379688,05 - 10,32 = 379677,73
Japierdziu, ależ zaspałem... Otworzyłem oczy o 6:00 (ಠ‸ಠ)
Czem prędzej się zebrałem i olawszy koty poleciałem przed dom, by wystartować o 6:20. Było piknie - mimo, że termometr pokazywał 6°C i był mocny wiatr, to odczuwalnie było znacznie cieplej niż wczoraj przy 8°C - trudno żeby było inaczej przy tak pięknie świecącym Słońcu (ʘ‿ʘ)
Jak
Japierdziu, ależ zaspałem... Otworzyłem oczy o 6:00 (ಠ‸ಠ)
Czem prędzej się zebrałem i olawszy koty poleciałem przed dom, by wystartować o 6:20. Było piknie - mimo, że termometr pokazywał 6°C i był mocny wiatr, to odczuwalnie było znacznie cieplej niż wczoraj przy 8°C - trudno żeby było inaczej przy tak pięknie świecącym Słońcu (ʘ‿ʘ)
Jak
- Kinja
- konto usunięte
- blazko
- Anjay
- pestis
- +10 innych







Dzisiaj taki mały dublet. Poranne spokojne 16 km a wieczorem, przy okazji piłkarskiego treningu młodszego syna – niecała dyszka, tak żeby się nie nudzić ( ͡º ͜ʖ͡º)
Rano elegancko wstałem tuż przed piątą, szybko się zebrałem (tym razem ładnie zadbam o koty, nawet pieszczoty były) i Równo o 5:30 wystartowałem. Chciałem wrócić w okolicach 7 rano, więc trzeba było ograniczyć