369600,72 - 21,10 = 369579,62
Sobotni relaksik ( ͡ ͡ )

Nie ma się co specjalnie rozpisywać. Wstałem o 4:40, trochę się ślamazarzyłem, w łazience dorwała mnie kota i musiałem złożyć daninę pieszczotową a potem nakarmić... i tak jakoś czas leciał, a ja wybiegłem o 5:15.

Słońce było już całkiem wysoko, termometr wskazywał 16°C, chmur brak, wiatru brak. No ale sobota, czymże się przejmować ( ͡
enron - 369600,72 - 21,10 = 369579,62
Sobotni relaksik ( ͡ ‿ ͡ )

Nie ma się co specj...

źródło: comment_DyXtWfyeoTyjJyb6TH7Db9evd8FiYKVH.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

369619,02 - 15,25 - 3,05 = 369600,72
Uciekając przed burzą

Miało dzisiaj być fajnie. I w sumie było, ale nie do końca. Niby obudziłem się od razu o tej 4:21, szybko zebrałem, ale... no nie wiem czemu ale wystartowałem o 4:50 ¯\_(ツ)_/¯

Jak już ruszyłem to niby było spoko - na termometrze 16°C, Słońce za chmurami, chłodny wiatr... aż do momentu gdy po paru minutach usłyszałem grzmot ( ͡° ͜ʖ ͡°) Oczywiście
enron - 369619,02 - 15,25 - 3,05 = 369600,72
Uciekając przed burzą

Miało dzisiaj być...

źródło: comment_LoBOiacTlMHfaqY0VoveT4bWTuEYazSq.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

369832,15 - 16,40 = 369815,75
Wczoraj po południu dałem ciała - pojechałem z młodym na trening, wszystko sobie przygotowałem i... zapomniałem butów xD

Dziś miałem sobie to jakoś choć częściowo zrekompensować - ciutkę się udało… choć nie do końca.

Coś mam ostatnio problemy ze snem. Budzę się przed budzikiem - dzisiaj otworzyłem oczy i usłyszałem jak zegar wybija 4 rano. Uznałem, że jednak wypada dospać tych marnych 20 minut - ale nie, obudziłem się 10
enron - 369832,15 - 16,40 = 369815,75
Wczoraj po południu dałem ciała - pojechałem z ...

źródło: comment_BerQLpdDrzxmox7xrV10ak1JQ5uS4wxn.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

370071,74 - 14,49 = 370057,25
Coś słabosilny dzisiaj jestem..:

Pobudka 4:21... ale coś zwlekałem ze wstawaniem. Przygotowałem żarcie sierściom - te nie raczyły się stawić. Nic to, ubrałem się i wyskoczyłem przed dom o 4:50.

Jeszcze zanim ruszyłem, czułem że dzisiaj mamy Dzień Emeryta i spokojny truchcik na naprawdę niskim tętnie ( ͡° ͜
enron - 370071,74 - 14,49 = 370057,25
Coś słabosilny dzisiaj jestem..:

Pobudka 4:21....

źródło: comment_t2UmpBtKLx6OS3FDgwhIPEA4AXSphwdi.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

3703862,13 - 14,10 = 3703848,03
Nie będę się jakoś rozpisywał, bo znowu zapomnę… Standard były pobudka o 04:21, pitu pitu z kotami i 10 minut przed piątą wystartowałem.
Pogoda była piękna, temperatura nawet znośna - na termometrze 14°C, Słońce dopiero zaczyna o grzać a poranny mgły jeszcze lekko chłodziły otoczenie. Szło nawet w miarę – jak zwykle start miałem słaby, potem zacząłem lekko nadganiać. Tempo falowało jak zawsze, ale starałem się żeby
enron - 3703862,13 - 14,10 = 3703848,03
Nie będę się jakoś rozpisywał, bo znowu zapom...

źródło: comment_iinjZ6OBPI8MAFGM7aTBkxoSvHYGqMkA.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Czy w związku z transportowaniem siateczki masz podobny do Haile Gebrselassie nawyk pracy ramienia, który został przez niego nabyty, z uwagi na bieganie z książką do szkoły? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
3703964,40 - 14,60 = 3703949,80
Gooooood morniiiiing mondaaaaay! ( ͡º ͜ʖ͡º)

Tydzień jest dobry jeśli go dobrze zaczniesz!

Mi się ciutkę dzisiaj obsunęło - wstałem parę minut później niż zwykle, zamarudziłem przy ubieraniu się trochę bardziej, ale w końcu się zebrałem do kupy i o 4:55 wyruszyłem na podbój tygodnia. Teraz już będzie grzecznie, bez szaleństwa z
enron - 3703964,40 - 14,60 = 3703949,80
Gooooood morniiiiing mondaaaaay! ( ͡º ͜ʖ͡º)

...

źródło: comment_e07ct5IuBxZhsQPXMrx8WqXLSrlIoXDD.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

370870,75 - 22,78 = 370847,97
Ach, niedzielny relaksik - taki w sam raz powolny i długi ( ͡ ͡ )

Niby czas rekordów minął... ale jednak coś jeszcze było do załatwienia. i udało się - mogę odfajkować punkt "przebiec w tydzień 150 km" którego w sumie nie planowałem a okazało się że jest w zasięgu (ʘʘ) #chwalesie

Nie wiem co mnie obudziło o 3 rano, ale obróciłem się na drugi
enron - 370870,75 - 22,78 = 370847,97
Ach, niedzielny relaksik - taki w sam raz powol...

źródło: comment_nNk0Wn1ITm3OMKHGTVqCw9PXvpl3qqun.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

371155,13 - 24,12 = 371131,01
Maj był szalony, czas zacząć udeptywanie czerwca ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Obudziło mnie piękne słońce – było tuż po 5 rano, a nie że dzisiaj w planach leniwy dzień to jakoś specjalnie się nie spinałem. Nie będę się wdawał już w szczegóły, ale wystartowałem o 6:00 ( ͡º ͜ʖ͡º)

Pogoda była przepiękna – na termometrze było 11°C, pięknie świeciło Słońce, wiatr niewielki w porywach
enron - 371155,13 - 24,12 = 371131,01
Maj był szalony, czas zacząć udeptywanie czerwc...

źródło: comment_a86oc73G5maQtkD0kUmveNzM648mCQID.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 8
@ksab: @doctorhonoriscausa: ten kilometraż to czysty kaprys, połączony z moim lenistwem i czerpaniem po prostu przyjemności z samego faktu że się biega ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ot takie "ciekawe, czy mi się uda" xD

A interwały, rytmy, srytmy... ja jestem prostym człowiekiem - widzę drogę, biegnę ( ͡ ͜ʖ ͡) Do tego nijak po dziś dzień nie umiem wyczuć
  • Odpowiedz
371270,99 - 13,12 = 371257,87
Arrrgh! Dzień śpiocha - zaspałem! A miało być tak pięknie (°°

Jak dobrze, że są koty. Darcie kudłatej mordy obudziło mnie o 4:55 - wstałem z łóżka jak z procy, ekspresowo załatwiłem wszystko co trzeba było załatwić i wystartowałem - niestety dopiero o 5:11...

W nocy padało, ale że na ulicy nie było śladu po deszczu to zaryzykowałem adidasy zamiast
enron - 371270,99 - 13,12 = 371257,87
Arrrgh! Dzień śpiocha - zaspałem! A miało być ...

źródło: comment_6qavPiq0315qaWvZBolwqwuNqlgikfSz.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

371544,63 - 11,22 = 371533,41
Miłe domknięcie dnia ( ͡º ͜ʖ͡º)

Wieczór kusił, kusił... i skusił ¯\_(ツ)_/¯

Pogoda nadal super, 13°C i chmury sprawiły, że nie zalewałem się aż tak potem. Jak zwykle ucieczka z Comcomzone, potem Łąki Nowohuckie, Wały i na koniec
enron - 371544,63 - 11,22 = 371533,41
Miłe domknięcie dnia ( ͡º ͜ʖ͡º)

Wieczór kusił,...

źródło: comment_xB4dX76RSs29EehKEMQlJHWqvnB26o2N.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

371924,20 - 16,05 = 371908,15
Poniedziałek też może być piękny ()

Oops, I did it again! Właśnie zauważyłem, że w zeszłym tygodniu znowu pobiłem swój rekord i tym razem cyknąłem 138km… żebym to wcześniej zauważył to już bym dokręcił dla świętego spokoju te 2 km… Ale co tam, i tak fajnie jest.

Dzisiaj wszystko zgodnie z planem. Pobudka 4:20, karmienie kotów, takie tam i o 4:50 stawiłem
enron - 371924,20 - 16,05 = 371908,15
Poniedziałek też może być piękny (。◕‿‿◕。) 

Oop...

źródło: comment_uqq3O8cj75jT5lSXJNQlmmCefKN9kdAr.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

372483,15 - 22,23 = 372460,92

Witaj niedzielo, jesteś piękna! ( ͡ ͡ )

Obudził mnie piękny wschód Słońca równo o 5:00 - czyż mogłem zrobić coś innego niż się ubrać i śmignąć w trasę? ()
Trzeba było jeszcze czworonogi obsłużyć - w tym Frysię, która
enron - 372483,15 - 22,23 = 372460,92

Witaj niedzielo, jesteś piękna! ( ͡ ‿ ͡ )

Obu...

źródło: comment_DdXLJ6hrbSc0A0zXeZxPKaMo5yyX2Sjt.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

372728,21 - 22,23 = 372705,98

W końcu weekend! Nareszcie mogłem sobie pozwolić na dwie dyszki w jednym kawałku - co chyba najbardziej sobie cenię w weekendowych biegach...
Wstałem... hmm, najpierw koło 3:30, bo sierście tak darły mordy że nie szło spać. Uznałem że będę miły - nakarmiłem, a potem wypuściłem, niech se mają... zwłaszcza że młodsza ma urodziny, roczek skończyła ( ͡º ͜ʖ͡º)

Poszedłem spać i wstałem o 5:30, zebrałem się szybko
enron - 372728,21 - 22,23 = 372705,98

W końcu weekend! Nareszcie mogłem sobie pozwol...

źródło: comment_MzDrVIX7LqIBY9L95HAyvzvH3sBzEXp3.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

372954,25 - 14,53 = 372939,72

Kolejny dzień człapania na mokro.
I cyk – zaliczone 400 km w maju ( ͡° ͜ʖ ͡°)

W sumie dzisiaj wszystko zgodnie z planem – pobudka 4:20, dość leniwie zbieranie się do wyjścia, nasłuchiwanie za deszczem i start równo o 5 rano. Warunki nawet całkiem fajne – tym razem nie wystartowałem tuż po opadach, dzięki czemu nie było aż takiej powodzi na ulicach, temperatura 11°C. Inna sprawa,
enron - 372954,25 - 14,53 = 372939,72

Kolejny dzień człapania na mokro.
I cyk – zali...

źródło: comment_pl8s0DVFyRk6BQlNyotv5SKavEutptp0.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach