@KornixPL tablice to ja robiłem tak że z kartką z urzędu (jak cyfrowo to może jakiś wydruk?) Szedłem obok do punktu gdzie na miejscu mi wybiła tablice, wracałem po naklejki i tyle. Jak to teraz wygląda nie wiem, napisz proszę później jak to wyszło bo sam będę szukał #!$%@? do pracy. Pozdrawiam z Dolnej Saksonii
  • Odpowiedz
Szef oznajmił ze skoro prosperujemy dobrze podczas pandemii i ze miał dużo czasu na przemyślenia oraz ze jest nam wdzięczny za dobra prace postanowił przekazać każdemu pracownikowi po 400 akcji co jest warte 1600 funtów ( ͡° ͜ʖ ͡°) pracowników mamy około 1000. Do tego założy dwie firmy czysto charity. Na które przeleje tez cześć swoich akcji a dywidendy będziemy wydawać na cele nam wybrane. Także dobrze mieć
@TheStaw: ogólnie to szefcio traktuje nas jak dzieci. Każdemu płaci 15% wypłaty na emeryturę drugą co daje emeryturę w wieku 55 lat o wysokości 12 tysięcy funtów(rocznie). Prywatne ubezpieczenie zdrowotne-prosta droga do specjalisty. Ubezpieczenie na wypadek śmierci w wysokości 80 tysięcy. No ogólnie bajka. I jeszcze masa różnych prezentów dodatków czy to na święta czy inne dni
  • Odpowiedz
W związku z nadchodzącą podwyżką podatków, danin, składek i innych opłat, w swoim ostatnim wysrywie zaproponowałem stworzenia zestawienia, które pomogłoby wykopkom znaleźć atrakcyjne podatkowo kierunki emigracji. Ponieważ pomysł spotkał się z dużym zainteresowaniem, zakładam tag #niedajsieokradac, którym oznaczane będą kolejne wpisy.

Wszystkie rozwiązania i wyliczenia będą dostosowane do samotnego #programista15k. Programista pracuje obecnie dla firmy z siedzibą w Polsce, wystawiając jej co miesiąc fakturę na kwotę 15 000 PLN netto. Po przeprowadzce do innego kraju programista zamierza otworzyć w nim działalność gospodarczą i stamtąd kontynuować współpracę z obecnym kontrahentem. W rachunkach nie będą uwzględniane żadne koszty poza obowiązkowymi składkami na ubezpieczenie społeczne, zdrowotne, emerytalne itd.

Na pierwszy ogień idzie oczywiście Polska. Żeby zachęcić do obserwowania tagu, wrzucam od razu alternatywę w postaci Czech, które nawet dzisiaj wypadają dużo korzystniej od naszego kraju. Po ogłoszeniu szczegółów na temat tzw. "nowego ładu", pojawi się wpis z
#anonimowemirkowyznania
Aktualnie pracuje w UK ale zaczynam szukac pracy w Zh w #szwajcaria . Niestety nie wiem o jakie widelki prosic na rozmowach rekrutacyjnych. Czy osoby pracujace w Zurychu i okolicach mozecie mi napisac (anonimowow ofc) ile zarabiacie, w jakim sektorze i ile macie lat?

Ja celuje 33 lata, 7 lat doswiadczenia, branza finansowa - finanse, za 140-150k chf. Duzo? Malo?

Dziekuje #emigracja
via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
@AnonimoweMirkoWyznania: niewiem w czym dokładnie się wyspecjalizowałeś ale te widełki mogą być trochę za wysokie IMO bez znajomości niemieckiego czy jakichś unikalnych umiejętności. Nie liczyłbym na to że ktoś na start obcokrajowcowi taka stawkę zaproponuje, ale mogę się mylić :P
  • Odpowiedz
Hej, cześć wszystkim. Szukam dobrej duszy która mogłaby przenocować mnie - oczywiście odpłatnie - przez tydzień w Berlinie. W tej chwili mieszkam u kolegi w Brandenburgii, ale muszę się skręcić od Niego do wtorku. Dwa słowa o mnie - niebieski lat 20, niepijący, niebiorący, palący. Lubię rozmawiać, myślę że moje "towarzystwo" raczej nie przysparza kłopotów.

Nie szukam współlokatora czy pokoju do wynajęcia, bo przez ten wspomniany tydzień znajdę robotę z zakwaterowaniem. W jednej firmie mam mieć angaż od 6 IV, dwie inne mnie jeszcze weryfikują.

A gdyby ktoś szukał kogoś do pracy - mam roczne doświadczenie jako elektromonter-pomocnik, niemiecki B1 i angielski B2 (jeszcze francuski A2-B1 i podstawowy rosyjski). Prawo jazdy B, jeżdżę busem. Mogę też oczywiście wysłać pełne CV

Dzięki,
Ostatnio było sporo komentarzy dotyczących 50% PIT od 120 000. Oczywiście, to informacja z dupy (chociaż kto wie). Większość komentarzy była ok, ale pojawiło się sporo ludzi: "niech jadą", "wreszcie dojadą programistów/prywaciarzy".
Komunistyczne / pisowskie wykopki są przekonane, że to tylko rzucanie słów na wiatr i nikt znów nie wyjedzie. Jedyną jednak rzeczą, której się trzymamy wręcz zębami w tym kraju jest podatek liniowy 19%
Jak walną taki 50% podatek, w mojej
@elperson: Owszem w innych krajach UE czy Skandynawii podatki są relatywnie wyższe ale jakość i dostępność usług społecznych jest na dużo wyższym poziomie i można przeboleć wysokość podatku. Jestem zwolennikiem państwa minimalnego ale polska do tego nie dąży więc wolał bym coś na kształt krajów UE. No ale to marzenie ściętej głowy bo u nas wszystkie podatki przeje patologia.
  • Odpowiedz
@Sekularyzacja: nie chce być marudną bułą, ale z mojej strony:

Estonia - przebujałem się przez wybrzeże, Tallin, aż do Narwy (inny świat, sami Rosjanie), Ceny w stolicy nieco skrojone pod turystów z Finlandii. Języka za nic by mi się nie chciało uczyć

Litwa - byłem jedynie w Kłajpedzie i Kownie. W żadnych z tych miejsc nie chciałbym żyć xD Język
  • Odpowiedz
Mirki, nigdy nie myślałem nad emigracją. Nie to, że jestem jakimś patriotą który nie widzi świata poza Polską, bardziej ogranicza mnie fakt, że nie jestem specjalistą w żadnej dziedzinie a emigracja ludzi bez specjalności kojarzy mi się z "10 ełro na godzinę, blant po pracy, to jest życie" i mieszkaniem w dwudziestu w kontenerze. Tutaj jestem handlowcem (wiadomo, że nie trzeba mieć do tego niewiadomo jakiego wykształcenia) w tym moim drugim językiem
@zmasowanyatak: powiem Ci tak - to zależy. Albo ci się uda, albo ci się nie uda i tyle. Dla mnie największym problemem było nawiązywanie przyjaźni (w wieku dorosłym to w ogóle ciężkie) i masz niby hajs, spokojnie żyjesz, ale znaleźć jakichś nowych znajomych i wymyśleć jak z nimi spędzić czas jeśli nie macie totalnie nic wspólnego - to jest ciężkie.
  • Odpowiedz
@zmasowanyatak: bycie na wakacjach, a życie to dwie różne historie niestety ( ͡° ͜ʖ ͡°) zazwyczaj to jest tak, że tubylcy mają swoją paczkę przyjaciół z dzieciństwa i nie rozszerzają tych kręgów znajomych bo nie czują potrzeby i zostają Ci tylko inni migranci - jeśli oczywiście są w twoim otoczeniu. Właśnie o to chodzi, że żyć w jakimś kraju to, a życie w nim to całkowicie
  • Odpowiedz
Długo zastanawiałem się nad dodaniem tego wpisu…
W 2010 Mirosław Drzewiecki w wywiadzie dla zagranicznych mediów powiedział, że Polska to dziki kraj. Jego słowa wywołały oburzenie. Ja tych słów po prostu nie rozumiałem. Byłem 11 lat młodszy, na pierwszym roku studiów. Już wtedy pracowałem jako programista, więc mogłem się samodzielnie utrzymywać i nie musiałem liczyć na wsparcie od rodziców. Poza tym Polska otrzymywała duże środki na rozwój z Unii Europejskiej, zbliżało się Euro 2012. Wszystko wyglądało dobrze, nie idealnie, ale dobrze.
Latem 2018 roku zdecydowałem się na emigrację. Owszem, raziła mnie sytuacja w Polsce, ale to nie był główny powód. Byłem #programista15k, a pieniądze w tym kraju wiele ułatwiają. Ale zawsze życie na mitycznym zachodzie Europy wydawało mi się lepsze. Wybrałem Francję.
Pamiętam, jak kolega z pracy zapytał mnie, czy uważam, że rzeczy w Polsce idą w dobrą stronę. Odpowiedziałem, że tak. On, zapytany o to samo, stwierdził, że we Francji żyje się z roku na rok coraz gorzej.
Niestety, firma, w której pracowałem, popadła w kłopoty finansowe i zostałem zwolniony po dwóch miesiącach. Już miałem wracać do Polski, kiedy skontaktował się ze mną mój obecny szef z UK. I tak od ponad dwóch lat żyję w Wielkiej Brytanii. Nie jest idealnie, ale nie jest źle. Czuję, że się rozwijam, we wrześniu rozpoczynam studia magisterskie. Widzę, że moje praca jest dobrze wynagradzana. Nie mam powodu, żeby narzekać.
Po tych wszystkich latach zrozumiałem, że Drzewiecki miał rację. Polska jest dzikiem krajem. Zawsze takim była, to nie wina PiS czy PO. To kraj, w którym przeszłość była zawsze ważniejsza niż przyszłość. A najważniejsze jest, żeby sąsiad miał gorzej ode mnie. Polacy zawsze pozwalali manipulować sobą i głosowali na populistów – Krzysztofa Bosaka, Pawła Kukiza czy Stana Tymińskiego. Żadnemu rządowi po 1989 nigdy nie zależało na zbudowaniu prawdziwej klasy średniej. Polacy nigdy nie rozumieli, że polityków trzeba rozliczać nie tylko z afer, ale także z obietnic wyborczych. A nawet jeśli rozumieli, to nigdy tego nie robili. Polska była zawsze prywatnym folwarkiem obecnie rządzących. Politycy o wyborcach przypominali sobie tylko raz na cztery lata. A Polakom to nigdy nie przeszkadzało. I najważniejsze na koniec – to nie politycy podzieli Polaków, to Polacy pozwolili się podzielić
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@groman43: a moim zdaniem do dzikości jest dość daleko. Choć tak, polityka ma u nas status niższej rangi, dlatego osoby które mógłby coś wnieść rzadko się za nią biorą bo nie chcą być zmieszani z błotem. Mamy mało elit, częściowo zostały wyniszczone a częściowo wyjechały jak Ty, uciekły z tego "dzikiego" kraju bez przyszłości. Więc kto ma budować ten ład i porządek oraz dbać o wartości? Zaufanie, szacunek, uczciwość, to
  • Odpowiedz
Cześć, potrzebuje mieć w UK jak najtańszym kosztem polski numer, w zasadzie tylko do odbierania połączeń jakiś pomysł jak to ogarnąć bez grubych rachunków za roaming? W domu to chyba mógłbym korzystać z wifi calling i wtedy traktuje mnie jakbym był w kraju?
#gsm
#uk
#telefony
#emigracja
@COVID-21: @GregPelka: natywne VoWiFi musi wspierać zarówno sieć operatora, jak i producent telefonu: https://wificalling-volte.pl/

Aplikacyjne Wi-Fi Calling+ od Plus gwarantuje swoje działanie niezależnie od producenta i modelu smartfona.

Wymaganiem jest tylko minimalna wersja systemu operacyjnego smartfona - Android (wersja 5.0 wzwyż) lub iOS (9.0 wzwyż) + instalacja dodatkowej Appki.

Bonus w Aplikacyjnym Wi-Fi Calling+ od Plusa to obsługa SMS-ów (ale nie MMS-ów) po Wi-Fi, gdzie natywne VoWiFi nie
  • Odpowiedz
jakie jest prawdopodobieństwo że wyjeżdżając w ciemno w inne miejsce Polski można zbudować sobie życie ?

Nie chodzi mi nawet o poprawę stanu życiowego, bo tutaj Twoje położenie nie ma większego znaczenia.. zawsze będzie ta hierarchia, ale po prostu o zmianę środowiska, mentalność, podejście do życia. Co jakiś czas zawsze coś mi tu przeszkadza i mnie wkurza czy też jest po prostu niebezpiecznie tak na prawdę. Oczywiście chodzi o ludzi o nic więcej... czuje że tutaj nie pasuje, jakbym był w śród jakiś małp czy na jakieś koloni karnej z więźniami którymi są ludzie w okół, że gdzieś tam za górami z lasami jest inny lepszy świat. Go west, life is peaceful there,, go west.. jest to kiedyś dźwięczały słowa piosenki. I w moim przypadku należało by brać je dosłownie.

Z drugi strony taki ruch wydaje się absurdem i porywaniem się z motyką na słońce, nie ma szans powodzenia. zwłaszcza w dobie korony gdzie gospodarka siada a o pracę coraz ciężej.
Prędzej za granica ma większe szanse.. ale za granicą żyć bym nie chcial na stałe, a nie mam na co odkładać kasy tak na prawdę. Typu jadę za granicę aby zarobić na mieszkanie i potem wracam. Taka duża inwestycja nie ma imho większego sensu aby mieszkać w nim samemu, a patrząc na rynek nieruchomości, ludzi kupujących dziury w ziemi.. rzucających się na te mieszkanie nie ważne jak gdzie.. niczym wygłodniali kloszardzi bijący się o resztki ze śmietnika. Takie spermiarstwo mieszkaniowe bo inaczej nie można tego nazwać. Więcej sensu ma już budowa domu, który zawsze chciałem mieć bo wszystko może być po mojemu i każdy detal nagięty pod moją wolę, tak jak ja chce.
@Kelius: No właśnie nie wszędzie są tacy sami, pewne obszary mają więcej ludzi o danych cechach z racji na historię i poziom życia. Jak to jest że jak poznam kogoś z innego obszaru to czuje się jakbym pierwszy raz człowieka poznał ?
Nie chodzi o pragnienia, tylko poziom człowieka. W ilu miejscach w Polsce masz np ludzi którzy wbijają szyby sąsiadom w oknach bo się z nimi nie zgadzają przy -20 na dworze, bo ten miał czelność ich #!$%@?ć za hałasują na dworze, w ilu miejscach grupka patoli może sobie iść i wbijać szyby w autach i demolować samochody bez konsekwnecji, w ilu miejscach masz ludzi którzy gdy trafią na konflikt są w stanie zabić drugiego człowieka, bo miał czelność nie kając się przed nimi, w ilu miejscach ludzie są w stanie wtargnąc komuś do mieszkania aby go pobić. W ilu miejsach w szkole gdy uczeń zapali papierosa na korytwarzu nauczyciele odwracają głowę, w ilu miejscach jak uczeń np będzie bity i ktoś skacze mu po głowie w pokoju nauczycielskim nauczyciele nie zareagują. Chodzi o zasady i te pisane i moralne, o granice, o jakiś poziom, o poczucie bezpieczeństwa, o sprawiedliwość. W ilu miejscach na ustawki kibiców jest brana broń ostra aby strzelać do przeciwników jak do psów. I ilu miejsach masz właścicieli groźnych psów, którzy albo idą pijani a pies lata luzem i zagryza inne psy, albo takich gdzie jak właściciel go woła to ten cały zjeżony i podchodzi ze strachu jednocześnie robiąc kółka i uciekając a nawet skowytność gdy zbliży się do właściciela. Co ja w życiu widziałem i widzę do tej pory np na osiedlu, co też sam doświadczyłem to jest jakiś horror.

Czy warto? Pewnie tak, próbować zawsze warto, ale czy się uda? Na to nikt nigdy gwarancji mieć nie będzie. Ja pożałowałam raz, ale teraz sama zastanawiam się czy się gdzieś nie przemeldować, ale tak jak piszesz, sytuacja w kraju niezbyt kolorowa. Nie wiem, patrzeć obserwować? A jak coś się trafi okazja to korzystać?

Ciężko stwierdzić, pewnie to też zależy jakim człowiekiem jesteś, ale wydaje mi się, że zaadaptować możemy się wszędzie, tyle że jeden zrobi to szybciej inny
  • Odpowiedz
@hayawari: Jak nie przeszkadza ci pogoda to miut. Also w Polsce jako programista 10-15k będziesz w topce najlepiej zarabiających, w krajach skandynawskich nie ma tak dużego rozstrzału pomiędzy pensjami i będziesz żył po prostu nieco lepiej niż reszta społeczeństwa.
Generalnie wszędzie na północ i zachód warto uciekać z tego #!$%@?łku.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@hayawari: 1?? praca-dom-hobby, rodzinę odwiedzasz co urodziny i święta.
2. Przestrzegają zasad i porządku i głęboko wierzą ze inni też prestrzegaja. Każdy ma jakies hobby czy uprawia sport. Jest cichy rasizm i ksenofobia ale LGBT ma się dobrze. Łatwo się dogadać po angielsku niemal z każdym (80% ludności ).
3 Kraj protestancki, spora część jest zapisana do kościoła (wszystko załatwisz przez internet więc jak ktoś jednak nie chce to się
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jak juz wiele razy pisalem, nie ma nic lepszego jak pobudka obok rozowego, dobra kawa, ladna pogoda za oknem, pare latwych maili na skrzynce pracowniczej i czytanie newsow o sypiacej sie P0lsce.

Wyjazd za granice wraz z wygrana PIS byl najlepsza rzecza w moim zyciu a czytanie o podatku 50% od 120 kafli to miod na moje oczy ( ͡° ͜ʖ ͡°) I teraz jeszcze zamykacie wszystko a zostawiacie koscioly otwarte.

Ale uwielbiam to mowic: A nie mowilem?