Mam dość obniżania prędkości i utrudniania życia kierowcom, w tym mi.

Ostatnio ja zauważyłem jakiś dziwny trend obniżania ograniczeń prędkości, i zaostrzania mandatów za przekraczanie prędkości. Wypadków coraz mniej, dlaczego "śruba jest dokręcana"? Jaki powód jest tego zjawiska od ostatnich lat, by rząd mógł się wzbogacić na niewinnych kierowcach? Moi rodzice jak zdawali prawo jazdy dozwolone było 60 km/h w terenie zabudowanym a jak ja zdawałem prędkość była ograniczona do 50 km/h? Obecnie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ErogowyDrogowy: cała unia robi wszystko aby odebrać nam tutaj smak życia, nie wiem czy to ślepe zło czy celowe działanie. Najgorzej że inne kraje mają generalnie w------e.
Hiszpania, Portugalia: -limit 30? dobra, dobra się pomyśli.
Niemcy: -Strefy czystego transportu? oke auta przed 1995 mają miękki zakaz, jednolity na wszystkie miasta gdzie wprowadzimy
Polska: -O TAK CZYSTY TRANSPORT W CAŁYM KRAJU, JUŻ DZISIAJ.
Warszawa: -MY NIE WPUŚCIMY AUT STARSZYCH NIŻ 20 LAT
Kraków:
  • Odpowiedz