79 497,54 - 14,71 = 79 482,83

Niebo gwieździste nade mną... W końcu udało mi się wybiec przed 5 - symbolicznie, bo 4:59 ale zawsze coś ;) Nie wiem o której mam wstawać - dzisiaj pobudka 4:35, szybka toaleta, założenie szkieł, ubieranie, nakarmienie sierściuchów... i już prawie piąta. Jeszcze ze dwa tygodnie i poranny trening będę kończył przed świtem... Fajnie :)
Nic to, dziś znowu podbiegi. Pozwoliłem sobie na pełną 6km rozgrzewkę
Pobierz enron - 79 497,54 - 14,71 = 79 482,83

Niebo gwieździste nade mną... W końcu udało mi...
źródło: comment_46OmLBpmx8eeyKM9PGj2jLDBbU1GWAKR.jpg
79759,81 - 13,84 = 79745,97

W końcu pobiegłem ciutkę wcześniej - 5:20... ale to i tak ze 20-30 minut później niż optimum. Muszę się oprzeć pokusie stuknięcia w drzemkę i będzie dobrze :)
Ale i o tej porze jest jeszcze dość ciemno - poobwieszałem się błyskotkami. Ech - jeszcze trochę i dojdzie znowu czołówka i maska...
Dzisiaj interwały. Spokojny 5,5km dobieg z górką i potem 6 razy 700/300. Jak zwykle widać to
Pobierz enron - 79759,81 - 13,84 = 79745,97

W końcu pobiegłem ciutkę wcześniej - 5:20... ale...
źródło: comment_ZKgrV4ayanpkZ8lu0wz4ZPNz38vvzvZD.jpg
80118,75 - 25,01 = 80193,74

Tak jak planowałem - spokojne tempo i 25km. Trochę się łamałem czy polecieć pełny dystans - trochę głupio tak późno wracać na śniadanie... ale w końcu skręciłem gdzie trzeba i wybrałem się na zwiedzanie podkrakowskich wiosek :)
Najwkększą wagę przywiązywałem do trzymania pulsu w ryzach - chciałem by było koło 150bpm i by nie przekroczyć 160. To drugie się prawie udało - na ostatniej górce wymiękłem i
Pobierz enron - 80118,75 - 25,01 = 80193,74

Tak jak planowałem - spokojne tempo i 25km. Troc...
źródło: comment_yGeTxr93gGtMltdUqBZCjcQNVdhVZ9I8.jpg
@hard1: @mulek10d: przepraszam - śmierdzący leń ze mnie :) Zajrzałem na stronę runkeepera a tam trzy wykresy grzecznie czekały na screenshota... ale faktycznie kiszaste, te z aplikacji są zdecydowanie bardziej szczegółowe :)
@hard1: uparłem się żeby zaliczyć te 25K, raz na jakiś czas mam ochotę sprawdzić czy jeszcze potrafię ;) Muszę jeszcze zaliczyć 30 i 35, bo w przyszłym roku ostrzę zęby na maraton :)
Pobierz enron - @hard1: @mulek10d: przepraszam - śmierdzący leń ze mnie :) Zajrzałem na stron...
źródło: comment_DCMgcLGN7bQvCosw6l8nvbujudx2Km0t.jpg
@hard1: ja też nie dla nagród, choć prędzej te orlenowe loterie by mnie chwyciły ;) Ale w Cracovia Maraton najbardziej odrzuca mnie ta zdublowana trasa... No i po Krakowie biegam na co dzień.
80259,08 - 18,00 = 80241,08

Dzisiaj sobie wstałem grubo przed 6, ale małe łapki przytrzymały i wyskoczyłem dopiero o 6:30 :) W sumie profit, bo milej i jaśniej.
W soboty mam zawsze siłowe bieganie, tak było i teraz. Po 2km dobiegłem do płaskiej drogi i za radą @walter21 i @hard1 postanowiłem sobie urozmaicić bieg 4 przebieżkami 300/400. Faktycznie szybkie odcinki robiłem szybciej, ok. 4min/km. Potem ruszyłem dalej. Tradycyjnie cały czas próbowałem przyspieszać,
Pobierz enron - 80259,08 - 18,00 = 80241,08

Dzisiaj sobie wstałem grubo przed 6, ale małe ła...
źródło: comment_ioIeXM8v5Ab7fa1jn4tK715grGbaiHLZ.jpg
@enron: I co, jest tak źle z tą formą jak ostatnio pisałeś?


@hard1: no wiesz, z rok temu to na takiej trasie bym celował w jakieś 4:40 ;) Ale nie będę narzekał, trzeba trochę sadła zrzucić i pracować.
@enron: to będziemy się ścigać na półmaratonie :)


@walter21: jeśli zachowam ten swój kiepski trend to znowu pójdzie mi gorzej niż rok temu ;) Może jakoś wypracuję w końcu lepszy wynik, został miesiąc :)
80421,49 - 9,00 = 80412,49

Łohoho, podbiegi i podbiegi...
Znowu kurna zaspałem. Normalnie już nie wiem co jest, może jakiś dramatycznie niedospany jestem czy co... Wybiegłem 5:52, a że w robocie kocioł a dziecko na 8 odprowadzić trzeba to skróciłem znowu rozgrzewkę. Same podbiegi spoko - próbowałem obciąć początkowe i końcowe wypłaszczenie ale po chwili wróciłem do pełnych cykli.
Nie wiem co jest, ale z tygodnia na tydzień mam coraz gorsze tempo,
Pobierz enron - 80421,49 - 9,00 = 80412,49

Łohoho, podbiegi i podbiegi...
Znowu kurna zaspał...
źródło: comment_66PPxFsbHiSKDiwV2PnpEFnSIC6Rogcs.jpg
@enron: No to cóż Ci mogę powiedzieć - może po prostu taka dyspozycja dzisiaj, że ciężko było szybciej? Czynników może być kilka. Zrobisz jeszcze parę tego typu jednostek, to będziesz mógł wyciągać wnioski, czy idziesz w dobrą czy złą stronę.

Ale serio, patrzenie na tempo przy treningach typu podbiegi czy interwały nie ma większego sensu. Masz rozgrzewkę, czasem jakieś ćwiczenia dogrzewające / rozciągające, na końcu schłodzenie, pomiędzy powtórzeniami przerwy w wolnym
80 769,58 - 13,92 = 80 755,66

Wczoraj o 5 lało jak z cerbera - a że interwały robię na prostej drodze wśród pól i miałbym trasę typu błotna ślizgawka to sobie odpuściłem i pobiegłem dzisiaj. Mogłem sobie pozwolić na późne wstawanie i wybiegłem dopiero o 5:45 - zresztą do wcześniejszego biegu muszę znaleźć kamizelkę odblaskową w piwnicy :)
Interwały jak zawsze - ok. 5km dobiegu w tempie 5min/km i potem 6
Pobierz enron - 80 769,58 - 13,92 = 80 755,66

Wczoraj o 5 lało jak z cerbera - a że interwał...
źródło: comment_Mb1VQIBv6nPNVsQ611EGDBPmOk4CtGdR.jpg
@walter21: @hard1: dzięki za sugestie :) Generalnie to po prostu chcę lepiej biegać - czyli w sumie szybciej na dłuższych dystansach, bo jak na razie to u mnie kuleje. Biorąc pod uwagę, że od niedawna przestawiłem się na 4x w tygodniu (pon/śr/sb/nd) to w sumie w sobotę zamiast robić siłowy bieg na średni dystans (15-18km) sobie zafunduję coś rzędu 13-14km i pod koniec te przebieżki na dobicie :) Interwały takie
Bo jednak interwały to jeden z najbardziej męczących akcentów treningowych po jakie można sięgać.


@hard1: fakt, nawet podbiegi pod moją standardową górkę (10x300m, ok. 7-8%) są przyjemnością w porównaniu do tych interwałów :)
81202,15 - 22,61 = 81179,54

Lubię te niedzielne wybiegania na totalnym luzie :) Pobudka 6:15, start 6:45 - tempo "żeby się nie zmęczyć" (średnio 5:23min/km), dystans... chciałem dużo, wyszło więcej :) Przez cały bieg ani na chwilę nie przekroczyłem pulsu 160, a średni wyszedł zaledwie 150 :) mimo wielu podbiegów (255m). Generalnie bardzo fajna i zrównoważona trasa, a przy tak miłej pogodzie - czysta przyjemność! Teraz śniadanie, bo apetyt dopisuje :)

#
Pobierz enron - 81202,15 - 22,61 = 81179,54

Lubię te niedzielne wybiegania na totalnym luzie...
źródło: comment_6kNKB0y6qEWHGdjQCkUjuJs6zy37Edmu.jpg
@enron: U mnie nabite 400 km na butach ale ani śladu zużycia (poza tym, że trochę brudne od błota). Aż głupio będzie je wywalać po 1000 km "dla zasady" :)
81 383,30 - 17,81 = 81 365,49

Tym razem nie zaspałem - z premedytacją pospałem do 6:30 i wybiegłem o 7 ;) Dziś sobota, więc czas na "bieg jak dawniej" - siłowo, na 90% mocy żeby wycisnąć ile się da. Chciałem nieco dłużej - wyszło niecałe 18km. Tempo dość słabe, jak na bieg ze średnim pulsem 90% HrMax - 5:04/km... muszę solidnie popracować nad formą.
Jak dobiegłem do domu - z marszu
Pobierz enron - 81 383,30 - 17,81 = 81 365,49

Tym razem nie zaspałem - z premedytacją pospał...
źródło: comment_7bOxaEGVJ1gkExfwLDJRu4QDDwHyfgYk.jpg
81692,35 - 10,03 = 81682,32

Czwartek, dzień podbiegów i śmiesznych wykresów ;)
Zaspałem jak jasna cholera - obudziłem się 6:15. Gdyby nie to że dziś jeszcze luz z odprowadzeniem dzieci to bym musiał zrezygnować z treningu - coś kiepsko z tym moim wstawaniem…
Przez spóźnienie musiałem też skrócić bieganie - tym razem zrobiłem mądrzej i skróciłem rozgrzewkę do niecałych 3km.
Ale szło mi coś fatalnie - chyba za szybko zerwałem się z
Pobierz enron - 81692,35 - 10,03 = 81682,32

Czwartek, dzień podbiegów i śmiesznych wykresów ...
źródło: comment_6qTYmR608TY3SccBN7S2zAnZTE99Uoca.jpg
@enron: Ale przecież bieganie w deszczu jest super! Dziesięć razy lepsze niż w upale. A, co tam dziesięć - tysiąc razy lepsze :D


Ja się sam w bieganiu ograniczam (bliscy całkiem dobrze to tolerują). Chciałbym więcej, ale prawdopodobnie organizm by odpowiedział kontuzją albo przemęczeniem. Bezpieczniej jest chyba wrzucić treningi uzupełniające niż dodać kolejne jednostki treningowe dla biegania - sporo się można naczytać o tym, że czas na regenerację jest co najmniej
@enron: Ale przecież bieganie w deszczu jest super! Dziesięć razy lepsze niż w upale. A, co tam dziesięć - tysiąc razy lepsze :D


@hard1: Przy lekkim deszczyku/mżawce - spoko. Ja nie lubię biegania w deszczu z kilku powodów:
- błoto z pól spływa na drogę i robi się brudno i cholernie ślisko
- jak dłużej pada to robią się kałuże i chlupie w butach, czego nienawidzę
- wspomniane przez Ciebie
82 251,12 - 12,14 = 82 238,98

Zaspałem z kretesem - co jest w tym głupim łbie, że naciska "off" zamiast "snooze"? Wybiegłem dopiero o 6:30, przez co musiałem skrócić dzisiejsze interwały. Jeszcze gorzej, że źle pobiegłem i przez to nie mogłem skrócić rozgrzewki - więc musiałem się zadowolić 4x700/300.
Interwały wyraźnie widać na wykresie tętna - i tylko tam, bo pomijając dziwaczne wygładzanie wykresu tempa przez Runkeepera to po prostu kiepściuchne
Pobierz enron - 82 251,12 - 12,14 = 82 238,98

Zaspałem z kretesem - co jest w tym głupim łbi...
źródło: comment_PNIbz3XWnj6EGljInLwiBYztyw9jTnFZ.jpg
82454,01 - 20,52 = 82433,49

Dziś rano się trzeba było zbierać na działkę, więc rano bieganie odpadało. W Makowie pogoda idealna - na opalanie. W cieniu ze 30 stopni, w Słońcu 300 ;) Ale jakem postanowił to w końcu o 16 się wybrałem na luźne wybieganie...
Temperatura nadal masakryczna i większość trasy w pełnym Słońcu - nic to, twardym trzeba być. Szło ciężko, ale w sumie jak się dotrze do Grzechyni to
Pobierz enron - 82454,01 - 20,52 = 82433,49

Dziś rano się trzeba było zbierać na działkę, wi...
źródło: comment_FkhfZimEXh6IUq6Qf2JhdrnKcZT5v1Ma.jpg
82633,03 - 11,25 = 82621,78

Za wczoraj. Planowałem sobie przebiec z rana z 15km... Niestety ze startu o 7 nici wyszły - jak się z pępkówki wraca o 3 to tak bywa ;) Ruszyłem o 8 i biegło się tak se (ciekawe czemu ;), runkeeper dodatkowo zgłupiał i popsuł wykresy więc nawet nie załączam. Wymęczyłem ledwo ponad 11 w tempie 5:08/km, po drodze przerwa na zakup bułek ;)
W niedzielę spróbuję sobie
83031,02 - 14,00 = 83017,02

Kolejny bieg "po nowemu" - czyli zamiast biegać ile wlezie żyłując (bez większych sukcesów) tempo biegam rzadziej i z większym urozmaiceniem.

Dziś wybiegłem 5:45 - kurde, wakacje rozleniwiły a od września starszy gremlin idzie do szkoły i trzeba się będzie sprężać :)

Czwartek, czyli podbiegi. Tak zabawnych wykresów dawno nie miałem ;) Fajnie widać nawet na wykresie pulsu ile było górek...
Na początek standardowa trasa - trochę
Pobierz enron - 83031,02 - 14,00 = 83017,02

Kolejny bieg "po nowemu" - czyli zamiast biegać ...
źródło: comment_1dS4eeo38ZCcVvG4ZbUxl0pk8jatVBAB.jpg
83 366,44 - 13,75 = 83 352,69

No i tak jak sugerował @lukglo86 (i nie tylko :) w miejsce tępego biegania ot tak zacząłem zabawę w interwały. Wybiegłem o 5:30 - i widzę, że przy wcześniejszych wyjściach będę już musiał zadbać o kamizelkę odblaskową...
Najpierw spokojna rozgrzewka przez ok. 6km w tempie 5min/km i jakieś 80m przewyższeń a potem już na płaskim jaaaazda: 700m gaz do dechy, potem 300m truchcikiem. I tak
Pobierz enron - 83 366,44 - 13,75 = 83 352,69
 
No i tak jak sugerował @lukglo86 (i nie tylko...
źródło: comment_Yi4J1ftVe4hCtO8j17JqBjEQPhvEEvyf.jpg
@enron: 1 km szybko, troche przerwy w truchcie, 1 km szybko też trucht a ostatni kilometr bieg w trupa. Tylko testy dadzą odpowiedź na jakim etapie jesteśmy. Przykładowo mój trener 60 latek ma tętno maksymalne 180 o 20 większe niż ten wzór przewiduje. Tylko testy dadzą odpowiedź o tętnie czy zawody o tym w jakiej jesteśmy dyspozycji
83766,88 - 16,37 = 83750,51

Zgodnie z poradami mirkobiegaczy postanowiłem trochę wyluzować. Weekend na Podhalu u teściów, więc spokojne niedzielne wybieganie na jednej z ulubionych tras - 16km, 280m przewyższeń. Tak jak sugerował @walter21, obniżyłem tempo do okolic 5:30/km, puls podziękował oscylując w okolicach 140-145bpm (oczywiście pomijając mordercze podbiegi :). Wyszło równiutkie 1,5 godziny - lubię taki relaks, zwłaszcza tak pod koniec lata gdy wszystko pachnie świeżo skoszonym sianem i drzewami
Pobierz enron - 83766,88 - 16,37 = 83750,51
 
Zgodnie z poradami mirkobiegaczy postanowiłem t...
źródło: comment_6KGN2CX1tse0TIf6nVnQYy8uTcLYaVUf.jpg
84 189,90 - 9,43 = 84 180,47

Oj, słabo mi wychodzi ten powrót do biegania po Krakowie. 3 poranki z rzędu zaspałem tak ostro że nie było już kiedy pobiegać, dzisiaj niewiele brakowało i byłoby to samo - wybiegłem dopiero o 6:10 i musiałem skrócić trasę - niecałe 9,5km. I tak bym skrócił, bo biegło się fatalnie - coś mnie pobolewa w udzie (fakt, bolało od 3 dni) a tempo zdechło (ledwo
Pobierz enron - 84 189,90 - 9,43 = 84 180,47
 
Oj, słabo mi wychodzi ten powrót do biegania p...
źródło: comment_IX49exAysQYHBuLzrwJSgr3CeX5upOKC.jpg
@enron: nie wiesz czemu? Przetrenowanie. Od jakiegoś czasu przeglądam Twoje wpisy i tempo oscyluje między 4:50 a 5:15 niezależnie od nawierzchni czy dystansu. Tak się nie zbuduje solidnej bazy - organizm już się przyzwyczaił do Twojego treningu (stagnacja). Nie dajesz mu również odpocząć, biegasz praktycznie codziennie. Wrzuć dwa treningi jakościowe, długie wybieganie oraz rozbieganie (max 4 treningi w tygodniu) i zobaczysz efekty.
Pn - spokojne rozbieganie Śr - podbiegi Pt - interwały Nd - dłuższe wybieganie. Co do łączenia podbiegów i szybkich 400 to rozbij to na dwa treningi. Podbiegi nie od razu po wybiegnięciu z domu: rozgrzej się z 5km, zrób podbiegi np 200x10 i spokojnie najkrótszą drogą do domu.
84 783,10 - 17 = 84 766,10

No i jeszcze raz pętla wokół Grzechyni. Trochę mi się nie chciało, późno wstałem - ale pomyślałem o tym jakie obżarstwo uskuteczniałem wczoraj, zacisnąłem zęby i ruszyłem :)
O dziwo, szło nieźle - aż za dobrze, bo cały czas o kilka sekund na kilometr lepiej niż wczoraj. Najostrzejszy podbieg w połowie trasy mnie domęczył ale nie dałem się - a potem szalony bieg z górki
Pobierz enron - 84 783,10 - 17 = 84 766,10
 
No i jeszcze raz pętla wokół Grzechyni. Trochę m...
źródło: comment_CqVJcmDNGrDXAEAK0FWohYQrRxFTGAMA.jpg
@vicher62: Aaaa i jeszcze Podksięże w Suchej Beskidzkiej, tam też są fajne widoki, ale nie wiem czy interesuje Cie bieg 2,5km o nachyleniu 12% :)


@vicher62: brzmi ciekawie, choć o ile lubię się czasami sponiewierać to to już by chyba była przesada na miarę biegu w górę Górskiej :) W ogóle to muszę tu kiedyś przyjechać z rowerem i przetestować kilka tras, choćby to moje planowane 30k :)
85150,60 - 17 - 10 = 85123,60

No i już po urlopie. No, prawie - bo sobie weekend wydłużyłem o piątek ;) Wczoraj sobie strzeliłem 17km po Grzechyni, dziś rano chciałem to powtórzyć ale idiota zapomniałem budzika przestawić i wstałem duużo za późno... więc musiałem się zadowolić marnymi 10km. Najlepsze, że wczoraj miałem lepszy czas - 5:19 a dzisiaj 5:21 :)
Nic to, jutro spróbuję zaliczyć znowu przelot wokół Grzechyni - a
Pobierz enron - 85150,60 - 17 - 10 = 85123,60
 
No i już po urlopie. No, prawie - bo sobie we...
źródło: comment_t5f32Km4SZKfoFZVTe6zbQ6XfFbj28bY.jpg
86184,97 - 12,95 = 86172,02

Czas na pożegnalną przebieżkę po Wyspie Sobieszewskiej. Urocze miejsce z piękną plażą i wspaniałymi lasami. Jutro rano już tylko czas na pakowanie i ostatni rzut oka na morze...
Dzisiaj głęboko w strefie komfortu - tempo spacerowe (5:24/km), puls średni jeszcze bardziej spacerowy (141bpm). Piękna pogoda, pachnący las, śpiew ptaków i delikatny szum morza w tle. To je ono.

#sztafeta #biegajzwykopem #bieganie #enronczlapie
Pobierz enron - 86184,97 - 12,95 = 86172,02
 
Czas na pożegnalną przebieżkę po Wyspie Sobiesz...
źródło: comment_SizecWa3gYyEqOGTnBEWML8JEVRldfi5.jpg