26892,57 - 17,11 = 26875,46
Oj, nie chciało mi się. Chyba udzieliło mi się to samo zmęczenie co u @BenzoesanSodu - obudziłem się o 4:30, ale zamiast wstać włączyłem drzemkę. Tym razem motywacja do wstania nadeszła wraz z serią kopniaków sprzedanych przez młodszego syna, który po wryciu się nam do łóżka najwyraźniej zamierzał zaprezentować że jest w stanie zająć każdą dostępną przestrzeń - niczym kot. Nic to - wstałem, nakarmiłem koty i
Oj, nie chciało mi się. Chyba udzieliło mi się to samo zmęczenie co u @BenzoesanSodu - obudziłem się o 4:30, ale zamiast wstać włączyłem drzemkę. Tym razem motywacja do wstania nadeszła wraz z serią kopniaków sprzedanych przez młodszego syna, który po wryciu się nam do łóżka najwyraźniej zamierzał zaprezentować że jest w stanie zająć każdą dostępną przestrzeń - niczym kot. Nic to - wstałem, nakarmiłem koty i
- Akuku69
- Kinja
- konto usunięte
- irytacjaniebosklonu
- pestis
- +13 innych










W miarę upływu tygodnia coraz mniej mi się chce - dzisiaj potwornie zaspałem, do tego koty zaspały, dziecko zaspało i nie przyszło w nocy do nas... No i obudziłem się dopiero słysząc jak zegar wybija 5:15 ᶘᵒᴥᵒᶅ Zebrałem się, nakarmiłem sierściuchy i o 5:40 wyruszyłem w trasę.
Cóż, jesień nadeszła - tylko 5 stopni, dobrze że wiatru praktycznie nie było. Nadal krótkie