Wszystko
Najnowsze
Archiwum
Podczas treningu młodego nie było czasu na bieganie… Pozostała więc siłownia. A na niej… bieżnia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wniosek jest prosty: to nie dla mnie…
Według bieżni przebiegłem te 5,5 km, według Garmina niemalże siedem (potem skalibrowałem) a zmachałem się, jakbym pobił
źródło: comment_NtccSEfmA3ZWmdUnohfRhIvWZ3TVmxZh.jpg
Pobierz- 3
Kolejna leniwa piętnastka o poranku - o dziwo, nie w deszczu.
Wyspałem się na bogato, 6h1m (ʘ‿ʘ)
Ale w nocy obudził mnie taki wściekły szum deszczu, że aż się zastanowiłem czy w ogóle będzie mi dane dzisiaj pobiegać... Na szczęście gdy się już obudziłem o 4:20, powitała mnie błoga cisza i przebłyski światła wśród
źródło: comment_Ub1Z2i4mCnZe0ur9TivH2r2BtzPON43w.jpg
Pobierz- 2
źródło: comment_qdrCGlAGMqHgvaghbeSK58CgFVqQWYBU.jpg
Pobierz- 2
źródło: comment_nZyGL81cgVtxMwKrAXHDJEgignb3AgO5.jpg
PobierzSpokojna poranna piętnastka na rozbudzenie apetytu ( ͡º ͜ʖ͡º)
Dziś koty lekko przegięły, budząc mnie równo o 4 rano. Wypuściłem, poszedłem jeszcze dokimać – obudziłem się o 4:30,
źródło: comment_RQjIdkZwQbYPw5a8VFOEfg4NdEEsV8mU.jpg
PobierzPopołudniowa ósemka na szybko, bo nie było czasu na więcej ¯\_(ツ)_/¯
Tym razem same Łąki Nowohuckie - piękne to miejsce, choć przyznam że przy 21°C przydałoby się trochę cienia... ale dobre i to ( ͡
źródło: comment_SK7rDVFVn5XuM9BXroGr8PtOVT6BoM2I.jpg
PobierzUff, wracam do biegania ( ͡º ͜ʖ͡º)
Dzisiaj koty po urządziły mi pobudkę o 4:20 – najpierw dwie miauczące primadonny do wypuszczenia – a po chwili trzecia zgłosiła się po żarcie… Nie było wyjścia –
źródło: comment_tuNPtZnrV35JeuOqKrWBZ8nnRiE8hh2O.jpg
Pobierz- 3
źródło: comment_j20Oee3efCls9sTwR81f8XwV0c8G5O0i.jpg
PobierzMiało być więcej, ale późno poszedłem spać, późno wstałem i wybiegłem o 5:45 - a czasu było mało... Skromne 15 w tempie 4:58 na zakończenie niemal trzytygodniowego cugu codziennego biegania. Jutro fajrant ( ͡º ͜ʖ͡º)
Miłego weekendu serdecznie życzę! ( ͡ ‿ ͡ )
źródło: comment_Af4Ws3I2hGCkpyXTDtjktChTPKtuMt0p.jpg
PobierzHeh, pękło 300 km w maju ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Wstałem wcześnie, ale jakoś średnio mi szło zbieranie się do wyjścia - a tu żona czegoś chciała, a
źródło: comment_zg2GlvqsU8M8znqi1nlYZQapoj0oQDoA.jpg
PobierzDzisiaj bardzo leniwy spacerek. Pobudka 4:30, równo o 5 start. Przyjemne 9°C, ledwo co przestało padać, wiatr minimalny – Krótko mówiąc, warunki idealne dopiero do biegu. Niestety, coś mnie pobolewało lewe udo i już po pierwszym kilometrze widziałem, że czas na spacer a nie bicie rekordów ¯\_(ツ)_/¯
Biegło się nawet spoko, choć w dupę dawał ból uda - ale się nie poddawałem i ciągnąłem dalej
źródło: comment_ARGbCfHtdOsUlsHWTdwDJhexmfEtY9U7.jpg
PobierzKolejny start w strugach deszczu… Miałem taki zamiar trochę dzisiaj już pospać – niestety nie do końca się udało i poszedłem spać dopiero o północy. Równo 4:30 wstałem, zebrałem się na tyle sprawnie na ile potrafiłem i punkt piąta wyruszyłem w trasę.
Wydawało mi się, że nie pada – tymczasem po otwarciu drzwi garażu powitał mnie rzęsisty deszcz... Koty, które jojczały żeby je wypuścić –
źródło: comment_Wmw2JT9P0OstsTWBD8SYg7ek6vJqIFu5.jpg
Pobierz- 2
źródło: comment_jX4evaraxJzcU1ZlCRFKCnNiO1wGY76I.jpg
PobierzMiałem wczoraj wieczorem zaliczyć spokojną dyszkę, wcześniej pójść spać, w końcu się trochę wyspać, miałem dzisiaj trochę dalej pobiec…
TAKIEGO WAŁA - powiedzial remont. Miał rację (ಠ‸ಠ)
Skończyło się na skromnych 13 km – mogło być więcej, ale jak głupi przez dobrych parę minut zastanawiałem się, czy biec mimo rzęsistego deszczu… Na szczęście podjąć prawidłową decyzję ( ͡º ͜ʖ͡º)
Biegło się nawet fajnie, mimo
źródło: comment_q0TgH85rgl7Ju4RwwKmQ5HykXDyL4xvC.jpg
PobierzPoranna przebieżka, wolna mimo prób przyśpieszenia dzisiaj sobie trochę pospałem wstałem o 4:40. Koty już czekały na obsługę… Ogarnąłem sierściuchy, siebie i sprawnie się ubrałem i przygotowałem do biegu. Wystartowałem o 5:05.
Fajna pogoda do biegania. Ledwo co przestało padać, zdrowo wiejący wiatr, 7°C i niebo zasnute ciężkimi chmurami (pic rel.). Biegło się dobrze - ale coś nie potrafiłem uruchomić piątego biegu i zamknęło się ma ledwie
źródło: comment_LwtkyfErDG1VbGRIpLvZMOAZQJvATIQp.jpg
Pobierz- 1
źródło: comment_Cc1VP3Bauy18rftqp5z0VMfyZmw5p4Uz.jpg
Pobierz- 1
Dziś spokojny, emerytki spacerek po podkrakowskich wsiach. Pogoda super, bo suchutko, 11°C i Słońce z rzadka wyglądające zza chmur. Wyruszyłem dość późno – o 05:45, ale ruch był na drogach był i tak minimalny i biegło się bardzo przyjemnie i bezstresowo. Nie próbowałem w ogóle przyspieszać tylko delektowałem się widokami - przy okazji zrozumiałem czemu ulica w Więcławicach nazywa się Tatrzańska: w pewnym momencie na horyzoncie
źródło: comment_T1omXimS1yRNsRW9bI8rI2ULca8YSq6R.jpg
Pobierz- 5
źródło: comment_1YD8rYkfuAW4qP6M1Uv6TYBiniYKaLMH.jpg
PobierzPo wczorajszym szaleństwie spokojny poranny truchcik spacerowym tempem - 5:22 min/km. Jakoś sam się obudziłem o 5, nogi lekko pobolewały... musiałem rozchodzić ( ͡º ͜ʖ͡º)
O kurczę, właśnie mi stuknęło 14000 km "kariery"
źródło: comment_Fvucs4XRwodcXt3qLMeEO6xJ4ZRLCau0.jpg
PobierzRano było fajnie, ale teraz to było zajebiście ( ͡º ͜ʖ͡º) Skromny dystans ale zawsze coś.
Łąki Nowohuckie (pic rel.), Lasek Mogilski, wały wiślane... Ach cudnie się biegło.
źródło: comment_ATypRV8qppFkM3A2CfIsSmmmHOMNQCWG.jpg
PobierzMglisty poranek przed pięknym dniem. Wczesny poranek - bo koty urządziły sobie taką gonitwę po schodach że martwego by obudziły… a już na pewno dały radę obudzić moją żonę, co jest skuteczniejsze niż budzenie mnie samego xD
W każdym razie wystartowałem już o 04:40. Trochę się bałem, czy nie muszę się przygotować na ciemności - ale jednak już było dość jasno, mimo gęstych chmur. Pogoda była super,
źródło: comment_lXa8CdNn1QwMVM0lYQQP2rRZRZG4Sla4.jpg
PobierzWczorajsze dwa biegi trochę było czuć w nogach, więc dziś na przebudzenie zafundowałem sobie spokojną przebieżkę. Temperatura nawet spoko, choć mimo 6°C wieje p----i zimny wiatr i wydawało się, że jest dużo chłodniej. Wystartowałem równo o 5:00 i nastawiłem się na spokojne truchtanie - cel zrealizowałem ( ͡º ͜ʖ͡º) kończąc bieg ze średnią 5:22 min/km.
Fajny wschód Słońca udało się obejrzeć, zanim
źródło: comment_76foGPGm5CAOhM7VJzx7nFpDZnEDAOBf.jpg
Pobierz- 2
A może Ci pasek odwrotnie pokazuje na wykresie tętno :D i tam gdzie początek to masz koniec ( ͡° ͜ʖ ͡°)
- 2
@enron: fascynuje mnie w bieganiu jak duże różnice są pomiędzy ludźmi, którzy uprawiają ten sport przecież amatorsko, jako hobby. Ja w sumie dopiero zaczynam, biegam od pół roku, a wcześniej nie ćwiczyłem nic przez 4 lata i dla mnie tempo 5:30 oznacza hr max po 2 km a ty je nazywasz spokojnym truchtem ( ͡° ͜ʖ ͡°) gratki!
@darvd29: no fakt, też mnie to
No ja wiem, że rano było 13 km, ale... no kurde, kusiło - dziecko na treningu piłkarskim, 1h15m do dyspozycji, za płotem Lasek Mogilski, Łąki Nowohuckie i wały wzdłuż Wisły, ojciec jednego z dzieci też już przygotowany do biegu... No cóż mogłem zrobić? ( ͡º ͜ʖ͡º)
Fajnie się biegło - aż się zagadaliśmy i prawie spóźniliśmy
źródło: comment_PI8lB12CdfXXmvLtVHtReZdnhKmnvRq3.jpg
PobierzMiało być standardowe poranne 12 km z wizytą w piekarni... ale że pani zaspała, to musiałem trochę pokrążyć po okolicy i doszedł jeszcze kilometr.
Kolejny bardzo miły poranek. Wstałem o 4:40, szybko się ubrałem, nakarmiłem koty, obudziłem żonę i śmignąłem. Było zaskakująco rześko – niby 3°C to nie tak mało, ale ostatnio przyzwyczaiłem się do nich do wyższych temperatur… Tak czy siak – biegło mi się przewybornie.
źródło: comment_ph0Wnag0mTanfjItDnKD4oz3bU1UMVBd.jpg
Pobierz






Kolejny dzień człapania na mokro.
I cyk – zaliczone 400 km w maju ( ͡° ͜ʖ ͡°)
W sumie dzisiaj wszystko zgodnie z planem – pobudka 4:20, dość leniwie zbieranie się do wyjścia, nasłuchiwanie za deszczem i start równo o 5 rano. Warunki nawet całkiem fajne – tym razem nie wystartowałem tuż po opadach, dzięki czemu nie było aż takiej powodzi na ulicach, temperatura 11°C. Inna sprawa,
źródło: comment_pl8s0DVFyRk6BQlNyotv5SKavEutptp0.jpg
Pobierzźródło: comment_nXx0hOFtSHFrLOBG4kBREOJZZqHaj7sP.jpg
Pobierz