@damch: Scenki z moich rysunków zazwyczaj są wymyślone przeze mnie (czasem się zdarza narysować coś na podstawie starego dowcipu, o czym informuję, jak np. w opisie nad tym rysunkiem) i są przeważnie ilustracjami na zlecenie do konkretnych artykułów do prasy lub dla jakiegoś portalu. Jeżeli sam wymyślam, nawet jeśli są słabe, to przynajmniej wykazuje się jakąś kreatywnością, w przeciwieństwie do tego dziwnego Flapjadzka, który z tego co widzę to od
#dowcip Jasio krzyczy na cały głos: – Święty Mikołaju, przynieś mi zdalnie sterowanego robota! Mama: – Dlaczego tak wrzeszczysz? Przecież święty Mikołaj słyszy nawet każdy szept. – Ale tatuś jest w sąsiednim pokoju i może nie usłyszeć
Przychodzi matka z dzieckiem do sklepu, dziecko szarpie matkę za rękaw i mówi: - Mamo, mamo chce mi się jeść i pić. Obok stoi facet i doradza: - Niech mu pani kupi arbuza to zje i się napije. Na to matka: - Zwal se pan konia nogami, to se pan poruchasz i potańczysz. #humor #dowcip #heheszki
Mama oznajmia Jasiowi: – Dzisiejszej nocy święty Mikołaj przyniósł ci w prezencie siostrzyczkę. Czy chcesz ją zobaczyć? – Nie – odpowiada Jaś – wolę zobaczyć tego Mikołaja #dowcip
#dowcip Małgosia pyta mamę: – Czy w tym roku święty Mikołaj przyniesie mi nową lalkę? – Przecież lalka, którą masz jest prawie nowa! – Co z tego? W zeszłym roku ja też byłam prawie nowa, a pomimo to bocian przyniósł mi nową siostrzyczkę!
#dowcip Mama pyta Jasia: – Kto cię nauczył mówić „cholera jasna”? – Święty Mikołaj. – Święty Mikołaj? – Słowo daję! Kiedy wszedł w nocy do mojego połozy preznet pod poduszką i walnął się w szafę, tak właśnie powiedział
Na Biegunie Północnym spotykają się dwa niedźwiedzie polarne. – Uwielbiam ten okres, kiedy święte Mikołaje powracają do ojczystej Grenlandii – Dlaczego? – Bo wtedy nie jestem głodny. Wczoraj na przykład zjadłem trzech #dowcip
#dowcip Wigilijny wieczór. Ulicą idzie św. Mikołaj, strasznie poobijany, ma sine oko, trzyma się za głowę. Spotyka go inny Mikołaj: – Co ci się stało? – Spotkałem kobitkę, chciałem jej dać prezent i mówię: „Potrzymaj mi laskę, panienko
- Tak.
- Co można u was zamówić?
-