Wszystkie żarty, żarciki mam w głowie ( ͡° ͜ʖ ͡°) a nawet nie wiesz kolego ile Twoich było opowiadane w warsztacie. Także kawały dla Janusza (czy tam Hansa) pryma sort. W każdym razie Twój hasztag nie kłamie ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
Taki tam krótki żart dla ludzi, którzy srają w #pracbaza

Pierwszy skok w życiu spadochroniarza... wyskakuje z samolotu i spada, spada - gdy nadszedł już czas na otworzenie spadochronu ten nie działa.. spadochroniarz już prawie pogodził się ze śmiercią swobodnie opadając, a nagle patrzy, a tu jakiś gość leci z ziemi do góry - więc krzyczy do niego..
- Kolegoo!! Jak się otwiera ten spadochron???!!!
- Nie wiem, ja jestem saperem.

PS
Student zdaje egzamin z elektrotechniki, lecz odpowiedzi studenta są poniżej krytyki. W końcu profesor zły, mówi:
- Dam panu trójkę, jeżeli powie pan ile jest żarówek w tej sali.
Student zaskoczony szybko policzył i odpowiada:
- Trzydzieści.
- Nieprawda - mówi profesor, po czym wyciąga z kieszeni żarówkę.

Za
@hacerking: prawie z każdej Twojej wrzuty śmieję się na głos do kompa, poszło w końcu coś drobnego na zrzutkę, bo aż się czułem jakbym z pokazu garnków wyszedł bez żadnych garów, przecież to nie wypada.

Postaram się pamiętać w miarę regularnie, w fajny sposób to prowadzisz :)
  • Odpowiedz
Ja już chyba trochę przeginam z tą ilością #czarnyhumor, więc w komentarzu coś normalniejszego ()

Środek Pacyfiku, tratwa a na niej 4 rozbitków: Polak, Niemiec, Rusek i Murzyn. Płyną już kilkanaście dni, skończyły im się zapasy jedzenia, dalej tak nie pociągną. Wiadome jest, że muszą kogoś zabić i go zjeść. Polak i Rusek spojrzeniem komunikują się i atakują murzyna. Niemiec przerywa:
- Panowie, panowie co jest? Co on zrobił, przecież to niesprawiedliwe, że akurat jego chcecie zjeść. Proponuje tak: będziemy zadawać pytania, kto nie odpowie lub udzieli złej odpowiedzi, tego zabijemy.
No to Rusek do Niemca:
-
  • 289
Siedmioletni chłopczyk wraca ze szkoły. Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybę i mówi:
- Wsiadaj do środka, dam Ci 10 zł i lizaka.
Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje:
- No wsiadaj, dam Ci 20 zł, lizaka i chipsy.
Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku. Samochód powoli jedzie za nim:
- No nie bądź taki! Moja ostatnia oferta: 50 zł, chipsy i cola.
  • Odpowiedz
Żyd, Hindus i Murzyn zgubili się w lesie. Szybko zrobiło się ciemno, a oni nie mogli odnaleźć drogi powrotnej.Nagle natknęli się na chatę ze stodołą.
Gospodarz przyjął ich na noc, lecz powiedział:
-Mam pokój gościnny z dwoma łóżkami, więc dwoje z Was może się położyć tam. Trzeci pójdzie spać na sianko do stodoły.
Żyd powiedział, że on może iść do stodoły, to nie problem.
Hindus i murzyn położyli się już do łóżka, gdy usłyszeli pukanie do drzwi. Otwierają, a tam Żyd
-Wybaczcie panowie, nie mogę tam spać. Tam jest świnia, a mi religia zabrania przebywania z nią pod jednym dachem
@hacerking: nie polecial. Zapodalem go w robocie - i nie tylko. Tak wiem ze ukradlem. Zycie :PP

Wszystkich ubawil. nawet tych co na poczatku stwierdzili "oj" :P

Jak wspomnialem - czarny humor jest domena osob inteligentnych - wiec moderacji tego portalu w to nie wliczamy :P
  • Odpowiedz
Dzisiaj też dwa żarty, lecz ten drugi jest tak znany, że został przeruchany przez każdego, to jednak i tak go wrzucę, bo #nostalgia

Są dwa okopy: niemiecki i polski. I tak walczą ze sobą, strzelają się, ale jak na razie żadna ze stron nikogo nie trafiła. Aż wreszcie jeden z Polaków powiedział:
- Te, jakie jest najpopularniejsze imię niemieckie?
- Hmmmm... Może Hans?
- O! Dobre! Krzykniemy Hans, i może jakiś jeleń się wychyli to go zastrzelimy. No i wołają:
Mój żart został usunięty, więc muszę zapamiętać, by dowcipy w stylu czarny humor wrzucać do komentarzy, bo inaczej moderacja dojedzie cały wpis. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Wkurzyłem się, więc łapcie pierwszy żart, który miałem pod ręką.

Gdy kolejny raz spóźniłem się do pracy szef wezwał mnie do gabinetu;
- Jaka jest twoja wymówka
@hacerking:
Białoruski żart:

Facet wraca z pracy do domu, nikomu nie przeszkadzając. Nagle podjeżdża furgonetka, wyskakują z niej funkcjonariusze OMON i zaczynają go bić pałkami. Facet krzyczy:

- "Zostawcie mnie, głosowałem
  • Odpowiedz
W komentarzu coś dłuższego.

Ej a wiecie, że w szkole specjalnej na studniówce w 21 parze idą 3 osoby?

PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.
PPS Jeśli chcecie wesprzeć Janusz, to zapraszam tutaj - KLIK
  • 35
Bóg stworzył osła i rzekł do niego:

- Ty będziesz osłem. Będziesz od rana do wieczora pracował i ciężkie rzeczy na swoich plecach nosił. Będziesz jadł trawę i będziesz mało inteligentny. Będziesz żył 50 lat.

Na to odparł osioł:

-
  • Odpowiedz
A teraz coś tylko dla #zartyjanusza

Najnowocześniejszy bank świata, super kozacki sejf.
Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia. W tym celu zaprosili najbardziej znanych złodziei świata z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch przypadkowych Polaków...
Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty i jeśli po zapaleniu światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać zawartość.
Pierwsi próbują Francuzi, światło się zapala - nie udało się.
Dzisiaj tylko jeden #suchar, bo kuźwa, nic równie dobrego dzisiaj nie przeczytacie.

Był facet, który nazywał sie Wilson i miał fabrykę sprzętu żelaznego: śrubki, gwoździe, nakrętki, łopaty, grabie itp.
Postanowił zatrudnić gościa od reklamy, zęby nakręcił mu film reklamujący jego gwoździe. Przychodzi facet po tygodniu i pokazuje mu film, a tam rzymski żołnierz przybija gwoździami Jezusa do krzyża, pod spodem napis:
"Gwoździe Wilsona utrzymają wszystko!".
@hacerking: jest jeszcze taka wersja

Kowalski był producentem gwoździ.
Poszedł do agencji reklamowej, aby ta zrobiła mu reklamę.
Po tygodniu miał się zgłosić co też uczynił.
Przychodzi i puszczają
  • Odpowiedz
Dobra, dorzucę coś jeszcze, ale tylko dla was i bardziej dla tych co lubią ubogi żart:

Idzie facio po lesie... deszcz zacina, wiatr duje, noc czarna... zmarzł cały, patrzy - stoi samochód.
Podszedł, zagląda do środka - nikogo, drzwi otworzył, wsiadł na tylne siedzenie chroniąc się przed deszczem.
Nagle samochód ruszył... facio zgłupiał.... samochód jedzie, on siedzi sam, za kierownicą nikogo...
Nagle pojawia się owłosiona ręka, kręci kierownicą i znika... Facio w coraz większym strachu....
Dzisiaj znowu dwa żarty, ponieważ jestem ciekaw, czy jak zwykle będzie tak, iż #suchar w komentarzu będzie miał więcej plusów, niż ten główny.

Wyjeżdżając na krucjatę, Artur (król, ten od okrągłego stołu) postanowił sprawić swej żonie pas cnoty. Poszedł tedy do kowala, a ten zaoferował mu najnowszy krzyk mody - pas z gilotynką! Kupił więc go Artur, żonie założył, kluczyk zabrał i pojechał na krucjatę. Wrócił po kilku latach, no i oczywiście zechciał sprawdzić, czy aby jego wierni rycerze nie okazali się wiarołomcami i nie próbowali uwieść jego pięknej Ginewry.

Ustawił ich w rzędzie i kazał spuścić spodnie. Król doznał szoku: 11 rycerzy miało równiutko przycięte ptaszki. Z jednym wyjątkiem - Lancelot z dumą prezentował nienaruszone przyrodzenie.
Moi wspaniali rycerze okazali się bandą hołoty! Na nikogo nie można liczyć, nikomu nie można zaufać! Jeno Ty, wierny Lancelocie, mi się ostałeś... - biada Artur i spogląda wyczekująco na Lancelota, by ten coś powiedział.
  • 290
Ilu użytkowników elektrody potrzeba do wymiany bezpiecznika?

Żadnego, temat był już wielokrotnie poruszany, użyj opcji szukaj. Zamykam.
  • Odpowiedz
Coś mi ostatnio średnio idzie, więc tym razem wrzucam żart od widza, a w komentarzu moja "odpowiedź"

Jasiu kupił sobie lakierki i mówi do Małgosi:
- Zakład, że zgadnę jaki masz kolor majtek?
- Nie zgadniesz!
Jasiu dyskretnie zbliżył się lakierkiem do spódnicy Małgosi, dojrzał kolor w odbiciu i mówi:
  • 95
Funkcjonariusz policji wodnej na brzegu jeziora dobrze znanego z doskonałych warunków wędkarskich zatrzymał faceta z dwoma wiadrami ryb:
- Czy ma pan pozwolenie na łowienie ryb w tym miejscu?
- Ależ proszę pana, to są udomowione rybki!
- Udomowione?!
- Tak, co wieczór wyprowadzam te właśnie ryby na spacer w tym jeziorku, żeby sobie popływały. Później gwiżdżę i na ten gwizd one same wpływają do mojego wiadra.
- Co mi pan kit wciskasz! Żadna ryba tego nie potrafi.
  • Odpowiedz
  • 6
@mk321: Chciałem już w nocy ci opowiedzieć ten żart, lecz moje problemy z pamięcią robią swoje, to jedna łap:

Wezwano hydraulika do zatkanej muszli klozetowej.
Hydraulik objął ustami muszlę i z całych sił zassał zatkaną zawartość
muszli. Następnie wypluł wszystko na podłogę. Patrzy - a w kałuży leży
skulona z
  • Odpowiedz
W komentarzu coś krótkiego.

Przychodzi mama Jasia do biura pośrednictwa pracy, żeby synowi robotę jaką załatwić:
- Pani, nie byłoby dla Jasia jakieś roboty, bo pije chłopak i pije....
- A co Jasiu potrafi?
- No murować umie, podstawówkę skończył...
Powiem szczerze, że mam jakiś fetysz, bo znów wrzucam #suchar, który powstał przed narodzinami Chrystusa i to w Egipcie.
Tak więc tylko dla #pasjonaciubogiegozartu - wybaczcie, lecz mnie to tak rozśmieszyło, że aż bezdomni mi dawali pieniądze, bym zapodał im kolejny żart. W komentarzu macie coś na czasie i coś co wprawi was w #cringe.

Egipt. 2500 lat temu
- Proszę podać godność
  • 67
Dziewczyna: Jestem piękna?
Chłopak: Nie.
Dziewczyna: Czy chcesz być ze mną na zawsze?
Chłopak: Nie.
Dziewczyna: Czy byłbyś smutny, gdybym teraz odeszła?
Chłopak: Nie.
  • Odpowiedz
W komentarzu #suchar w stylu czarny humor.

Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować.

Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
  • 44
@straszny_cham: No to łap coś, co już kiedyś wrzucałem:

Rozmowa kwalifikacyjna:
- Proszę wymienić swoją 1 mocną cechę
- Jestem wytrwały
- Dziękuję, skontaktujemy się z panem później
- Zaczekam tutaj
  • Odpowiedz
Chcieliście coś dłuższego, to łapcie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Był sobie facet, którego od jakiegoś czasu strasznie bolała głowa.
Na początku wytrzymywał, jechał na tabletkach, ale po jakimś czasie już nie mógł.
Poszedł do lekarza. Ten go zbadał i mówi:
- No cóż, wiem jak pana wyleczyć, ale będzie to wymagało
@hacerking: milioner przechadzał się po jednej ze swoich posesji, kiedy nagle usłyszał coś w krzakach. Podszedł do buszu, a przed jego oczami ukazał się pies, który nie miał oka i jednej nogi; zakrwawionego psiaka zabrał do weterynarza, bo pomyślał, że ma tyle pieniędzy, że nie szkodzi mu pomóc biednemu zwierzęciu. Weterynarz zamiast oka wstawił mu najnowocześniejszy wynalazek i pies mógł wyraźnie widzieć na oba oka; zamiast nogi, wstawił mu robotyczne ramię.

Pies i milioner zostali najlepszymi przyjaciółmi, i od tej pory nie spędzali czasu osobno. Pewnego razu, pies zaproponował milionerowi żeby wystawił go na wyścigi psów, postawił na niego cały majątek, a on te wyścigi wygra i będzie on jeszcze bogatszy. Milioner zgodził się na propozycję psa.

Nadszedł dzień wyścigów, pies ze sztucznym okiem i nogą stanął do startu z chartami. Wielki huk rozbrzmiał na stadionie a psy ruszyły do przodu. Po pierwszym okrążeniu pies milionera był z tyłu, ale nadal trzymał się niedaleko psów z przodu. Przy drugim okrązeniu pies był już trochę dalej. Zniecierpliwiony milioner zaczął krzyczeć do psa co robi, a on odpowiedział, żeby się nie przejmował, bo ten wyścig wygra. Nastało trzecie, finałowe okrążenie, pies milionera dobiegł ostatni... (już nie) milioner załamany, bo przegrał cały swój majątek po tym jak uwierzył swojemu przyjacielowi, pyta go... 'co się stało?' A pies na
  • Odpowiedz