364213,75 - 23,29 = 364190,46
I to kocham, i to lubię! Naprawa i wyprawa na Wysoką ( ͡ ͡ )

Pospałem nawet, wstałem o 5:30. Szastu prastu i o 5:50 start.

Cudowne warunki, 13°C i do tego lekki wiaterek, a Słońce delikatnie przezierało zza chmur. Poleciałem azymutem na Babią, a potem standardowo - wspinaczka do Jordanowa, sprint w dół do linii kolejowej i potem cudowny trzykilometrowy podbieg przez las ku Wysokiej ( ͡° ͜ʖ ͡
enron - 364213,75 - 23,29 = 364190,46
I to kocham, i to lubię! Naprawa i wyprawa na W...

źródło: comment_jvaYH34z0XCS1BI0DlIIobqtvCDPez2I.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

364416,24 - 12,23 = 364404,01
Dzisiaj trochę nie wyszło. Najpierw koszmarnie zaspałem i obudziłem się dopiero o 4:50. Starałem się jakoś szybko pozbierać, ale koty wiedziały swoje i nie uniknąłem podstawowych obowiązków... Koniec końców wystartowałem dopiero o 5:15.

Pierwsze zaskoczenie - jest chłodno, niemalże zimno! Po wczorajszych 21°C dzisiejsze 14 to było jak zimny prysznic... bardzo miły zimny prysznic ( ͡° ͜ʖ ͡°) W końcu mogłem bieg zakończyć nie wyglądając jak panna
enron - 364416,24 - 12,23 = 364404,01
Dzisiaj trochę nie wyszło. Najpierw koszmarnie ...

źródło: comment_NaWC5tMyFV0oLZXUlnO10QAqOZMEFlFy.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

364614,61 - 14,48 = 364600,13
Wiem, pisałem że dzisiaj nie biegam. Że w nocy pobudka, kupowanie biletu PKP, że trzeba raz pospać... No ale kupowanie biletu poszło jak w bajce, zasnąłem raz-dwa, obudziłem się 4:27... no to jak tu nie iść biegać? ¯\_(ツ)_/¯

Wyzbierałem się na start o 4:50 - w sumie nawet dobra pora.

Miało dzisiaj być chłodniej. No i pewnie w sumie jest, bo teraz mamy 26°C, a nie jak wczoraj
enron - 364614,61 - 14,48 = 364600,13
Wiem, pisałem że dzisiaj nie biegam. Że w nocy ...

źródło: comment_V7UPAZofLkXPtNabfcteM4uzO1IvaIMb.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

364860,96 - 17,26 = 364843,70
Uff, jednak jeszcze umiem w razie czego się rozpędzić ( ͡ ͡ ) Bo już się zaczynałem bać...

Dzisiaj dość dziwnie wyszło. Dziś po północy czeka mnie nocna bitwa o bilety PKP, więc podejrzewam że jutrzejszego biegu nie będzie. Tak sobie policzyłem, że żeby osiągnięcie 500 km w czerwcu było w ogóle w zasięgu moich możliwości, to przy pominięciu czwartku muszę dziś i w piątek pobiec przynajmniej po 15 km.
enron - 364860,96 - 17,26 = 364843,70
Uff, jednak jeszcze umiem w razie czego się roz...

źródło: comment_eCoxadSk5lsCl3HUQvzfDA6FxgkvwHjL.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@enron: Ty masz jakieś tajne informacje, że o bilety walczyć musisz jakieś ultra promo czy jak? Też chce ;D


@gokish: za równe 30 dni chcę jechać sypialnym do Gdyni... miejsc jest 90, czas start 30 minut po północy. Jest kilka minut na zakup, potem po ptokach ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
365075,01 - 15,04 = 365059,97
Udało się wymęczyć lepszy dystans to tempo zdechło( ͠° °)

Start równo o 5:00, 17°C, fajne porywy wiatru. Słonko już dawało czadu i pewnie to też miało udział w tej słabiutkiej średniej (5:27 min/km)... Wiem, kiepskiej baletnicy jaja na oczy czy jak to
enron - 365075,01 - 15,04 = 365059,97
Udało się wymęczyć lepszy dystans to tempo zdec...

źródło: comment_Re36Q5wpHxfoYaps0DgEEFvvWcM2HUtz.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

365328,64 - 12,10 = 365316,54

Tym razem nie dośćże powoli, to jeszcze skromniutki dystans. Ale chyba po raz pierwszy od dawna uczciwie zaspałem - obudziłem się dopiero na kwadrans przed 5 ( ͠° °) A nawet nie tyle obudziłem się, co obudziła mnie żona - a ją kot wyjący pod oknem xD

Szastuprastu, zebrałem się i o 5:10 wystartowałem. Na termometrze znowu przyjemne 17°C, wiatr słaby, za
enron - 365328,64 - 12,10 = 365316,54

Tym razem nie dośćże powoli, to jeszcze skromn...

źródło: comment_z798aoesUfPAalb0RDTDWlCycieDxwTT.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

365745,86 - 21,03 = 365724,83
Powiem tak: nie uległem namowom @pestis i @BenzoesanSodu żeby pobiec 42 km. Po pierwsze nie jestem takim ubermenschem jak Benzo i nawet gdybym jakimś cudem dał radę logistycznie, to bym miał z głowy bieganie przez pół tygodnia. Po drugie, na 42 km to nie mam obczajonej żadnej fajnej trasy a na coś takiego chciałbym mieć jakieś fajne widoki. No i po trzecie... jak się wraca z
enron - 365745,86 - 21,03 = 365724,83
Powiem tak: nie uległem namowom @pestis i @Benz...

źródło: comment_50bNjgC4adqTrTRPbqablUaZUk7zPjl4.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@enron: Łeeee myślałem, że zrobisz ten maraton ( ͡° ʖ̯ ͡°)


@BenzoesanSodu: jak zmienię nogi na te kevlarowe protezy, póki co nie da rady ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wolę sobie strzelić już dwa dni z rzędu po 30 niż raz 40+ - ja wiem, że Ty wolisz od razu 65 ale ten tego...
  • Odpowiedz
366040,26 - 23,34 = 366016,92
Nareszcie mogłem się zrelaksować. Niby ostatnie dni nie były jakieś mega stresowe, ale w końcu nic mnie nie goniło i mogłem sobie polecieć na luzie tak daleko, jak chciałem.

Tej nocy w sumie sobie pospałem - niemal 6 godzin. Byłoby może i więcej - ale najpierw mała kota wyła żeby ją wpuścić, a potem rano duża zastosowała strategię "nie wstajesz? to ci zrzucę okulary i się nieco pobawię". No
enron - 366040,26 - 23,34 = 366016,92
Nareszcie mogłem się zrelaksować. Niby ostatnie...

źródło: comment_CFnVtIMD3bFfElhqx0YCS98ly4AoRkwk.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@enron: Powiesz że korki były to dlatego tak długo cię nie było ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@Oplyy: czasami się tłumaczę, że była kolejka w piekarni ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
366494,37 - 16,99 = 366477,38
Dziś znowu spacerowo - tempo 5:44 min/km. Niby kiepsko, ale jakoś wyjątkowo przyjemnie mi się człapało.

Znowu wstałem lekko przed 5 - tym razem byłem na tyle zmęczony, że dopiero budzik mnie zmotywował do wstania z łóżka.

Trochę się gramoliłem, ale w końcu o 5:35 stawiłem się przed domem. Dzisiaj już było suchutko, więc traile zostały w domu a na nogach wylądowały dziurawe adidasy ( ͡º ͜ʖ͡º)
enron - 366494,37 - 16,99 = 366477,38
Dziś znowu spacerowo - tempo 5:44 min/km. Niby ...

źródło: comment_4cYETC4tOTJHH633DuhAx6ME0U4pNZ7P.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

366766,88 - 21,06 = 366745,82
Dzisiaj bardziej spacer niż bieg - tempo 5:54 min/km ¯\_(ツ)_/¯

Ale gdy tak wstałem tuż przed 5, lekko obolały i ogólnie zmęczony - to od razu czułem, że dzisiaj czas na relaks

Z początku zamierzałem pobiec na standardową weekendową podmiejską trasę, ale uznałem że dwie dychy mi wystarczą i raczej pokręcę się gdzieś w okolicy.
enron - 366766,88 - 21,06 = 366745,82
Dzisiaj bardziej spacer niż bieg - tempo 5:54 m...

źródło: comment_TuoctHfvcNjSJeVescWqluE3D1dmoEoI.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

366814,31 - 10,27 = 366804,04
Nadszedł wieczór (w sumie bardziej popołudnie) i trening piłkarski młodego... Cóż było czynić? (ʘʘ)

Jedno jest pewne: zimno nie było... Z tego co widzę, 27°C w cieniu - a, jak widać na zdjęciu z Łąk Nowohuckich, cienia za dużo nie uświadczyłem. Potem na wałach wiślanych nie było wiele lepiej - i dopiero Lasek Mogilski przyniósł chwilę wytchnienia. Ale biada temu, co spróbowałby się
enron - 366814,31 - 10,27 = 366804,04
Nadszedł wieczór (w sumie bardziej popołudnie) ...

źródło: comment_643lv2tU8glAkj1FapLCtlhfPZ06HfZJ.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie wiem czy to faktycznie wolniej biegam w tym lesie (tylko niby czemu?), czy też po prostu GPS lekko głupieje wśród drzew...


@enron: Liście przysłaniają sygnał z satelitów. Trasę rysuje dobrze, ale tempo chwilowe, aktualne może dziwnie skakać, co może być mylące. W zimie gdy liści brak, na pewno jest lepiej w takich miejscach ;)
  • Odpowiedz
366878,93 - 18,31 = 366860,62
Dziś nawet sobie trochę pofolgowałem. Żona już odzyskała auto z warsztatu, dzieci nie trzeba było gonić na 8 rano, a na dodatek obudziłem się sam o 4:15 (ʘʘ) Kota nie było, więc nawet sprawnie poszło i o 4:45 wyruszyłem.

Tym razem zależało mi na czasie, ale też na tym by jakoś fajniej sobie pobiec. I muszę przyznać, że nawet jakoś przyzwoiciej poszło - do
enron - 366878,93 - 18,31 = 366860,62
Dziś nawet sobie trochę pofolgowałem. Żona już ...

źródło: comment_eAiOvjhNQg72TkDoPj6Muh9nSe7ZB3nW.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

367104,52 - 14,21 - 5,09 = 367185,22
Dzisiaj takie tam dziadowanie.

Niby wczoraj w pociągu trochę odespałem, ale tym razem obudził mnie dopiero budzik o 4:21... niby nic się nie działo, ale dzień męczący.

Pierwsze wrażenie... zimno (ʘʘ) Normalnie szok. Niby 17°C, a jakoś tak inaczej, niebo zasnute chmurami i powiewy zimnego wiatru. Gdy tuż przed 5 stawiłem się przed domem, to po
enron - 367104,52 - 14,21 - 5,09 = 367185,22
Dzisiaj takie tam dziadowanie.

Niby wcz...

źródło: comment_Msd3kS99MGinaAX1OlAloBWqHs27sbkS.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

367453.81 - 9.05 = 367444.76
Dziś symbolicznie.

Rano pobudka w #bialystok o 4:30, ale nie - nie na bieganie tylko żeby się do końca spakować, pozbierać siebie i dzieci i o 6 rano opuścić kwaterę by zdążyć na pociąg. Nawet na śniadanie nie było czasu ¯\_(ツ)_/¯

Dobrze, że w pociągu klima i pełna kulturka, jajecznica na szynce szybko poprawiła humory - i potem już trzeba się tylko przesiąść w Częstochowie... i dojechać do
enron - 367453.81 - 9.05 = 367444.76
Dziś symbolicznie.

Rano pobudka w #bialystok o ...

źródło: comment_gth8fP1j3ZtxowCcVMzGBXEjk1nn5wbG.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

368038,92 - 15,75 = 368023,17
Kurde, miałem sobie ciutkę nadrobić przed bezbieganiową sobotą (a może i niedzielą!) a tymczasem... zaspałem i wstałem o 5:10 ()

Jakoś się pozbierałem (koty gdzieś polazły, chociaż z tym był spokój) i o 5:30 stanąłem przed domem. Było duszno, 20°C a Słońce wysoko nad horyzontem aż krzyczało TRZEBA BYŁO WSTAĆ WCZEŚNIEJ GAMONIU! (ʘʖ̯ʘ)

Generalnie czułem, że będzie słabo -
enron - 368038,92 - 15,75 = 368023,17
Kurde, miałem sobie ciutkę nadrobić przed bezbi...

źródło: comment_yEkeyQ7vUqKAZwtdMjRLQVmc9scOgAtw.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

368115,58 - 15,06 = 368100,52
Ech, przez te upały znowu mało nie zapomniałem o dopisaniu biegu ()

Dzisiaj wstałem po nieco krótszym śnie (poniżej 5 godzin), ale wciąż dość rześki. Koty znowu żądały uwagi - nie było wyjścia, trzeba było nakarmić, popieśkać… i powalczyć z wyrywaniem pieprzonego kleszcza u młodszej co mi zajęło tyle czasu, że wystartowałem dopiero równo o 5 rano (ʘʖ̯ʘ)

Już zapowiadał się
enron - 368115,58 - 15,06 = 368100,52
Ech, przez te upały znowu mało nie zapomniałem ...

źródło: comment_yUC4GgQW8H83rgPhTazUvp0wbyEuL3s4.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

368416,24 - 16,03 = 368400,21

Uff, jednak się udało.

Wczoraj niedługo po biegu, ledwo dotarłem do pracy - coś mnie zaczęło rozkładać. Fatalnie się czułem żołądkowo i ogólnie - generalnie odczucia były jakbym był po prostu chory.

No
enron - 368416,24 - 16,03 = 368400,21

Uff, jednak się udało.

Wczoraj niedługo po bi...

źródło: comment_65CKTatSHfLzsP20RD3pEu3VaeslK7cU.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Fajny fajny, o ile Jojczenie znałem o tyle nakastlik pierwszy raz słyszałem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Lubię takie ciekawostki językowe po prostu i stąd czasem się "czepiam"
  • Odpowiedz
368554,01 - 20,10 = 368533,91
Lekko przedłużone poranne truchtanie.

Na wczoraj miałem dość ambitne plany - rano, po południu... ale w niedzielę podczas powrotu do domu mały strzelił takiego egzorcystę, że jak już dojechaliśmy to niemal do północy czyściłem auto. A że nie skończyło się na jednym incydencie, to i cała noc była z przebojami - a rano bieganie przegrało z czuwaniem przy młodym i próbie odespania nocy ¯\_(ツ)_/¯

Ta noc już była spokojna -
enron - 368554,01 - 20,10 = 368533,91
Lekko przedłużone poranne truchtanie.

Na wc...

źródło: comment_h3Ch1mVWHTNU0W1BBHY2k2Aj21sEzMvS.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

369366,34 - 26,07 = 369340,27
Poranny spacerek na Wysoką ( ͡ ͡ )

Naprawa, Jordanów, Wysoka, Skawa... co tu dużo pisać. Kocham to miejsce, uwielbiam się tu masakrować ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pobudka nieco po 5, u teściów nie ma kotów do karmienia więc spokojnie się zebrałem i wyruszyłem o 5:50. Bosko - Słońce za lekkimi chmurami, na termometrze 12°C, głęboki łyk górskiego
enron - 369366,34 - 26,07 = 369340,27
Poranny spacerek na Wysoką ( ͡ ‿ ͡ )

Naprawa, ...

źródło: comment_CaCaHgUUNE9VCKukUK3ILPn58IIxY2JB.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach