376 401,33 - 17,47 = 376 383,86

Mglisty poranek przed pięknym dniem. Wczesny poranek - bo koty urządziły sobie taką gonitwę po schodach że martwego by obudziły… a już na pewno dały radę obudzić moją żonę, co jest skuteczniejsze niż budzenie mnie samego xD
W każdym razie wystartowałem już o 04:40. Trochę się bałem, czy nie muszę się przygotować na ciemności - ale jednak już było dość jasno, mimo gęstych chmur. Pogoda
Pobierz enron - 376 401,33 - 17,47 = 376 383,86

Mglisty poranek przed pięknym dniem. Wczesny...
źródło: comment_lXa8CdNn1QwMVM0lYQQP2rRZRZG4Sla4.jpg
376590,64 - 13,10 = 376577,54

Wczorajsze dwa biegi trochę było czuć w nogach, więc dziś na przebudzenie zafundowałem sobie spokojną przebieżkę. Temperatura nawet spoko, choć mimo 6°C wieje piździ zimny wiatr i wydawało się, że jest dużo chłodniej. Wystartowałem równo o 5:00 i nastawiłem się na spokojne truchtanie - cel zrealizowałem ( ͡º ͜ʖ͡º) kończąc bieg ze średnią 5:22 min/km.

Fajny wschód Słońca udało się
Pobierz enron - 376590,64 - 13,10 = 376577,54

Wczorajsze dwa biegi trochę było czuć w nogach...
źródło: comment_76foGPGm5CAOhM7VJzx7nFpDZnEDAOBf.jpg
@enron: fascynuje mnie w bieganiu jak duże różnice są pomiędzy ludźmi, którzy uprawiają ten sport przecież amatorsko, jako hobby. Ja w sumie dopiero zaczynam, biegam od pół roku, a wcześniej nie ćwiczyłem nic przez 4 lata i dla mnie tempo 5:30 oznacza hr max po 2 km a ty je nazywasz spokojnym truchtem ( ͡° ͜ʖ ͡°) gratki!


@darvd29: no fakt, też mnie to zadziwia. Ja
376764,91 - 11,90 = 376753,01

No ja wiem, że rano było 13 km, ale... no kurde, kusiło - dziecko na treningu piłkarskim, 1h15m do dyspozycji, za płotem Lasek Mogilski, Łąki Nowohuckie i wały wzdłuż Wisły, ojciec jednego z dzieci też już przygotowany do biegu... No cóż mogłem zrobić? ( ͡º ͜ʖ͡º)

Fajnie się biegło - aż się zagadaliśmy i prawie spóźniliśmy na koniec treningu xD

Miłego wieczoru!
Pobierz enron - 376764,91 - 11,90 = 376753,01

No ja wiem, że rano było 13 km, ale... no kurd...
źródło: comment_PI8lB12CdfXXmvLtVHtReZdnhKmnvRq3.jpg
376831,41 - 13,30 = 376818,11

Miało być standardowe poranne 12 km z wizytą w piekarni... ale że pani zaspała, to musiałem trochę pokrążyć po okolicy i doszedł jeszcze kilometr.

Kolejny bardzo miły poranek. Wstałem o 4:40, szybko się ubrałem, nakarmiłem koty, obudziłem żonę i śmignąłem. Było zaskakująco rześko – niby 3°C to nie tak mało, ale ostatnio przyzwyczaiłem się do nich do wyższych temperatur… Tak czy siak – biegło mi
Pobierz enron - 376831,41 - 13,30 = 376818,11

Miało być standardowe poranne 12 km z wizytą...
źródło: comment_ph0Wnag0mTanfjItDnKD4oz3bU1UMVBd.jpg
377162,91 - 13,73 = 377149,18

Dzisiaj trochę wcześniej wstałem. Konkretniej to o 4:15, bo kot już tak jojczał że nie szło go zignorować. O co chodziło? No o zaległe pieszczoty! 5 minut pieśkania i zadowolona stwierdziła, że idzie na pole. A ja bez specjalnego pośpiechu powoli się ubrałem, zebrałem i równo o 5:00 wyruszyłem na podbój dnia.

Pogoda była super - niby 5°C, ale wiatr jakiś nawet ciepły, do tego
Pobierz enron - 377162,91 - 13,73 = 377149,18

Dzisiaj trochę wcześniej wstałem. Konkretnie...
źródło: comment_DSCcglXhgkmOCPhstoD3T808sXKFni8j.jpg
377310,08 - 12,16 = 377297,92

Standardowe poranne 12 km. Obudziłem się nawet w miarę, bo kwadrans przed piątą - i pewnie bym szybko wybiegł, ale głupia kota złapała kleszcza i się nawalczyłem żeby usunąć gnoja. Skutek taki, że wybiegłem dopiero o 5:15 - i musiałem skrócić trasę. Mimo, że było 6°C, to biegło się bez porównania milej niż wczoraj - może trochę mi dłonie zmarzły i tyle; ten wczorajszy deszcz
Pobierz enron - 377310,08 - 12,16 = 377297,92

Standardowe poranne 12 km. Obudziłem się nawet...
źródło: comment_CmQ2qYN34jM5xxTtxNQcEUkIFVCjfI80.jpg
377740,70 - 11,30 = 377729,40

W sumie to mi się strasznie nie chciało - ale obudziłem się o 5:30 i czułem się tak fatalnie przejedzony, że nawet mimo kiepskiej pogody postanowiłem się przebiec. A było naprawdę paskudnie: 5°C, mocny wiatr, mżawka przechodząca w zacinający, regularny deszcz…

Biegło mi się słabo, w sumie z każdym krokiem myślałem tylko o tym by wrócić do domu - a lekka mżawka zmieniła się w
Pobierz enron - 377740,70 - 11,30 = 377729,40

W sumie to mi się strasznie nie chciało - ale ...
źródło: comment_piVDM2Yur0KYeDbXJNa4NLfklnuF8fMS.jpg
@SpiderFYM: czujnik HRM to decathlonowski Geonaute ANT+/BT. Pasek - stary z czujnika tchibo. Myślałem, że czujnikowi odpieprza bo miał identyczne odchyły, ale wygląda na to że niestety to ficzer samego paska z elektrodami.
378122,19 - 20,23 = 378101,96

I już z powrotem w Krakowie. Dziś bez jakiegoś większego przekonania wyruszyłem tuż po 6 rano - mimo że jest sobota to odpuściłem sobie dalszą trasę po podkrakowskich wsiach, jakoś nie byłem w nastroju i polatałem po obrzeżach wokół zbiornika Dłubni.
O tyle fajnie było, że to dość dość pusto – samochodów mało, ludzi praktycznie nie było... bo się wściekli i wszyscy wybrali do piekarni! Nastałem się
Pobierz enron - 378122,19 - 20,23 = 378101,96

I już z powrotem w Krakowie. Dziś bez jakiegoś...
źródło: comment_WRNA8Ng8W3IssGFZA1Qm48O63CTsq5oX.jpg
378255,95 - 23,05 = 378232,90

No, nareszcie! Grzechynia, Natanek, Magórka i szalony bieg w dół doliny do Suchej Beskidzkiej… Ależ mi tego brakowało! (ʘʘ)

Znowu lekko zaspałem, ale już zdecydowanie mniej – szybko zebrawszy się po pobudce, dałem radę wystartować o 5:45. Było już po wschodzie Słońca, ale chmury i góry zasłaniały na tyle, że i tak dopiero o tej porze można było zobaczyć jakieś promienie…
Przede mną
Pobierz enron - 378255,95 - 23,05 = 378232,90

No, nareszcie! Grzechynia, Natanek, Magórka i ...
źródło: comment_X2DnGiWzzx06M7dvAAewKFBD90nxqrFu.jpg
378366,01 - 15,03 = 378350,98

Ech, Maków... a ja zaspałem (°°
Obudziłem się dopiero o 6 rano i niestety wiedziałem, że nici z pięknych planów wspięcia się nad Grzechynię, śmignięcia pod oknem @vicher62 i odwiedzenia ulubionego wykopowego księdza Natanka... Nic to, mam przynajmniej jasno określony plan na jutro, a ja tymczasem przy pięknym Słońcu i 7°C o 6:45 wyruszyłem na
Pobierz enron - 378366,01 - 15,03 = 378350,98

Ech, Maków... a ja zaspałem (╯°□°)╯︵ ┻━┻
Obudz...
źródło: comment_sn4D1RpexJKCHVqHRAzaeOwt8mEFhfEm.jpg
378469,53 - 18,21 = 378451,32

Ach maj, ten piękny maj... (ʘʘ)

Wolne, to i sobie trochę pospałem. Piękna pogoda za oknem, w końcu zakończyły się te wściekłe opady - ale w sumie nie ma co narzekać, bo jakoś mi nawet nie przeszkodziły w bieganiu. Na termometrze 7°C - idealna na poranną przebieżkę na zaostrzenie apetytu ( ͡º ͜ʖ͡º)
Wystartowałem o 5:55,
Pobierz enron - 378469,53 - 18,21 = 378451,32

Ach maj, ten piękny maj... (ʘ‿ʘ)

Wolne, to i ...
źródło: comment_V0MR1l1FzGITb74D8CBbjb9XckmZTKNU.jpg
378581,04 - 13,20 = 378567,84

Dżdżyste pożegnanie z kwietniem ( ͡º ͜ʖ͡º)
Zaliczone 407 km, a od początku roku - 1425 ()

Pobudka była wczesna, ale jakoś tak zamarudziłem z drzemkami że wstałem dopiero o 4:50. Koty już czekały na swoją dolę, więc dostały czego chciały a ja się szybko pozbierałem i już o 5:15 wystartowałem.

Warunki całkiem przyjemne –
Pobierz enron - 378581,04 - 13,20 = 378567,84

Dżdżyste pożegnanie z kwietniem ( ͡º ͜ʖ͡º)
Zal...
źródło: comment_qJxhy6W5p9MXgSUicoBmWvtaCI9tLja4.jpg
@enron: ja to nie dowierzam tej kadencji. Jak Ty to robisz? Mi przy takim tępie to ciężko do 180 dojść


@Daggett: według Wykopowych norm jestem karzełkiem (174 cm), a ponieważ nie umiem robić fikołków to pozostaje mi szybkie przebieranie krótkimi nóżkami ( ͡ ͜ʖ ͡)
378881,20 - 13,18 = 378868,02

Gdy budzik zadzwonił o 5:30... wrróć. O 4 rano kot tak się dobijał nam do sypialni, że otworzyłem drzwi i wpuściłem małą cholerę żeby pospała w łóżku. Za oknem lało jak jasna cholera. O 5:30 budzik, za oknem - ściana wody. Olać, śpimy ¯\_(ツ)_/¯
Po 7 młody się wrył do łóżka, a ja stwierdziłem że w sumie to już tylko siąpi. Żonie powiedziałem że przestało padać, żeby
Pobierz enron - 378881,20 - 13,18 = 378868,02

Gdy budzik zadzwonił o 5:30... wrróć. O 4 rano...
źródło: comment_tVHXSndTnf7o1F3HG9puytL99aYeiPB3.jpg
379085,43 - 16,09 = 379069,34

Dzisiaj grzeczne poranne 16 km. Jakoś sam się obudziłem o 5:30, zerknąłem za okno – wyglądało zachęcająco, mimo ciężkich chmur na niebie było ciepło i sucho. Równo o szóstej wyruszyłem.
Z góry założyłem, że będzie to spokojny spacerek i nie będzie żadnego przyspieszania, walki – pobiegłem tak, żeby było przyjemnie. Na pierwszym kilometrze wyszło tempo 5:30 i postanowiłem tego się trzymać. To była dobra decyzja – biegło
Pobierz enron - 379085,43 - 16,09 = 379069,34

Dzisiaj grzeczne poranne 16 km. Jakoś sam się ...
źródło: comment_WMt1wnQATuIyWlKd2uXGGxsuBEyqDn2q.jpg
379139,13 - 10,37 = 379128,76

No niby było te poranne 13... ale kurczę, jak tu się powstrzymać gdy się ma do wyboru siedzenie na tyłku podczas treningu dziecka albo... wieczorną przebieżkę Łąkami Nowohuckimi, wałem wzdłuż Wisły, Laskiem Mogilskim... i chyba wiadomo co wybrałem ( ͡º ͜ʖ͡º)

Cieplutko, grubo ponad 20°C, niebo zasnute chmurami, duszno i porno... ale było i tak super! Piękne są te Łąki
Pobierz enron - 379139,13 - 10,37 = 379128,76

No niby było te poranne 13... ale kurczę, jak ...
źródło: comment_2LjADMDAxcLjGYeq06vLlRaInAL1Rjvu.jpg
379191,34 - 13,21 = 379178,13

Dzisiaj nieco delikatniej i krócej. Jakoś późno się obudziłem, wstałem dopiero o 5:10. Koty nakarmione, ciuchy założone – nic tylko biec. Na zewnątrz bardzo przyjemnie – wschodzące słońce, 9°C, delikatny wietrzyk... Tylko kurde ja jakiś zmęczony i nogi jakiś obolałe…

W ostatniej chwili przed wyjściem coś mnie tknęło i sprawdziłem stan pieczywa – i dobrze że to zrobiłem, bo nie byłoby z czego śniadania robić
Pobierz enron - 379191,34 - 13,21 = 379178,13

Dzisiaj nieco delikatniej i krócej. Jakoś późn...
źródło: comment_0Oqnk316Iik2OY8dtynLsy8athd9w7ft.jpg
@pestis: z naprzeciwka jechał, nie umiem tak szybko zawracać ¯_(ツ)_/¯

A w ogóle to sobie pomyślałem, że gdyby głupia sarenka wpadła pod to pendolino i zleciała na mnie ze skarpy, to nie wiem jak bym musiał ludziom tłumaczyć że jestem w szpitalu bo oberwałem udźcem z sarny xD
379282,98 - 18,69 = 379264,29

Po wczorajszym dwubiegowym szaleństwie musiało być już nieco spokojniej ¯\_(ツ)_/¯

Pobudka 4:50, chwilę sobie jeszcze poleżałem - w końcu zgłosił się kot i przypomniał, że należy się poranne pieśkanie i karmienie ( ͡º ͜ʖ͡º) Jakoś się ogarnąłem i o 5:25 wyruszyłem w trasę. Warunki - marzenie: lekki wiaterek, 12°C i niemal bezchmurne niebo. W połączeniu z faktem, że dzisiaj nie
Pobierz enron - 379282,98 - 18,69 = 379264,29

Po wczorajszym dwubiegowym szaleństwie musiało...
źródło: comment_96xuG8wGOMvuUPtXssMlpYmROnb3M2xh.jpg
379411,28 - 16,18 - 9,86 = 379385,24

Dzisiaj taki mały dublet. Poranne spokojne 16 km a wieczorem, przy okazji piłkarskiego treningu młodszego syna – niecała dyszka, tak żeby się nie nudzić ( ͡º ͜ʖ͡º)

Rano elegancko wstałem tuż przed piątą, szybko się zebrałem (tym razem ładnie zadbam o koty, nawet pieszczoty były) i Równo o 5:30 wystartowałem. Chciałem wrócić w okolicach 7 rano, więc trzeba było ograniczyć
Pobierz enron - 379411,28 - 16,18 - 9,86 = 379385,24

Dzisiaj taki mały dublet. Poranne spoko...
źródło: comment_Ic51r1u27BwBhx81IIJWtLz5gAg5eCWp.jpg
379688,05 - 10,32 = 379677,73

Japierdziu, ależ zaspałem... Otworzyłem oczy o 6:00 ()
Czem prędzej się zebrałem i olawszy koty poleciałem przed dom, by wystartować o 6:20. Było piknie - mimo, że termometr pokazywał 6°C i był mocny wiatr, to odczuwalnie było znacznie cieplej niż wczoraj przy 8°C - trudno żeby było inaczej przy tak pięknie świecącym Słońcu (ʘʘ)

Jak
Pobierz enron - 379688,05 - 10,32 = 379677,73

Japierdziu, ależ zaspałem... Otworzyłem oczy o...
źródło: comment_UTclUxl7bSJzOK8eNZRE0FSaj7rK860e.jpg
379937,14 - 16,62 = 379920,52

Poranny relaksik w spacerowym tempie (ʘʘ)

Zapomniałem że dziś jest poniedziałek – budzik zerwał mnie o 4:30… Spojrzałem na godzinę, wyłączyłem wszystkie drzemki i poszedłem spać. Wstałem dopiero o szóstej.

Na zewnątrz jakoś tak średnio. Mimo że temperatura dwa razy wyższa niż wczoraj (8°C), to ulica mokra, Słońce skryte za chmurami i do tego silne podmuchy wiatru.
Wyruszyłem o 06:30 –
Pobierz enron - 379937,14 - 16,62 = 379920,52

Poranny relaksik w spacerowym tempie (ʘ‿ʘ)

Za...
źródło: comment_LC77TxqFNf6QFIIub1zLLnHEE0epAVpt.jpg