14009,95- 10,54 = 13999,41
Moja obecna forma to jakaś masakra. Ruszyłem dzisiaj dość późno, bo o 05:25 i od razu założyłem krótszą trasę. Ciutkę poniżej zera, a smog szczęśliwie rozwiany więc znowu maska została w domu.
Szybko się przekonałem, że utrzymanie tempa lepszego niż 5:00/km będzie problemem, mimo że biegłem po niemal płaskiej trasie - puls co chwila 160 i więcej, po 2 km zastanawiałem się czy nie zawrócić... Nie zawróciłem, bo
Moja obecna forma to jakaś masakra. Ruszyłem dzisiaj dość późno, bo o 05:25 i od razu założyłem krótszą trasę. Ciutkę poniżej zera, a smog szczęśliwie rozwiany więc znowu maska została w domu.
Szybko się przekonałem, że utrzymanie tempa lepszego niż 5:00/km będzie problemem, mimo że biegłem po niemal płaskiej trasie - puls co chwila 160 i więcej, po 2 km zastanawiałem się czy nie zawrócić... Nie zawróciłem, bo
- Akuku69
- lubie-sernik
- Kinja
- szczeppan
- konto usunięte
- +11 innych












Niemal dwa tygodnie przerwy. Najpierw brak czasu, potem chyciło jakieś cholerstwo za gardło i nie chciało puścić... W sumie jeszcze trochę trzyma, ale stwierdziłem że jestem w górach i nie będę gnił w domu ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Miała być ulubiona trasa na Wysoką - długi, ale bardzo przyjemny podbieg. Niestety nie wziąłem akcesoriów do biegania nocą i choć obudziłem się wcześnie, to
Potrafiłem tam dojechać na rowerze 80km z Zadaru, potem wbiec na szczyt, zbiec i wrócić rowerem - wszystko w jakieś 8-9h ( ͡º ͜ʖ͡º)
No, może raczej wejść niż wbiec ale mimo wszystko ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ