: akurat brak węgierskiego narratora nie traktowałbym jako problemu :)
Sama historia pokazana w sposób wizualny była dość oczywista. Co do pokazu dronów, to robił spore wrażenie, w porównaniu np. z Paradą Smoków w Krakowie to zupełnie inna liga.
Pirotechnika - faktycznie mogło by być ciut więcej, ale za to nadrabiali jakością.
  • Odpowiedz
Pierwszą żyrafę sprowadził do Europy Juliusz Cezar.

W 46 r. p.n.e. świętował wielki triumf, podczas którego pokazano egzotyczne zwierzęta z podbitych terenów. Wśród nich znalazła się właśnie żyrafa - pierwsza, jaką sprowadzono do Europy. Rzymianie nazwali ją "kameleopardem", ponieważ przypominała im połączenie wielbłąda i lamparta. Żyrafa jednak szybko pożegnała się z życiem - za sprawą lwów.

Ponad 1500 lat później, władca Florencji - Lorenzo de' Medici, znany jako Wawrzyniec Wspaniały (Wawrzyniec Medyceusz), również zapragnął
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ukiss: Jak wiadomo nie od dziś od władzy tam się mocno odkleja, jeden sobie zażyczy żyrafy inny hipopotamów i generalnie co tylko wymyślą. Bogaci zawsze mogą więcej.
  • Odpowiedz