418616,75 - 14,13 - 20,23 = 418582,39
W czwartek sobie zaspałem, a gdy zobaczyłem że o 5:15 było 21°C, to szybko uznałem że jednak wolę pomachać hantlami ( ͡º ͜ʖ͡º)
Wczoraj znowu było kiepsko ze wstawaniem, a że miałem ścisły rozkład dnia musiałem zarzucić plan zrobienia 20 km po podkrakowskich wioskach i wyruszyłem o 5:50 taką trasą by dotrzeć do warzywniaka tuż po otwarciu. Było
W czwartek sobie zaspałem, a gdy zobaczyłem że o 5:15 było 21°C, to szybko uznałem że jednak wolę pomachać hantlami ( ͡º ͜ʖ͡º)
Wczoraj znowu było kiepsko ze wstawaniem, a że miałem ścisły rozkład dnia musiałem zarzucić plan zrobienia 20 km po podkrakowskich wioskach i wyruszyłem o 5:50 taką trasą by dotrzeć do warzywniaka tuż po otwarciu. Było
- Akuku69
- Jonn
- nieprzesadzaj
- kopytko_
- Kinja
- +11 innych





Jak człowiek nie ma motywacji, to organizm sam się dostosuje… Dzieci na działce, żadnej presji czasowej, to i zaspałem jak jasna cholera. Wstałem o 5:30 I nadal byłem śpiący – do tego czułem się ociężały niczym w mordę jeża Boczek i poobijany jak Bruce Willis z "Szklanej Pułapce". Na zewnątrz 19°C, na niebie ciężkie chmury, a powietrze nasączone wodą niczym gąbka, którą Joan Severance namydlała