12257,79 - 16,37 = 12241,42

Niemal dwa tygodnie przerwy. Najpierw brak czasu, potem chyciło jakieś cholerstwo za gardło i nie chciało puścić... W sumie jeszcze trochę trzyma, ale stwierdziłem że jestem w górach i nie będę gnił w domu ()
Miała być ulubiona trasa na Wysoką - długi, ale bardzo przyjemny podbieg. Niestety nie wziąłem akcesoriów do biegania nocą i choć obudziłem się wcześnie, to
Pobierz enron - 12257,79 - 16,37 = 12241,42

Niemal dwa tygodnie przerwy. Najpierw brak czasu...
źródło: comment_YpxiaBnTvsXxfHhguP3inlG7tHp92L2U.jpg
14009,95- 10,54 = 13999,41

Moja obecna forma to jakaś masakra. Ruszyłem dzisiaj dość późno, bo o 05:25 i od razu założyłem krótszą trasę. Ciutkę poniżej zera, a smog szczęśliwie rozwiany więc znowu maska została w domu.
Szybko się przekonałem, że utrzymanie tempa lepszego niż 5:00/km będzie problemem, mimo że biegłem po niemal płaskiej trasie - puls co chwila 160 i więcej, po 2 km zastanawiałem się czy nie zawrócić... Nie zawróciłem, bo
Pobierz enron - 14009,95- 10,54 = 13999,41

 Moja obecna forma to jakaś masakra. Ruszyłem dzi...
źródło: comment_t1FYgfyAmisXMFE9CMlWwQ1J5Shq4tFU.jpg
14213,75- 13,29 = 14200,46

Jaja z tymi temperaturami – nie spodziewałbym się, że w połowie grudnia założę najlżejsze letnie ciuchy… Ja rozumiem nieco powyżej zera ale + 10°C? xD Nic to, dwa dni i wracamy do naszych mrozów.

Udało mi się nawet sprawnie wstać i 05:15 wyruszam w trasę. Nawet maski nie trzeba było zabierać – halny przewiał jakiekolwiek ślady smogu :)
Mimo, że tylko przez trzy tygodnie nie biegałem,
Pobierz enron - 14213,75- 13,29 = 14200,46

Jaja z tymi temperaturami – nie spodziewałbym się...
źródło: comment_gVltH9RIKJiFERWTwIa0puP5dCuCITP1.jpg
W sumie na krakowskim półmaratonie w pańdzierniku było to samo ;)


@hard1: ech, nie przypominaj mi tego półmaratonu. Ja zdychałem w krótkich ciuchach, a ludzie w bluzach termo, kominach, czapkach... Karetki nie nadążały, jednego "zimowca" to próbowali jakoś do pionu postawić na pół kilometra przed metą xD
Ja już od dwóch dni sobie na dzisiejsze +10 ostrzyłem zęby i przygotowywałem ciuchy :D
14798,10 - 16,10 = 14782,00

Powrotu do biegania ciąg dalszy - tym razem już nieco odważniejszy dystans. Nic mnie specjalnie nie goniło, więc spokojnie wstałem o 6 by już 15 minut później wyruszyć w trasę.
Miła pogoda: rześkie -1, mocny wiatr rozwiał smog w cholerę i można było spokojnie polecieć bez maski - lubię swobodnie oddychać :) W ogóle ujemne temperatury są super - suche powietrze rekompensuje zimno. Fajnie gdyby się miało
Pobierz enron - 14798,10 - 16,10 = 14782,00

Powrotu do biegania ciąg dalszy - tym razem już ...
źródło: comment_NyFYFT6Co5icTqKW77EebgwJzNzj35n1.jpg
14971,37 - 9,13 = 14962,24

Trzy tygodnie. Trzy tygodnie psu w dupę, a raczej w pysk. Tyle wytrzymałem bez biegania - i choć szwy [po ugryzieniu](http://www.wykop.pl/wpis/28059127/17622-25-3-11-17619-14-to-se-#!$%@?-pobiegalem-#!$%@?/) jeszcze nie zdjęte, to ręka już w żaden sposób nie doskwiera, więcej czekania nie zdzierżę. Mimo lekkiego sprzeciwu żony postawiłem na swoim i wyrwałem się na krótką przebieżkę. Mimo że było dość późno - 5:30 - to po zakończeniu biegu nadal było jeszcze daleko do
Pobierz enron - 14971,37 - 9,13 = 14962,24

Trzy tygodnie. Trzy tygodnie psu w dupę, a raczej...
źródło: comment_2bp1ps591S4ygps0kvZeUTWi8sRY3zs6.jpg
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

17989,30 - 13,66 = 17975,64

Czas na mój coming out. W wolnych chwilach, gdy nie biegam - walczę z jakimiś dziwakami, co jeden to bardziej odjechany, a gdy ich już pokonam to spalam ognistym podmuchem.
Tak, w końcu niestety przestało wiać i trzeba się zabezpieczać. Dziś #smog w #krakow w pełnej krasie - PM10 200%, PM2,5 400% czyli taka codzienność, nadal daleko od rekordów. Powietrze śmierdziało spalinami samochodowymi, a po biegu koszulka
Pobierz enron - 17989,30 - 13,66 = 17975,64

Czas na mój coming out. W wolnych chwilach, gdy ...
źródło: comment_S5Dm1iiuSljchgmaRTJVWY4taTKdlQ8t.jpg
18118,70 - 13,72 = 18104,98

Po jednodniowej przerwie wracam do zabawy. Pospałem nieco dłużej, zamarudziłem, koty zamarudziły i jakoś się zebrałem do biegania dopiero o 5:20.
Szczęśliwie już nie padało, choć mokrego asfaltu i błota było sporo. Temperatura grzeczna - 2,5 stopnia powyżej zera, a mimo wiatru (dzięki któremu maska nadal czeka na swoją inaugurację sezonu) nie było jakoś dotkliwie zimno - ba, rzekłbym że nawet chwilami było miłe ciepełko. Krótkie ciuchy
Pobierz enron - 18118,70 - 13,72 = 18104,98

Po jednodniowej przerwie wracam do zabawy. Pospa...
źródło: comment_vHxHzrE85Z57YQ69UNl0VixODRLZvXQl.jpg
18489,07 - 21,31 = 18467,76

Chyba model "sobota rano + niedziela wieczór" zaczyna mi pasować - oba biegi mogę odbyć bez specjalnego pośpiechu, z czystą przyjemnością no i na dłuższych trasach ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nie ma stresów w poniedziałek rano, można się wyspać... same profity!

Tym razem wybrałem trasę przez miasto - trzeba było podskoczyć do babci i pomóc w szukaniu wahadełka, które było absolutnie niezbędne (
Pobierz enron - 18489,07 - 21,31 = 18467,76

Chyba model "sobota rano + niedziela wieczór" za...
źródło: comment_qv5PlSVm1cVDjRUGhPh41Bf8idLhhbqX.jpg
18 920,33 - 22,30 = 18 898,03

No i wczoraj niby wcześnie wstałem, ale dopadła mnie robota i nici wyszły z biegania. Tak więc dzisiaj, z okazji 11.11 postanowiłem zaliczyć 11+11 ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Pospałem uczciwie i w trasę ruszyłem dopiero o 6 - a że pierwsze 2 km mojej trasy prowadzą chodnikami, to już nawet nie brałem oświetlenia. Pogoda bardzo zachęcająca - umiarkowanie rześko (+5), właśnie
Pobierz enron - 18 920,33 - 22,30 = 18 898,03

No i wczoraj niby wcześnie wstałem, ale dopadł...
źródło: comment_9V4TxSyMd30zklMJhZpYyyNkBWjmxVGm.jpg
19081,19 - 12,10 = 19069,09

Kurde, przez te jaja z OVH prawie się zapomniałem dopisać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Brr, jakoś zimno mimo że niby prawie +3 na termometrze... Smogu nie było, ale już zaczynało gęstnieć. Biegło się umiarkowanie, listopadowo - ot tak żeby się przebiec.
Jutro rano, czyli niedługo, znowu sobie lecę - ale chyba już trzeba będzie w masce ( ͡° ʖ̯ ͡°
Pobierz enron - 19081,19 - 12,10 = 19069,09

Kurde, przez te jaja z OVH prawie się zapomniałe...
źródło: comment_3VaSNHhH1oLilCeF0fZ1qCKByHvrChab.jpg
19571,26 - 14,22 = 19557,04

Patrząc na odczyty smogu wczoraj wieczorem bałem się, że czeka mnie pierwszy tej jesieni bieg w masce... a tu miła niespodzianka: powiało i pyk! smogu nie ma (ʘʘ) Do tego ciepło - 8 stopni, a wiatr nawet umiarkowany...
Wybiegłem o 5:15 i planowałem 12-13km spokojnym tempem - ale nadrobiłem trochę tu, trochę tam i wyszło 14 km luźnego relaksu :) Tempo bez szaleństw
Pobierz enron - 19571,26 - 14,22 = 19557,04

Patrząc na odczyty smogu wczoraj wieczorem bałem...
źródło: comment_tfHMIoclWc2aaD4Ob9dQOpUzgJ2t8fzo.jpg
19863,55 - 23,70 = 19839,85

Miałem dzisiaj nie biegać... ale wczoraj wieczorem byliśmy na góralskim weselu (ech
@BenzoesanSodu jak ja Ci zazdroszczę widoku Tatr!!!) i tak koszmarnie się obżarłem, że dziś od rana mnie tylko w głowie męczył głos "IDŹ POBIEGAĆ TŁUŚCIOCHU" xD
Ale że rano zająłem się śniadaniem, potem spacer z rodziną do parku, aż w końcu nadejszła wiekopomna chwila gdy żona powiedziała "obiad" i równocześnie, czytając mi w myślach, "a
Pobierz enron - 19863,55 - 23,70 = 19839,85

Miałem dzisiaj nie biegać... ale wczoraj wieczor...
źródło: comment_POSukAJ6bUO9DkHXiPqqcDyshtGgfwG4.jpg
20422,65 - 16,70 = 20405,95

Dzisiaj czysty relaks! Wstałem późno, spokojnie się zebrałem i 06:10 ruszyłem na spokojną przebieżkę. Było już jasno, więc nie musiałem się ściskać żadnej pasami odblaskowymi czy lampkami. Było zaskakująco rześko – niecałe 4°C, spodziewałem się nieco wyższej temperatury. Świat był spowity lekką mgłą, z czasem gęstniejącą do totalnego mleka – wtedy trochę zaczynałem żałować że nie wziąłem rękawiczek. Widoki były przednie – rdzawe Słońce leniwie
Pobierz enron - 20422,65 - 16,70 = 20405,95

Dzisiaj czysty relaks! Wstałem późno, spokojnie ...
źródło: comment_rPqmwm9psFiFNHFXVlmSbr9MGEshe7Ma.jpg
20516,96 - 16,70 = 20500,26

No, w końcu raz wstałem zgodnie z planem () Mniejsza w tym zasługa budzików, większa kota który wskoczył żonie na głowę - instant awantura i nakaz eksmisji (zresztą pewnie o to sierściuchowi chodziło ( ͡º ͜ʖ͡º) Skorzystałem, zbierając ciuchy z suszarki. Tym oto sposobem udało mi się wyruszyć równo o 5.
Wychodząc przypomniałem sobie jak
Pobierz enron - 20516,96 - 16,70 = 20500,26

No, w końcu raz wstałem zgodnie z planem ᕙ(⇀‸↼‶)...
źródło: comment_t1UVBZrl8pKoBU0jHC6hVOXjYXGAnbgE.jpg
@Kinja: przede wszystkim trzeba minąć "point of no return" - ja wtedy się zorientowałem, że jest na liczniku 30km i mam do wyboru biec ok. 10km albo... no nie, nie mam wyboru ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tyle dobrego, że to już mniej więcej z górki było. Ale muszę się kiedyś na uczciwy maraton porwać. Planowałem jutro Maraton Beskid przetestować, no ale weselicho w rodzinie i nici z
20735,38 - 13,39 = 20721,99

No i zaspałem. Pobudka, drzemka, drzemka, oho, 4:30 no to wstajemy, JAK TO KUŹWA 5:15??? ( ͡° ʖ̯ ͡°)
No i ruszyłem dopiero o 5:30. Cieplutko, ponad 7 stopni, wiatr słaby ale i tak smog rozgoniony - warunki więc świetne. Biegło się średnio na jeża - a to trochę szybciej, a to wolniej... jakoś na te 4:55 starczyło, dobre i to. Tym bardziej,
Pobierz enron - 20735,38 - 13,39 = 20721,99

No i zaspałem. Pobudka, drzemka, drzemka, oho, 4...
źródło: comment_EGUquOFELKPzQyMXvB7vMA03FgjIMlsE.jpg
20817,74 - 15,50 = 20802,24

Listopad czas zacząć ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wczoraj jak się kładłem, to nie wiedziałem czy będę w stanie biegać rano - byłem zmęczony, obolały i generalnie czułem jakby mnie coś brało. Wziąłem gorącą kąpiel, uśpiłem dzieci i zasnąłem sam. Szczęśliwie dziś rano obudziłem się rześki i gotowy na nowy dzień - i tak o 5:10 wyszedłem na przebieżkę. Co prawda dziś wolne, ale
Pobierz enron - 20817,74 - 15,50 = 20802,24

Listopad czas zacząć ( ͡° ͜ʖ ͡°) 
Wczoraj jak si...
źródło: comment_k2UkoJVwVtl7ZSQquputcoDasAevPTXQ.jpg
20 946,01 - 13,00 = 20 933,01

Słaby bieg na koniec słabego miesiąca. Wstałem uczciwie o 4:45, ale jak zszedłem do kuchni i sprawdziłem temperaturę, to okazało się że jestem w czarnej... 0,2° C w połączeniu z mocnym wiatrem to już nie są warunki do biegania w krótkim rękawku ( ͡° ͜ʖ ͡°) Sporo mi zeszło na grzebanie w szafie w sypialni tak cicho, by nie obudzić
Pobierz enron - 20 946,01 - 13,00 = 20 933,01

Słaby bieg na koniec słabego miesiąca. Wstałem...
źródło: comment_KgF6LvioSvkjR8HcigYUi1tc3PxATom2.jpg
@hard1: żeby pas biodrowo-piszczelowy chronić. A że mi naprawiała mi właśnie tenże pas, więc wiedziała w co uderzyć ;) Na pytanie "ale to o kolana chodzi?" stwierdziła "eee tam, kolana to nie problem" :)
21096,17 - 14,20 = 21081,97

No dobra. Dzisiaj było rześko. Na termometrze zaledwie 3°C, za oknem zaskakująco mocny wiatr - myślałem, że po tym jak wczoraj wieczorem się uspokoiło to już tak pozostanie...
Wczoraj było tak jak przewidywałem - rano ulewa, a że się nastawiłem na niebieganie to gdy się przejaśniło koło 14 to i tak nie miałem czasu... Wieczór trochę kusił, ale wewnętrzny leń wygrał ( ͡º ͜
Pobierz enron - 21096,17 - 14,20 = 21081,97

No dobra. Dzisiaj było rześko. Na termometrze za...
źródło: comment_mQ7UrVArj0CCe5Vq2Xe1dCnaJvS6yEht.jpg
21423,99 - 13,35 = 21410,64

Leń jestem. Wczoraj o 5 padało i stwierdziłem, że obok żony w łóżku będzie zdecydowanie przytulniej ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dzisiaj... jakoś mi się zapomniało, że zamierzałem biegać xD i tylko co parę minut wduszałem drzemkę. W końcu kot zaczął jojczeć, a wypuszczając go uświadomiłem sobie, że przecież jest rano, nie pada i wypadałoby się przebiec... Jakoś się pozbierałem i o 5:45 wyszedłem
Pobierz enron - 21423,99 - 13,35 = 21410,64

Leń jestem. Wczoraj o 5 padało i stwierdziłem, ż...
źródło: comment_uFkZcxBVmskHHbQvqjOJdyTenzYnGLPM.jpg