W ostatnich tygodniach, przy okazji ataku Izraela na Polske pojawiało sie znalezisko o kartach do gry dotyczacych dyskusji, w szczegolnosci jak unikac erystycznych trików.
Cos jak ilustracja Erystyki Schopenhaura do gry planszowej.

Jest w stanie ktos odnaleźc to znalezisko o owych kartach?

#germandeathcamps #erystyka #4konserwy #izrael #shopenhauer
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
Szybkie #pytaniedoeksperta
W trakcie dyskusji o, powiedzmy, kradzieży roweru, jeden z jej uczestników stwierdza, że taki czyn powinien być karany śmiercią. Drugi odpowiada, że to jednak lekka przeginka, co pierwszy szybko kontruje stwierdzeniem "Ta? To ciekawe co byś mówił, gdyby to twój rower ukradli".
Podpada to pod argumentum ad hominem czy jednak inaczej się to nazywa?
#logika #erystyka #jezykpolski #pytaniezdupy
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#katolicyzm #gimbokatolicyzm #pytanie #logika #erystyka #bledylogiczne Co czyni katolika? Jakie warunki trzeba spełnić, by nazywać się katolikiem? Ostatnio wielu moich znajomych spod znaku dwóch skrzyżowanych belek na złośliwości czynione przez katolików odpowiada, że to nie są katolicy. Ktoś był w kościele, stracił wiarę, to nie był katolikiem. Mam wrażenie, że jest to zwykły błąd prawdziwego Szkota.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

potrafi ktoś pomóc znaleźć ebooka pt. "Elementy retoryki i erystyki w przykładach"?

Jedynie, że znacie dobre pozycje na temat właśnie umiejętnego prowadzenia rozmowy. Może nie o manipulację aż tak mi chodzi, ale jedno z drugim jest w miarę powiązane, a po prostu zależy mi, by była to konkretna książka

#ksiazki #ebook #erystyka #ksiazka
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@anonim1133: Zależy czego chcesz się nauczyć. Jeśli nie miałeś wcześniej kontaktu z retoryką, czy też szerzej z komunikacją to radzę zajrzeć do Obremskiego, później po za znajomieniu sobie terminów przejść do Shopenhauera.
  • Odpowiedz
Zapaszam do zabawy, pokaż jak doby jesteś w dyskusji. Nie chodzi o to, żebyś kogoś przekonał do swojej racji. Stań w obliczu oborny swojego zdania, lub zaatakuj mocny argument przeciwnika. Chodzi o erystykę i dialektykę.

Najlepsze jest to, że logika nie musi być w to zamieszana ( ͡° ͜ʖ ͡°).

Podając swój wiek i wykształcenie możesz pokazać, że znajomość definicji evanescence field w światłowodzie domieszkowanym nie jest potrzebna żeby być dobrym rozmówcą.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#ekonomia #gospodarka #4konserwy #neuropa #erystyka #tldr #zebymisiechcialotakwzyciujaknawykopie
No elo, podobno @Cheater mnie zaorał. Przyjrzyjmy się więc, jak wyglądała tamta dyskusja, a na koniec odpowiem na najnowsze "zaoranie".
Po kolei każdy temat, jaki został poruszony w tamtym poście.

1. Temat podręczników, których rzekomo nie czytałem - wymieniłem te, które przeczytałem. Odpowiedź czitera - "z którego roku? 1985?" No
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tobie wypierdzenie takiego wykręconego za ogon kota


@Cheater: Ty poważnie piszesz? We wpisie udowadniam, jak ty wykręcasz kota ogonem, jak w przypadku noblistów.

wysranie kucofaktów


TIL: Cytowanie Krugmana, Shillera i Kahnemana to kucofakty.
  • Odpowiedz
Metody erystyczne według #schopenhauer
Bardzo przydatne narzędzia dialektyki dla przyszłych polityków (ewentualnie w dyskusji z innymi mirkami)

1. Uogólnienie (instantia) – rozszerzając wypowiedź przeciwnika poza jej normalne granice (bardziej ogólnikowe twierdzenie łatwiej zaatakować).

2. Zastosowanie homonimii do jakiegoś słowa użytego przez przeciwnika, by rozszerzyć jego wypowiedź i wtedy ją obalić.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Gdyby w naturze ludzkiej nie było złego, gdybyśmy byli zupełnie uczciwi przy każdej wymianie zdań, wówczas staralibyśmy się dotrzeć jedynie do prawdy, nie dbając o to, czy racja okaże się po stronie poglądu, wygłoszonego początkowo przez nas samych, czy też przez naszego przeciwnika. Ten ostatni wzgląd byłby dla nas zupełnie obojętnym, albo przynajmniej nie nadawalibyśmy mu pierwszorzędnego znaczenia. Dziś zaś, przeciwnie, jest to rzecz najważniejsza…

#filozofia #schopenhauer #
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dawidk01: 1. Zło i dobro to tak relatywne i ogólne pojęcia, że wręcz nic nie znaczą. 2. Tylko "dobrymi" rzeczami można dojść do prawdy?
Np. obozy koncentracyjne. Josef Mendele zrobił bardzo wiele "złych" rzeczy, a jednak medycyna współczesna dzięki niemu zyskała. Nie lubię tych słów. Co to w ogóle znaczy, że ktoś jest dobry?! Pomaga górze grosza? Jest najlepszym uczniem w szkole? Zarabia najwięcej pieniędzy? To po prostu dwa słowa
  • Odpowiedz
@wysoko: sofiści byli grupą bardzo liczną i niespójną światopoglądowo. Słowo "sofizmat" jest negatywnie nacechowane, a przecież w tej grupie można znaleźć wielu mądrych, ciekawych i wartościowych filozofów. Przynajmniej ja tak uważam ;).
Nie wiem dokładnie kto pierwszy zaczął używać słowa "sofizmat" w znaczeniu pejoratywnym, ale ja się z nim nie zgadzam ;). Tym bardziej, że niektórych "typowych sofistów" znamy tylko z dialogów Platona, a ja nie skłaniam się do tego,
  • Odpowiedz
Jednym z tych kretyńskich powiedzonek obok "prawda leży pośrodku", za które powinno się autora skazać na prace społeczne jest "o gustach się nie dyskutuje".

Wat?

Wszystko o czym się dyskutuje to gusta i opinie. Nie dyskutuje się o faktach, bo jakie są - każdy widzi.

Dyskusja
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@grzegorz-zielinski: ale po co przekonywać miłośnika blondynek że brunetki są lepsze? Moim zdaniem każdy ma swój własny zestaw cech które pozwalają mu uznać coś za atrakcyjne/ładne. U każdego jest on inny i nie ma sensu przekonywać kogoś że ten Twój zestaw jest lepszy.
  • Odpowiedz
ale po co przekonywać miłośnika blondynek że brunetki są lepsze?


@chixi: Następny. Tu nie o przekonywanie chodzi, a o dyskusję. Możesz powiedzieć: Pink Floyd jest słabe. Nie przekonujesz wówczas do swojej muzyki, tylko wyskakujesz z argumentami. Bo gitara nie taka, bo wokal, bo na tej płycie zagrali pod publiczkę, bo ktoś inny grał w tym stylu lepiej. I tak dalej.
  • Odpowiedz