377310,08 - 12,16 = 377297,92

Standardowe poranne 12 km. Obudziłem się nawet w miarę, bo kwadrans przed piątą - i pewnie bym szybko wybiegł, ale głupia kota złapała kleszcza i się nawalczyłem żeby usunąć gnoja. Skutek taki, że wybiegłem dopiero o 5:15 - i musiałem skrócić trasę. Mimo, że było 6°C, to biegło się bez porównania milej niż wczoraj - może trochę mi dłonie zmarzły i tyle; ten wczorajszy deszcz to
enron - 377310,08 - 12,16 = 377297,92

Standardowe poranne 12 km. Obudziłem się nawet...

źródło: comment_CmQ2qYN34jM5xxTtxNQcEUkIFVCjfI80.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

377740,70 - 11,30 = 377729,40

W sumie to mi się strasznie nie chciało - ale obudziłem się o 5:30 i czułem się tak fatalnie przejedzony, że nawet mimo kiepskiej pogody postanowiłem się przebiec. A było naprawdę paskudnie: 5°C, mocny wiatr, mżawka przechodząca w zacinający, regularny deszcz…

Biegło mi się słabo, w sumie z każdym krokiem myślałem tylko o tym by wrócić do domu - a lekka mżawka zmieniła się w zacinający deszcz.
enron - 377740,70 - 11,30 = 377729,40

W sumie to mi się strasznie nie chciało - ale ...

źródło: comment_piVDM2Yur0KYeDbXJNa4NLfklnuF8fMS.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SpiderFYM: czujnik HRM to decathlonowski Geonaute ANT+/BT. Pasek - stary z czujnika tchibo. Myślałem, że czujnikowi odpieprza bo miał identyczne odchyły, ale wygląda na to że niestety to ficzer samego paska z elektrodami.
  • Odpowiedz
378122,19 - 20,23 = 378101,96

I już z powrotem w Krakowie. Dziś bez jakiegoś większego przekonania wyruszyłem tuż po 6 rano - mimo że jest sobota to odpuściłem sobie dalszą trasę po podkrakowskich wsiach, jakoś nie byłem w nastroju i polatałem po obrzeżach wokół zbiornika Dłubni.
O tyle fajnie było, że to dość dość pusto – samochodów mało, ludzi praktycznie nie było... bo się wściekli i wszyscy wybrali do piekarni! Nastałem się za bułkami
enron - 378122,19 - 20,23 = 378101,96

I już z powrotem w Krakowie. Dziś bez jakiegoś...

źródło: comment_WRNA8Ng8W3IssGFZA1Qm48O63CTsq5oX.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

378255,95 - 23,05 = 378232,90

No, nareszcie! Grzechynia, Natanek, Magórka i szalony bieg w dół doliny do Suchej Beskidzkiej… Ależ mi tego brakowało! (ʘʘ)

Znowu lekko zaspałem, ale już zdecydowanie mniej – szybko zebrawszy się po pobudce, dałem radę wystartować o 5:45. Było już po wschodzie Słońca, ale chmury i góry zasłaniały na tyle, że i tak dopiero o tej porze można było zobaczyć jakieś promienie…
Przede mną było ponad pół
enron - 378255,95 - 23,05 = 378232,90

No, nareszcie! Grzechynia, Natanek, Magórka i ...

źródło: comment_X2DnGiWzzx06M7dvAAewKFBD90nxqrFu.jpg

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

378366,01 - 15,03 = 378350,98

Ech, Maków... a ja zaspałem (°°
Obudziłem się dopiero o 6 rano i niestety wiedziałem, że nici z pięknych planów wspięcia się nad Grzechynię, śmignięcia pod oknem @vicher62 i odwiedzenia ulubionego wykopowego księdza Natanka... Nic to, mam przynajmniej jasno określony plan na jutro, a ja tymczasem przy pięknym Słońcu i 7°C o 6:45 wyruszyłem na quest po
enron - 378366,01 - 15,03 = 378350,98

Ech, Maków... a ja zaspałem (╯°□°)╯︵ ┻━┻
Obudz...

źródło: comment_sn4D1RpexJKCHVqHRAzaeOwt8mEFhfEm.jpg

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

378469,53 - 18,21 = 378451,32

Ach maj, ten piękny maj... (ʘʘ)

Wolne, to i sobie trochę pospałem. Piękna pogoda za oknem, w końcu zakończyły się te wściekłe opady - ale w sumie nie ma co narzekać, bo jakoś mi nawet nie przeszkodziły w bieganiu. Na termometrze 7°C - idealna na poranną przebieżkę na zaostrzenie apetytu ( ͡º ͜ʖ͡º)
Wystartowałem o 5:55, czując że jakichś rewelacji raczej
enron - 378469,53 - 18,21 = 378451,32

Ach maj, ten piękny maj... (ʘ‿ʘ)

Wolne, to i ...

źródło: comment_V0MR1l1FzGITb74D8CBbjb9XckmZTKNU.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

378581,04 - 13,20 = 378567,84

Dżdżyste pożegnanie z kwietniem ( ͡º ͜ʖ͡º)
Zaliczone 407 km, a od początku roku - 1425 ()

Pobudka była wczesna, ale jakoś tak zamarudziłem z drzemkami że wstałem dopiero o 4:50. Koty już czekały na swoją dolę, więc dostały
enron - 378581,04 - 13,20 = 378567,84

Dżdżyste pożegnanie z kwietniem ( ͡º ͜ʖ͡º)
Zal...

źródło: comment_qJxhy6W5p9MXgSUicoBmWvtaCI9tLja4.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@enron: ja to nie dowierzam tej kadencji. Jak Ty to robisz? Mi przy takim tępie to ciężko do 180 dojść


@Daggett: według Wykopowych norm jestem karzełkiem (174 cm), a ponieważ nie umiem robić fikołków to pozostaje mi szybkie przebieranie krótkimi nóżkami ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz
378881,20 - 13,18 = 378868,02

Gdy budzik zadzwonił o 5:30... wrróć. O 4 rano kot tak się dobijał nam do sypialni, że otworzyłem drzwi i wpuściłem małą cholerę żeby pospała w łóżku. Za oknem lało jak jasna cholera. O 5:30 budzik, za oknem - ściana wody. Olać, śpimy ¯\_(ツ)_/¯
Po 7 młody się wrył do łóżka, a ja stwierdziłem że w sumie to już tylko siąpi. Żonie powiedziałem że przestało padać, żeby nie marudziła
enron - 378881,20 - 13,18 = 378868,02

Gdy budzik zadzwonił o 5:30... wrróć. O 4 rano...

źródło: comment_tVHXSndTnf7o1F3HG9puytL99aYeiPB3.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

379191,34 - 13,21 = 379178,13

Dzisiaj nieco delikatniej i krócej. Jakoś późno się obudziłem, wstałem dopiero o 5:10. Koty nakarmione, ciuchy założone – nic tylko biec. Na zewnątrz bardzo przyjemnie – wschodzące słońce, 9°C, delikatny wietrzyk... Tylko kurde ja jakiś zmęczony i nogi jakiś obolałe…

W ostatniej chwili przed wyjściem coś mnie tknęło i sprawdziłem stan pieczywa – i dobrze że to zrobiłem, bo nie byłoby z czego śniadania robić xD Tak
enron - 379191,34 - 13,21 = 379178,13

Dzisiaj nieco delikatniej i krócej. Jakoś późn...

źródło: comment_0Oqnk316Iik2OY8dtynLsy8athd9w7ft.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@pestis: z naprzeciwka jechał, nie umiem tak szybko zawracać ¯_(ツ)_/¯

A w ogóle to sobie pomyślałem, że gdyby głupia sarenka wpadła pod to pendolino i zleciała na mnie ze skarpy, to nie wiem jak bym musiał ludziom tłumaczyć że jestem w szpitalu bo oberwałem udźcem z sarny xD
  • Odpowiedz
  • 2
@enron: ładnie,ładnie


@BenzoesanSodu: no ładnie ładnie a Pan żeś coś sobie popsuł jak słyszałem ( ͡° ʖ̯ ͡°) Kto to widział dobre nogi tak bezczelnie psuć? Życzę zdrowia!
  • Odpowiedz
379282,98 - 18,69 = 379264,29

Po wczorajszym dwubiegowym szaleństwie musiało być już nieco spokojniej ¯\_(ツ)_/¯

Pobudka 4:50, chwilę sobie jeszcze poleżałem - w końcu zgłosił się kot i przypomniał, że należy się poranne pieśkanie i karmienie ( ͡º ͜ʖ͡º) Jakoś się ogarnąłem i o 5:25 wyruszyłem w trasę. Warunki - marzenie: lekki wiaterek, 12°C i niemal bezchmurne niebo. W połączeniu z faktem, że dzisiaj nie musiałem specjalnie wcześniej wrócić,
enron - 379282,98 - 18,69 = 379264,29

Po wczorajszym dwubiegowym szaleństwie musiało...

źródło: comment_96xuG8wGOMvuUPtXssMlpYmROnb3M2xh.jpg

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Chciałem się pochwalić, że wczoraj udało mi się przez chwilę przebierać nogami tak jak Ty. Rytm 193 osiągnąłem przy tempie 3:05/km (°°
  • Odpowiedz
379411,28 - 16,18 - 9,86 = 379385,24

Dzisiaj taki mały dublet. Poranne spokojne 16 km a wieczorem, przy okazji piłkarskiego treningu młodszego syna – niecała dyszka, tak żeby się nie nudzić ( ͡º ͜ʖ͡º)

Rano elegancko wstałem tuż przed piątą, szybko się zebrałem (tym razem ładnie zadbam o koty, nawet pieszczoty były) i Równo o 5:30 wystartowałem. Chciałem wrócić w okolicach 7 rano, więc trzeba było ograniczyć się do 16 km
enron - 379411,28 - 16,18 - 9,86 = 379385,24

Dzisiaj taki mały dublet. Poranne spoko...

źródło: comment_Ic51r1u27BwBhx81IIJWtLz5gAg5eCWp.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

379688,05 - 10,32 = 379677,73

Japierdziu, ależ zaspałem... Otworzyłem oczy o 6:00 ()
Czem prędzej się zebrałem i olawszy koty poleciałem przed dom, by wystartować o 6:20. Było piknie - mimo, że termometr pokazywał 6°C i był mocny wiatr, to odczuwalnie było znacznie cieplej niż wczoraj przy 8°C - trudno żeby było inaczej przy tak pięknie świecącym Słońcu (ʘʘ)

Jak zwykle, gdy jestem
enron - 379688,05 - 10,32 = 379677,73

Japierdziu, ależ zaspałem... Otworzyłem oczy o...

źródło: comment_UTclUxl7bSJzOK8eNZRE0FSaj7rK860e.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

379937,14 - 16,62 = 379920,52

Poranny relaksik w spacerowym tempie (ʘʘ)

Zapomniałem że dziś jest poniedziałek – budzik zerwał mnie o 4:30… Spojrzałem na godzinę, wyłączyłem wszystkie drzemki i poszedłem spać. Wstałem
enron - 379937,14 - 16,62 = 379920,52

Poranny relaksik w spacerowym tempie (ʘ‿ʘ)

Za...

źródło: comment_LC77TxqFNf6QFIIub1zLLnHEE0epAVpt.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Oplyy: o 6:30 bym rzekł że wieczór ( ͡ ͜ʖ ͡)
Jutro muszę o standardowej 5 rano polecieć - nie wiem jak się zwlekę z łóżka xD
  • Odpowiedz
380065,58 - 15,16 = 380050,42

Święta czas zacząć!

Wczoraj padłem jeszcze przed północą, a dzisiaj o 5:30 obudziłem się jeszcze zanim zadzwonił budzik – najwyraźniej tak miało być ¯\_(ツ)_/¯
Od razu zostałem namierzony przez się sierście i trzeba było nakarmić towarzystwo - potem spokojnie się zebrałem i równo o szóstej wyruszyłem na relaksacyjną przebieżkę.
enron - 380065,58 - 15,16 = 380050,42

Święta czas zacząć!

Wczoraj padłem jeszcze pr...

źródło: comment_9yZ9tsADnLK3nmx7wea1NTTZ4cn07s7G.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

380210,98 - 16,13 = 380194,85

Jakoś mi się zaspało, wstałem równo o 6:00. Na zewnątrz pięknie, ciepło mimo 4°C bo Słonko grzało, czyste powietrze... pół godziny później już leciałem po bułki - dziś zamienione priorytety, bo po 7 to w piekarni kilometrowe kolejki się robią. Z bułkami i mlekiem do domu - i cyk, dwukilometrową rozgrzewkę uznajemy za zamkniętą.

Potem ruszyłem na moją ulubioną ostatnio trasę 12 km, którą paroma modyfikacjami rozciągnąłem
enron - 380210,98 - 16,13 = 380194,85

Jakoś mi się zaspało, wstałem równo o 6:00. Na...

źródło: comment_7gORperNNIBx7gtY2SVuLKH5MpKBMhhc.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

380273,66 - 10,47 = 380263,19

Dzisiaj to już w ogóle nanodystansik ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Kończyliśmy sprzątanie po remoncie (po? dobre sobie, jeszcze tyyyle rzeczy do zrobienia xD) i zasnąłem dopiero po 1 rano - rano olałem budziki i wstałem dopiero o 5:15 dzięki zaawansowanemu biologicznemu systemu pobudek awaryjnych KOT 2.0. Sprawdziłem warunki - temperatura spoko, 4°C, wiatr jest... i smog też. 150%! Do kroćset, Kraków przestań! Koniec kwietnia jest!
enron - 380273,66 - 10,47 = 380263,19

Dzisiaj to już w ogóle nanodystansik ( ͡° ʖ̯ ͡...

źródło: comment_1yRrSk3dqJ0GvXoLCw4OHlekY80ZDtOk.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

380351,03 - 12,28 = 380338,75

Dzisiaj skromniutko. Późny start (5:30), więc trzeba było polecieć tylko 12 km... i się pospieszyć ( ͡º ͜ʖ͡º)

Wybrałem znowu trasę "na odwrót", czyli od razu w dół a potem płasko/pod górę. Znowu poszło fajnie - na drugim kilometrze, już płaskim, tempo rzędu 4:30, potem tylko trochę wolniej, następnie górka z którą sobie nieźle poradziłem, kilometr z górki
enron - 380351,03 - 12,28 = 380338,75

Dzisiaj skromniutko. Późny start (5:30), więc ...

źródło: comment_llB03rm3gg7UtTd1gtUJClvArH8TuOAf.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

380657,14 - 16,27 = 380640,87

Po dwóch kiepskich dniach musiałem sobie odreagować. Wstałem późno, ale nie było ciśnienia - mimo że wystartowałem o 5:50 to postanowiłem, że polecam przynajmniej tych 14 km. Warunki były bardzo zachęcające – 6°C, lekki wiatr, smogu tyle co nic. Słońce co prawda za chmurami, ale że późno było - to i jasno ( ͡º ͜ʖ͡º)

Spróbowałem od razu się rozpędzić i pierwszy kilometr udało
enron - 380657,14 - 16,27 = 380640,87

Po dwóch kiepskich dniach musiałem sobie odrea...

źródło: comment_CWkrtE5GI4z5EVGOzRgtc7C0uMsn2Z32.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach