380897,30 - 8,13 = 380889,17

Wczoraj… żywcem nie było jak. Nawet rano się już ubrałem w ciuchy bieganiowe, ale jak sobie wszystko przeliczyłem to uznałem że fizycznie zabraknie mi czasu.
Wczoraj remont skończyłem o 1 w nocy, położyłem się spać o drugiej… Wstałem o 6:30 i doszedłem do wniosku, że muszę zaliczyć parę marnych kilometrów żeby się lepiej poczuć. Za oknem świeciło piękne Słońce – nie sprawdzając warunków wskoczyłem w krótkie ciuchy i poleciałem
enron - 380897,30 - 8,13 = 380889,17

Wczoraj… żywcem nie było jak. Nawet rano się ju...

źródło: comment_71M78wq8VUNAozKghS4gfdkcyQLQYM4m.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

382785,56 - 23,22 = 382762,34

No i w końcu coś fajnego powyżej dwóch dyszek ( ͡ ͡ )

Wstałem jakoś o 5:45, ale koty żądały atencji i trzeba je było obsłużyć, przez co wystartowałem o 6:10. Pogoda była bardziej niż zachęcająca - niewiele chmur, wschodzące Słońce, 4°C, smogu mało, lekki wietrzyk... Krótkie ciuchy i do
enron - 382785,56 - 23,22 = 382762,34

No i w końcu coś fajnego powyżej dwóch dyszek ...

źródło: comment_9CyTcgkQ71NRBP67QC4BmeXhnPN2YdbG.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

382923,87 - 13,19 = 382910,68

Dzisiaj miał być już dłużej, ale delikatniej niż wczoraj… Bo nie do końca się udało ¯\_(ツ)_/¯

Z planowanego długiego dystansu wyszło zaledwie 13 km, bo obudziłem się dość późno a remont salonu zdecydowanie ponagla – nie było czasu na dwie dychy… Za to był czas na zapierdzielańsko ( ͡º ͜
enron - 382923,87 - 13,19 = 382910,68

Dzisiaj miał być już dłużej, ale delikatniej n...

źródło: comment_fPoeg6cmqB6cOjTCnqrw2gFrBo0Y5Lwq.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

383005,25 - 11,22 = 382994,03

Dziś krótko, ale intensywnie. Pobudka tuż po 5 rano, chwila zastanowienia na widok mokrej ulicy, sprawdzenie warunków - na termometrze 3°C, lekki wiatr, smogu brak.. i pół godziny z hakiem później poleciałem w trasę w krótkich ciuchach ( ͡º ͜ʖ͡º)

Miało padać... no i w sumie padało. Siąpiło raczej, nawet specjalnie nie zmokłem - ot było wilgotno i odczucia
enron - 383005,25 - 11,22 = 382994,03

Dziś krótko, ale intensywnie. Pobudka tuż po 5...

źródło: comment_6l0Z0exQ3tMVqmGNZWAYR6G9iUgHfD49.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@darvd29: garmin connect. Nie ma takiego zbiorczego ekranu, ale robię screenshoty, przycinam i sklejam – niecała minuta roboty. Nie trzeba mieć urządzenia Garmina – możesz sobie założyć konto, a potem synchronizować je z Endomondo czy Stravą czy czymkolwiek innym.
  • Odpowiedz
383196,35 - 13,26 = 383183,09

Od 4 rano miało lać. Ach, jak ja lubię kiedy takie prognozy się jednak nie spełniają ( ͡º ͜ʖ͡º)
Wstałem późno, obudził mnie dopiero zegar wybijający 5:15 – ale gdy tylko zobaczyłem za oknem że ulica jest sucha, to dostałem przyspieszenia i już 20 min później wystartowałem. Na termometrze 4°C, słychać było wycie wiatru – więc założyłem jednak krótkie ciuchy. Pamiętając of przemarzniętych wczoraj
enron - 383196,35 - 13,26 = 383183,09

Od 4 rano miało lać. Ach, jak ja lubię kiedy t...

źródło: comment_nRfh385qAUyEBLrklYtTh5CT9tQstFfq.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Leniwie i powolutku - według nomenklatury zasugerowanej przez @Kinja średnie tempo 4:69 min/km ( ͡º ͜ʖ͡º)


@enron: Czuję się zaszczycona takim wyróżnieniem! ʕʔ
  • Odpowiedz
383311,94 - 15,24 = 383296,70

Dzisiaj umiarkowanie spokojne bieganie nieco później niż zwykle - start o 5:25, bo w sumie nic nie goniło...

Już cieplej, całe 7°C, smog w okolicach 100% normy – ale że mocno wiało, to tym razem pobiegłem bez maski. I chyba było OK, bo w sumie nic nie śmierdziało ( ͡
enron - 383311,94 - 15,24 = 383296,70

Dzisiaj umiarkowanie spokojne bieganie nieco p...

źródło: comment_UtzJSdBHH5v17EWt8deg8AcG6335T9Jc.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

383541,31 - 12,47 = 383528,84

Po wczorajszym szaleństwie – nieco spokojniejszy trening… Z racji dzieci do rodziców więc tym razem sobie nieco pospałem wystartowałem dopiero tuż przed 6. Na termometrze całe 4°C, za to smog niestety bliżej 150% normy – a myślałem już, że do jesieni maska będzie czekała w garażu…

Uda trochę bolały, ale nie było nawet tak źle – udało nawet się utrzymać średnie tempo poniżej 5:00! Czyli... 4:59 min/km
enron - 383541,31 - 12,47 = 383528,84

Po wczorajszym szaleństwie – nieco spokojniejs...

źródło: comment_7TBzQtCmatGkrnWCKihFjLUSJavOySqm.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

383781,15 - 20,03 = 383761,12

No i to jest wycisk! 20 km ze średnią 4:37 min/km ()

Wyjątkowo dzisiaj poleciałem na wieczór - dopiero po 18. Było tak pięknie, że chyba bym się popłakał gdybym nie pobiegał. Zostawiłem na chwilę remont
enron - 383781,15 - 20,03 = 383761,12

No i to jest wycisk! 20 km ze średnią 4:37 min...

źródło: comment_bxNe3dQ5O4c76YRwmiqgo3eVuQeXbR3i.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

384203,09 - 16,27 = 384186,82

No, dzisiaj to se pospałem... wystartowałem dopiero o 7:30 (ʘʘ)

Na zewnątrz 9°C, smog znowu symbolicznie powyżej 100% ale był mocny wiatr - podobnie jak wczoraj, maska została w garażu. Mimo wysokiej temperatury nie było specjalnie ciepło - duło bardzo mocno, Słońca w ogóle nie było widać zza ciężkich chmur, do tego chwilami lekko siąpiło... i co z tego, skoro biegło się przewybornie
enron - 384203,09 - 16,27 = 384186,82

No, dzisiaj to se pospałem... wystartowałem do...

źródło: comment_oZinw8M2TKbiPUBts3knK2P3hCD6ombB.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

384420,21 - 14,40 = 384405,81

Udało się minimalnie wcześniej wstać i jakoś sensownie zebrać (I tak mnie to zamarudziłem), więc o 4:55 wyruszyłem w trasę.
Lato. No bo jak inaczej określić sytuację, gdy o 5 rano jest 9°C? (ʘʘ) Smok był lekko ponad procent normy, ale solidnie wiało - więc uznałem że nie będę cudować z maską.
Leciało się przeciętnie, ale po drodze jakoś zebrałem siły i przyspieszyłem
enron - 384420,21 - 14,40 = 384405,81

Udało się minimalnie wcześniej wstać i jakoś s...

źródło: comment_G0AowXmxQJNY3ZzjDIgMnmo0Ut9en6Gw.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

384512,82 - 14,02 = 384498,80

Chciałem wyskoczyć podobnie jak wczoraj, ale nie wyszło – trochę za późno poszedłem spać… Obudziłem się o 4:40 i wystartowałem dopiero parę minut po piątej. Na zewnątrz obiecujące 6°C, do tego wiatr - ale niestety mimo to poziom smogu był spory, prawie 150% normy… Tak więc krótkie ciuchy… i maska.

Planowałem zakup bułek, więc wycyrklowałem że trasa 13 km będzie idealna - akurat trafię do piekarni tuż
enron - 384512,82 - 14,02 = 384498,80

Chciałem wyskoczyć podobnie jak wczoraj, ale n...

źródło: comment_U3PUAFhcvYZXsupFnONkpMRtJ3PNGhOg.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@enron: trzeba był zapukać od zaplecza


@pestis: pewnie zajęłoby to jeszcze więcej czasu i wprowadziło więcej zamieszania… To już te wolałem zrobić te dodatkowe rundkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
384659,05 - 14,02 = 384645,03

Wczoraj nie udało się pobiegać – żona tak marudziła że się nie wyrobi na czas, że się nad nią zlitowałem i zostałem… I tak ledwo się wyrobiła. Ech kobiety ¯\_(ツ)_/¯

Chciałem dzisiaj wstać dużo wcześniej i polecieć nieco więcej, żeby skompensować sobie stracone kilometry – i co prawda budzik zawibrował o 4:19, ale wstałem dopiero 11 minut później. Jakoś się pozbierałem i o 4:50 wystartowałem.
Spodziewałem się temperatur bliskich zeru,
enron - 384659,05 - 14,02 = 384645,03

Wczoraj nie udało się pobiegać – żona tak maru...

źródło: comment_RKi39t6gl2VaEegen8zR7pdptcd7mEuu.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

384749,23 - 10,37 = 384738,86

Hello darkness my old friend... czyli czołówka wraca do łask. Przynajmniej na jakieś 2 tygodnie...

Skromna dyszka na rozpoczęcie kwietnia. Późno wstałem, turniej czasu zostało i trzeba było nieco skrócić... wykańcza mnie ten remont. Jeszcze jeden ciężki weekend i będzie dobrze ( ͡° ͜ʖ
enron - 384749,23 - 10,37 = 384738,86

Hello darkness my old friend... czyli czołówka...

źródło: comment_ES5wVWtOiaMikqiGp1MDoR28AFXIvz73.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

385402,15 - 11,38 = 385390,77

Szybka jedenastka na zakończenie miesiąca.
Miesiąc zamknięty wynikiem 365 km (średnia 5:00/km), a w tym roku pękł już pierwszy tysiąc ()

Dzisiaj wstałem dopiero o... 8:30! – ale trudno się dziwić, biorąc pod uwagę wczoraj do 1
enron - 385402,15 - 11,38 = 385390,77

Szybka jedenastka na zakończenie miesiąca. 
Mi...

źródło: comment_ktMncOlLXXmmmXkeV0mM5V2ALksDbyks.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

385646,54 - 15,31 = 385631,23

Dziś skromniutko i powolutko.

Miałem nieco ambitniejsze plany, ale z różnych powodów musiałem je pozmieniać i logistyka nie pozwoliła na dłuższy biego o poranku…
Wiosna nadal nie potrafi coś pokazać pazura - miało być powyżej zera, a znowu było -1°C, a smog znowu mocno ponad 200% normy. Zebrałem się, założyłem długie ciuchy i maskę i o 6:30 poszedłem
enron - 385646,54 - 15,31 = 385631,23

Dziś skromniutko i powolutko.

Miałem nieco am...

źródło: comment_tkroGNFOEvIH830iiGYmSVvfjrFCcR8F.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

385 859,43 - 10,10 = 385 849,33

Znowu dałem się zaskoczyć. Już miałem na sobie krótkie ciuchy, gdy włączyłem Airly żeby sprawdzić stan powietrza… a tu niespodzianka: -1°C, a smog, co do którego byłem przekonany że został rozwiany przez wczorajsze wichry – grubo ponad 200% normy. Cóż – trzeba było się przebrać i przez to przed domem stawiłem się dopiero o 5:10. Było dość jasno, ale mgła była na tyle gęsta,
enron - 385 859,43 - 10,10 = 385 849,33

Znowu dałem się zaskoczyć. Już miałem na sob...

źródło: comment_6HiqTcOI6GmMTYNeZADTVYmy9Un5sWqb.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

385901,64 - 10,18 = 385891,46

Brr. Co za syf... Niby +3°C, więc założyłem krótkie ciuchy. Wiatru miało nie być, a tymczasem p------o takim wrednym wmordewindem że chwilami odechciewało się wszystkiego. Jak wyszedłem, to był jakiś mikro-kapuśniaczek, ale jak już ruszyłem to się rozlało na dobre. I do tego kuźwa smog jak diabli... Normalnie marzenie. Jak dobiegłem z powrotem do domu to miałem tak przemarznięte dłonie, że dłuższą chwilę mi zajęło rozpięcie
enron - 385901,64 - 10,18 = 385891,46

Brr. Co za syf... Niby +3°C, więc założyłem kr...

źródło: comment_rsymN68JHLm0X4J5s7rP5jBaNbw1kGiM.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@itec: w sumie nie rozumiem, czemu autorzy apek biegowych nie robią takiego gotowego, jednoekranowego zestawienia... zawsze trzeba coś ciąć i kleić ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
386054,02 - 14,31 = 386039,71

Ostatnio mam zbyt wiele przygód ze snem. Coś mnie przebudziło o 1 rano, a potem obudziłem się o 4 nad ranem… Uznałem, że nie będę aż tak wcześnie leciał na bieganie – spróbowałem jeszcze się zdrzemnąć, ale po 20 min znowu się obudziłem… Najwyraźniej tak miało być i już ¯\_(ツ)_/¯

Prognozy wypełniły się w 100% - na termometrze -1°C, wiatru malutko ale smog wciąż przedmuchany, więc długie
enron - 386054,02 - 14,31 = 386039,71

Ostatnio mam zbyt wiele przygód ze snem. Coś m...

źródło: comment_fCezT0XWhpYKCflpDWTHSAbSxr4899x3.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

386320,59 - 10,75 = 386309,84

Strasznie szarpany sen dzisiaj miałem… Nie dość, że późno się położyłem, to potem różnie było ze spaniem – do tego o 3 nad ranem przyszedł młody, marudząc że chce mu się pić, a po chwili miałem delegację trzech Kotów do wypuszczenia na pole… Otworzyłem oczy dopiero, gdy zegary wybiły 5 rano, po niespełna 5 godzinach snu.

W normalnych warunkach chyba bym sobie odpuścił bieganie, ale uświadomiłem sobie że nie
enron - 386320,59 - 10,75 = 386309,84

Strasznie szarpany sen dzisiaj miałem… Nie doś...

źródło: comment_Dp6yigtWYQ05QHsgvPVREohaXyrxdjbA.jpg

Pobierz
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach