Ciotki uważają że wczoraj podbijałem do teściowej(ona też tak myślała) kuzynki. Jpr. to jest właśnie to polackie myślenie. Jak rozmawiam z kimkolwiek to się uśmiecham, kiedy się denerwuje też się uśmiecham, witając się z kimkolwiek też się uśmiecham. A kiedy ktoś do mnie mówi staram się patrzeć w oczy(wszystkim). W Niemczech czy Holandii to nie było nic dziwnego, szczególnie w Niemczech gdzie ten uśmiech odwzajemniano. Tylko ci smutni Polacy, bo jak
SaintWykopek - Ciotki uważają że wczoraj podbijałem do teściowej(ona też tak myślała)...

źródło: comment_1668264277jlCXBp0QOvJQvM4LKKALyY.jpg

Pobierz
  • 68
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To czemu Polacy z nich nie korzystają tylko szukają Polskich ? ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@adammonster: A co mają do kapsalonu chodzić, jak oni chcą tylko maszynką na zero zostać ściętymi. Mało który Polak (zwłaszcza ci na emigracji) mają dłuższe włosy.
A poza tym dużo osób zna słabo angielski i jakoś część ogólnie mieszka z Polakami, pracuje z Polakami, chodzi do polskiego sklepu, korzysta z polskich
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania:
Nie bardzo, jak jesteś dobrym specjalistą zwłaszcza z branży IT/elektroniki i pokrewnych to emigracja na zachód mija się z celem. Jedynie w grę wchodzi USA biorąc pod uwagę zarobki w sumie tylko tutaj jest duży przeskok.
Natomiast problemem jest uzyskanie wizy.

No i w takich Niemczech wcale nie defraudowano środków na szczepionki i maseczki, które potem utylizowano - nieudolnie bo część pływa w oceanie.
  • Odpowiedz
@yuck: Yep. Wcześniej 1 raz wyjechałem do magazynu Logistycznego w Niemczech, trochę Polaków tam było i innych narodowości. Ale jak zapytałem o cos Niemca to z uśmiechem podeszedł, pokazał i wytłumaczył. A tutaj ? Daj spokój.
  • Odpowiedz
Kij mi w ryj. Przez wypadek mam dużo opóźnień, więc zasuwam ile się da. Ale dziś mówię, nawet spoko, wrócę o 17. Jeszcze tylko pojadę po beton na jutro do cementowni (bo jutro święto i zamknięte). I tak sobie radośnie wracam z 2.5 tony na pace aż coś zaczęło walić. Pomyślałem, że jedna z opon z tyłu się rozpadła. Ale nie, ruszam znowu. Dalej napierdziela. Bliźniaki się odkręciły. Okazuje się, że klucz
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach