Coś mnie dziś nosiło, parę razy wstawałem święcie przekonany, że już późno i czas iść pobiegać. Pierwszy raz o... 2;30 xD
Ostatecznie wstałem ciut wcześniej niż zwykle i wyrobiłem się na start o 4:57 ( ͡° ͜ʖ ͡°) Fajna pogoda - ciepło, sucho, bezchmurne niebo - nic tylko lecieć! No i se poleciałem










No i udało się zebrać tuż po piątej, zaliczyć jeden morderczy podbieg (6,5% i ponad km) i mimo wszystko wyrobić średnią 5:00/km ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
I jeszcze 300 km pękło
źródło: comment_1648287586aBSE47kV0TrklRvh1PFGu3.jpg
Pobierzźródło: comment_1648304938Q1cEssfKlPYPbuPfyfduxk.jpg
Pobierz@janusz-lece: a różnie, staram się przed północą, nie zawsze się udaje ( ͡° ͜ʖ ͡°) No i z reguły koło 2-3 jest "alert flacha" u młodego