Wykład z zoologii. Jak zwykle w pierwszych rzędach panie w ostatnich panowie. Profesor wygłasza tezę:
- Szanowni państwo, należy bowiem zauważyć, iż byk może mieć do 50 stosunków dziennie.
Z pierwszych rzędów unosi się ręka:
- Czy mógłby Pan profesor powtórzyć tak, by ostatnie rzędy słyszały?
Profesor powtarza. Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:
- Panie profesorze, a te 50 razy to z jedną krową czy z wieloma?
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#dowcip Siedzi baca na przyzbie, a obok bawi się malutki owczarek podhalański.
– Baco, sprzedacie mi tego pieska? – pyta przechodzący obok turysta.
– Czemu nii…
– Ile za niego chcecie?
– Pięćset złotych.
– Cooo? Chyba kpicie!
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego pupila-pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie zauważył. Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił.
Nagle słyszy gdzieś za sobą szelest i kątem oka dostrzega zbliżającego sie lamparta. Zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie.
Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki."Może nie wszystko stracone" - myśli pudelek i
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Amerykanie zaprosili najlepszych drwali z całego świata na zawody. Najlepszym okazał się baca z Zakopanego, który wielką sosnę ściął siekierą w ciągu minuty.
– Baco, gdzieście się tak nauczyli ścinać drzewa? – pytają go po zawodach.
– W Puszczy Saharyjskiej.
– Przecież nie ma takiej puszczy.
– Ba… Tam jest teraz pustynia!
#dowcip
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kobieta słyszy dzwonek do drzwi. Po chwili otwiera je i widzi kolegę męża, który pracuje z mężem w browarze.
- Mam dla pani złą wiadomość. W browarze był wypadek i pani mąż zginął.
- O Boże! Jak to się stało?
- Wpadł do kadzi z piwem i się utopił.
Kobieta pyta przez łzy:
- Ale czy przynajmniej miał szybką śmierć?
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siostra Małgorzata przez pomyłkę trafiła do piekła.
Przerażona dzwoni do Świętego Piotra i mówi:
Tu siostra Małgorzata! Popełniono straszny błąd!
wyjaśniła całą sytuację i uzyskała obietnicę,
że pomyłka szybko zostanie naprawiona.
Niestety, Święty Piotr w natłoku obowiązków
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#dowcip
Idzie facio po lesie... deszcz zacina, wiatr duje, noc czarna...
zmarzł cały, patrzy - stoi samochód. Podszedł, zagląda do środka -
nikogo, drzwi otworzył, wsiadł na tylne siedzenie chroniąc się przed
deszczem Nagle samochód ruszył... facio zgłupiał.... samochód
jedzie, on siedzi sam, za kierownicą nikogo... Nagle pojawia się
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Donald Trump przyjechał z wizytą do Polski. Jednym z punktów w dość napiętym grafiku były odwiedziny gospodarstwa na polskiej wsi. Trwa wycieczka, cala delegacja z Donaldem na czele zwiedza obejście, m.in. pola, sad, stodołę. W końcu dochodzą do obory i chlewu, a rolnik-gospodarz zwraca się do Trumpa:
- a tera, panie prezydencie, pokażemy jak wybiera się obornik.
- What? - odpowiada zdziwiony Donald.
Na co rolnik:


#heheszki #suchar
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pewien facet został uprowadzony przez statek kosmitów. Ale to porwanie było dziwne, kazali mu:
- zjeść zdrowy posiłek
- umyć dokładnie zęby
- rozczesać włosy
- położyć się wcześnie spać.

Okazało
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

-Pobawimy się w wóz strażacki ?
- Jak to się robi ?
- Moje palce to wóz strażacki i jedzie on w górę Twoich nóg. Kiedy masz dość mów "czerwone światło:
- Ok
Zaczynamy zabawę, a ona po paru sekundach:
- Czerwone światło!
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na werandzie siedzą sobie w bujanych fotelach dziadek z babcią.
Nagle ni z tego ni z owego babcia wali dziadka w łeb tak, że ten aż spada z werandy prosto w krzaki
Dziadek, wyczołgując się, pyta ze zdumieniem:-
A to za co było?!-
A za to, że masz małego ptaszka
Dziadek wgramolił się na werandę, usiadł,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach