368038,92 - 15,75 = 368023,17
Kurde, miałem sobie ciutkę nadrobić przed bezbieganiową sobotą (a może i niedzielą!) a tymczasem... zaspałem i wstałem o 5:10 ()

Jakoś się pozbierałem (koty gdzieś polazły, chociaż z tym był spokój) i o 5:30 stanąłem przed domem. Było duszno, 20°C a Słońce wysoko nad horyzontem aż krzyczało TRZEBA BYŁO WSTAĆ WCZEŚNIEJ GAMONIU! (ʘʖ̯ʘ)

Generalnie czułem, że
Pobierz enron - 368038,92 - 15,75 = 368023,17
Kurde, miałem sobie ciutkę nadrobić przed bezbi...
źródło: comment_yEkeyQ7vUqKAZwtdMjRLQVmc9scOgAtw.jpg
368115,58 - 15,06 = 368100,52
Ech, przez te upały znowu mało nie zapomniałem o dopisaniu biegu ()

Dzisiaj wstałem po nieco krótszym śnie (poniżej 5 godzin), ale wciąż dość rześki. Koty znowu żądały uwagi - nie było wyjścia, trzeba było nakarmić, popieśkać… i powalczyć z wyrywaniem pieprzonego kleszcza u młodszej co mi zajęło tyle czasu, że wystartowałem dopiero równo o 5 rano (ʘʖ̯ʘ)
Pobierz enron - 368115,58 - 15,06 = 368100,52
Ech, przez te upały znowu mało nie zapomniałem ...
źródło: comment_yUC4GgQW8H83rgPhTazUvp0wbyEuL3s4.jpg
368416,24 - 16,03 = 368400,21

Uff, jednak się udało.

Wczoraj niedługo po biegu, ledwo dotarłem do pracy - coś mnie zaczęło rozkładać. Fatalnie się czułem żołądkowo i ogólnie - generalnie odczucia były jakbym był po prostu chory.

No i w sumie chyba coś było na rzeczy, bo potem wyszło że faktycznie miałem gorączkę. Po powrocie do domu zrobiłem coś niezwykłego: położyłem się na kanapie i… zasnąłem! Serio, to u mnie nie jest
Pobierz enron - 368416,24 - 16,03 = 368400,21

Uff, jednak się udało.

Wczoraj niedługo po bi...
źródło: comment_65CKTatSHfLzsP20RD3pEu3VaeslK7cU.jpg
368554,01 - 20,10 = 368533,91
Lekko przedłużone poranne truchtanie.

Na wczoraj miałem dość ambitne plany - rano, po południu... ale w niedzielę podczas powrotu do domu mały strzelił takiego egzorcystę, że jak już dojechaliśmy to niemal do północy czyściłem auto. A że nie skończyło się na jednym incydencie, to i cała noc była z przebojami - a rano bieganie przegrało z czuwaniem przy młodym i próbie odespania nocy ¯\_(ツ)_/¯

Ta noc już
Pobierz enron - 368554,01 - 20,10 = 368533,91
Lekko przedłużone poranne truchtanie.

Na wc...
źródło: comment_h3Ch1mVWHTNU0W1BBHY2k2Aj21sEzMvS.jpg
369366,34 - 26,07 = 369340,27
Poranny spacerek na Wysoką ( ͡ ͡ )

Naprawa, Jordanów, Wysoka, Skawa... co tu dużo pisać. Kocham to miejsce, uwielbiam się tu masakrować ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pobudka nieco po 5, u teściów nie ma kotów do karmienia więc spokojnie się zebrałem i wyruszyłem o 5:50. Bosko - Słońce za lekkimi chmurami, na termometrze 12°C, głęboki łyk górskiego powietrza i
Pobierz enron - 369366,34 - 26,07 = 369340,27
Poranny spacerek na Wysoką ( ͡ ‿ ͡ )

Naprawa, ...
źródło: comment_CaCaHgUUNE9VCKukUK3ILPn58IIxY2JB.jpg
369600,72 - 21,10 = 369579,62
Sobotni relaksik ( ͡ ͡ )

Nie ma się co specjalnie rozpisywać. Wstałem o 4:40, trochę się ślamazarzyłem, w łazience dorwała mnie kota i musiałem złożyć daninę pieszczotową a potem nakarmić... i tak jakoś czas leciał, a ja wybiegłem o 5:15.

Słońce było już całkiem wysoko, termometr wskazywał 16°C, chmur brak, wiatru brak. No ale sobota, czymże się przejmować ( ͡° ͜ʖ
Pobierz enron - 369600,72 - 21,10 = 369579,62
Sobotni relaksik ( ͡ ‿ ͡ )

Nie ma się co specj...
źródło: comment_DyXtWfyeoTyjJyb6TH7Db9evd8FiYKVH.jpg
369619,02 - 15,25 - 3,05 = 369600,72
Uciekając przed burzą

Miało dzisiaj być fajnie. I w sumie było, ale nie do końca. Niby obudziłem się od razu o tej 4:21, szybko zebrałem, ale... no nie wiem czemu ale wystartowałem o 4:50 ¯\_(ツ)_/¯

Jak już ruszyłem to niby było spoko - na termometrze 16°C, Słońce za chmurami, chłodny wiatr... aż do momentu gdy po paru minutach usłyszałem grzmot ( ͡°
Pobierz enron - 369619,02 - 15,25 - 3,05 = 369600,72
Uciekając przed burzą

Miało dzisiaj być...
źródło: comment_LoBOiacTlMHfaqY0VoveT4bWTuEYazSq.jpg
369832,15 - 16,40 = 369815,75
Wczoraj po południu dałem ciała - pojechałem z młodym na trening, wszystko sobie przygotowałem i... zapomniałem butów xD

Dziś miałem sobie to jakoś choć częściowo zrekompensować - ciutkę się udało… choć nie do końca.

Coś mam ostatnio problemy ze snem. Budzę się przed budzikiem - dzisiaj otworzyłem oczy i usłyszałem jak zegar wybija 4 rano. Uznałem, że jednak wypada dospać tych marnych 20 minut - ale nie,
Pobierz enron - 369832,15 - 16,40 = 369815,75
Wczoraj po południu dałem ciała - pojechałem z ...
źródło: comment_BerQLpdDrzxmox7xrV10ak1JQ5uS4wxn.jpg
370071,74 - 14,49 = 370057,25
Coś słabosilny dzisiaj jestem..:

Pobudka 4:21... ale coś zwlekałem ze wstawaniem. Przygotowałem żarcie sierściom - te nie raczyły się stawić. Nic to, ubrałem się i wyskoczyłem przed dom o 4:50.

Jeszcze zanim ruszyłem, czułem że dzisiaj mamy Dzień Emeryta i spokojny truchcik na naprawdę niskim tętnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Choć na termometrze było już 16°C, to było przyjemnie rześko... dopóki
Pobierz enron - 370071,74 - 14,49 = 370057,25
Coś słabosilny dzisiaj jestem..:

Pobudka 4:21....
źródło: comment_t2UmpBtKLx6OS3FDgwhIPEA4AXSphwdi.jpg
3703862,13 - 14,10 = 3703848,03
Nie będę się jakoś rozpisywał, bo znowu zapomnę… Standard były pobudka o 04:21, pitu pitu z kotami i 10 minut przed piątą wystartowałem.
Pogoda była piękna, temperatura nawet znośna - na termometrze 14°C, Słońce dopiero zaczyna o grzać a poranny mgły jeszcze lekko chłodziły otoczenie. Szło nawet w miarę – jak zwykle start miałem słaby, potem zacząłem lekko nadganiać. Tempo falowało jak zawsze, ale starałem
Pobierz enron - 3703862,13 - 14,10 = 3703848,03
Nie będę się jakoś rozpisywał, bo znowu zapom...
źródło: comment_iinjZ6OBPI8MAFGM7aTBkxoSvHYGqMkA.jpg
3703964,40 - 14,60 = 3703949,80
Gooooood morniiiiing mondaaaaay! ( ͡º ͜ʖ͡º)

Tydzień jest dobry jeśli go dobrze zaczniesz!

Mi się ciutkę dzisiaj obsunęło - wstałem parę minut później niż zwykle, zamarudziłem przy ubieraniu się trochę bardziej, ale w końcu się zebrałem do kupy i o 4:55 wyruszyłem na podbój tygodnia. Teraz już będzie grzecznie, bez szaleństwa z rekordami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Było
Pobierz enron - 3703964,40 - 14,60 = 3703949,80
Gooooood morniiiiing mondaaaaay! ( ͡º ͜ʖ͡º)

...
źródło: comment_e07ct5IuBxZhsQPXMrx8WqXLSrlIoXDD.jpg
370870,75 - 22,78 = 370847,97
Ach, niedzielny relaksik - taki w sam raz powolny i długi ( ͡ ͡ )

Niby czas rekordów minął... ale jednak coś jeszcze było do załatwienia. i udało się - mogę odfajkować punkt "przebiec w tydzień 150 km" którego w sumie nie planowałem a okazało się że jest w zasięgu (ʘʘ) #chwalesie

Nie wiem co mnie obudziło o 3 rano, ale obróciłem
Pobierz enron - 370870,75 - 22,78 = 370847,97
Ach, niedzielny relaksik - taki w sam raz powol...
źródło: comment_nNk0Wn1ITm3OMKHGTVqCw9PXvpl3qqun.jpg
371155,13 - 24,12 = 371131,01
Maj był szalony, czas zacząć udeptywanie czerwca ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Obudziło mnie piękne słońce – było tuż po 5 rano, a nie że dzisiaj w planach leniwy dzień to jakoś specjalnie się nie spinałem. Nie będę się wdawał już w szczegóły, ale wystartowałem o 6:00 ( ͡º ͜ʖ͡º)

Pogoda była przepiękna – na termometrze było 11°
Pobierz enron - 371155,13 - 24,12 = 371131,01
Maj był szalony, czas zacząć udeptywanie czerwc...
źródło: comment_a86oc73G5maQtkD0kUmveNzM648mCQID.jpg
371234,87 - 10,11 = 371224,76

To był maj, przepiękny maj... (ʘʘ)

Udało się! Na początku miesiąca chciałem zaliczyć 430 km, potem już ostrzyłem pazury na 500 km, w ostatnich dniach realne stało się 555 km...

Jest! 558 km! ()

To było autentyczne wariactwo. Nigdy nie miałem choćby zbliżonego kilometrażu, chyba też nigdy więcej takiego nie wyrobię - wiem, wiem, przy 350
Pobierz enron - 371234,87 - 10,11 = 371224,76

To był maj, przepiękny maj... (ʘ‿ʘ)

Udało się...
źródło: comment_m3HFcngBg2KbWuzi6Ewmxizxm7jRLIS0.jpg
@ksab: @doctorhonoriscausa: ten kilometraż to czysty kaprys, połączony z moim lenistwem i czerpaniem po prostu przyjemności z samego faktu że się biega ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ot takie "ciekawe, czy mi się uda" xD

A interwały, rytmy, srytmy... ja jestem prostym człowiekiem - widzę drogę, biegnę ( ͡ ͜ʖ ͡) Do tego nijak po dziś dzień nie umiem wyczuć tempa, a
371270,99 - 13,12 = 371257,87
Arrrgh! Dzień śpiocha - zaspałem! A miało być tak pięknie (°°

Jak dobrze, że są koty. Darcie kudłatej mordy obudziło mnie o 4:55 - wstałem z łóżka jak z procy, ekspresowo załatwiłem wszystko co trzeba było załatwić i wystartowałem - niestety dopiero o 5:11...

W nocy padało, ale że na ulicy nie było śladu po deszczu to
Pobierz enron - 371270,99 - 13,12 = 371257,87
Arrrgh! Dzień śpiocha - zaspałem! A miało być ...
źródło: comment_6qavPiq0315qaWvZBolwqwuNqlgikfSz.jpg
371432,36 - 15,19 = 371417,17
Dzisiaj dzień lenia - a zamiast biegu raczej spokojny i bezstresowy spacerek ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wstałem standardowo o 4:21, ale wyjątkowo mocno nic mi się nie chciało... Oczywiście tu przyszły z pomocą czworonogi, które momentalnie wykryły moje przebudzenie i wysunęły wyraźne żądania - nie było innego wyjścia niż wstać ( ͡º ͜ʖ͡º)

Nadal niespecjalnie pałałem chęcią do
Pobierz enron - 371432,36 - 15,19 = 371417,17
Dzisiaj dzień lenia - a zamiast biegu raczej sp...
źródło: comment_SkJnrXrCzPwHJ016UO8FGu3xMrCAQsGO.jpg
371544,63 - 11,22 = 371533,41
Miłe domknięcie dnia ( ͡º ͜ʖ͡º)

Wieczór kusił, kusił... i skusił ¯\_(ツ)_/¯

Pogoda nadal super, 13°C i chmury sprawiły, że nie zalewałem się aż tak potem. Jak zwykle ucieczka z Comcomzone, potem Łąki Nowohuckie, Wały i na koniec Lasek Mogilski i powrót obok Błoń Nowohuckich.

Trochę niedoszacowałem trasę - miało być 9 km a wyszły o 2 więcej, aż nerwowo
Pobierz enron - 371544,63 - 11,22 = 371533,41
Miłe domknięcie dnia ( ͡º ͜ʖ͡º)

Wieczór kusił,...
źródło: comment_xB4dX76RSs29EehKEMQlJHWqvnB26o2N.jpg
371675,79 - 16,53 = 371659,26
Aaaaa kurłaaaa udało się ()

Zaliczone 500+ w maju #chwalesie ( ͡º ͜ʖ͡º)

Konkretniej to 508 km z hakiem (ʘʘ)

A że maj się nie skończył... zobaczymy.

Dzisiaj spokojny dzień. Znowu pobudka 4:21, koty szybko obsłużone i o 4:50 start. W nocy padało, więc traile... w sumie niepotrzebnie, bo gdy otworzyłem
Pobierz enron - 371675,79 - 16,53 = 371659,26
Aaaaa kurłaaaa udało się ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

Zaliczone 50...
źródło: comment_yB1pue2tuuMhCHBZg215YGbpWBNPk1S6.jpg
371795,58 - 15,13 = 371780,45
Piknie było, ale nieco mi się zdechło xD

Kolejny dzień jak co dzień. O 4:21 pobudka, szybkie ogarnięcie się, szybkie ogarnięcie kotów… wrrróć. Mleko skisło, żarcie zaśmierdło, kuweta brudna - trochę zeszło. Potem już przy wyjściu jedną kotę wypuścić i wpuścić dwie przemoczone trikolorki, czyli doszło wycieranie brudnych łap przy dźwięku protestów jakby je kto ze skóry obdzierał… no i tym sposobem wystartowałem o 4:55 ¯\(ツ)_/¯
Pobierz enron - 371795,58 - 15,13 = 371780,45
Piknie było, ale nieco mi się zdechło xD

Kolej...
źródło: comment_gOW46kY5BSL1XCpvPLiPJWvveEMGpa7T.jpg