Jak przegramy demograficznie, to nie będzie mi szkoda Polski. Przyszłość należy do silniejszych narodów afrykańskich, które potrafią się rozmnażać.
Proponuję abyśmy za jakieś 30 lat zaczęli wyburzać po kilka najbardziej opustoszałych miast rocznie i wszystkie drogi i tory do nich prowadzące. To dlatego aby za te 100 lat ci którzy przyjdą na nasze miejsce, nie korzystali sobie za darmo z polskich dokonań. Niech se budują wszystko od nowa.
Po prostu jakiś etap
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kwiatekelo za wysoko ich cenisz. Nic nie trzeba wyburzać, sami to rozkradną i zniszczą, a to co zostanie rozpadnie się z czasem samo, a oni będą mogli zamieszkać w osiągnięciach swojej architektury, czyli domach z krowich placków, patyków przykryty zardzewiałą blachodachówką.
  • Odpowiedz
czy za mojego życia wzrośnie emerytura dla kobiet? nie chce pracować do 65, inni mieli wcześniej a ja mam zostać ukarana za co niby bo urodzilam się pozniej jak inne kobiety? #demografia
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Uwaga pytanie z tezą

Czy gdyby goryl zabierał małpom 7 na 10 zebranych bananów, w zamian oferując nfz i wolne sądy, to czy małpy chętnie by się rozmnażały?

#demografia

?????

  • w rzeczy samej 24.3% (9)
  • niesteti 29.7% (11)
  • ale przynajmniej banan plus na dzieci daly 45.9% (17)

Oddanych głosów: 37

  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To i tak chyba lepiej zostać zniewolonym przez takiego dzikiego goryla niż wybrać go sobie demokratycznie


@duzy_gracz: mężczyźni woleliby zostać zgwałceni niż zcuckowani.
  • Odpowiedz
@NaczelnyWoody: mój pc ma 13lat ehh i gram tylko w wowa, nie wiem jakim cudem on jeszcze działa, ale powoli zamierzam kupić jakiś nowy i nadrabiać te wszystkie nowe gierki
  • Odpowiedz
  • 57
@PfefferWerfer:
Tak, to teoretycznie powinien być benefit kurczących się pokoleń.
Natomiast zadbano żeby tak nie było właśnie w ten sposób. Wystarczy zasypać daną branżę nawet w liczbie 10% pracujących za 50-60% stawki i już nie ma się szans w upominaniu o podwyżki.
"co za problem to tylko 300 tys. ludzi rocznie, przyjeżdżają tu tymczasowo", "co za problem to tylko milion, potrzeba jeszcze kilka".
I obudzimy się z 10 milionów młodych
  • Odpowiedz
Rozumiem, że jeśli społeczeństwo chce, żebym zarabiając 5k na rękę zrobił sobie dwójkę dzieci, to ci co zarabiają 50 dadzą mi przykład i zrobią sobie 20? Oczywiście że nie, oni też zrobią sobie max 2, zainwestują w ich edukację, jak dorosną to dostaną mieszkanie na własność i może drugie na wynajem, żeby hajs wpadał, no i oczywiście jakąś firmę od rodziców albo zatrudnienie w rodzinnej firme. A moje dziecko będzie musiało u
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moi dziadkowie dostali dom z zakladu pracy (kopalnia) i mieli 6 dzieci. Moi rodzice dostali mieszkanie z zakladu pracy i mieli 3 dzieci.
Ja dostalem podwyzszone normy i ryzyko zwolniana bo sie tabelki w excelu nie zgadzaja zarzadowi. Nie mam dzieci.
#demografia #polska
  • 53
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 847
@PfefferWerfer u mnie teść mówił jaki to on obrotny nie był- pierwszy w bloku miał pralkę automatyczna!
Teraz nie umie zadzwonić do Pana z Ekosystem, żeby dał więcej worków na śmieci. Kisne.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@text: Zapomniałeś o najważniejszym. Kodeks rodzinny i opiekuńczy twierdzi w art 133, że rodzice ( nie jeden rodzic zwany ojcem bankomatem), obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.
  • Odpowiedz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrowkaAtomowka: W mojej rodzinie był przypadek, że ojciec dawał dobrowolne alimenty, ale babie to nie wystarczało, więc poszła do sądu o oficjalne alimenty. Przejechała się na tym, bo ustanowiono kwotę mniejszą, niż pierwotna.
  • Odpowiedz
Podaję tu jeden z argumentów, których w wiekszości bezdzietni nie rozumieją, gdy mówi się o demografii.

Dzieci w wieku 0-6 lat wymagają ogromnego zaangażowania czasowego rodziców. Oczywiście z roku na rok są coraz bardziej samodzielne, ale i tak większość rzeczy (na początku wszystko) się wokół nich robi. Najtrudniejszym problemem jest choroba. Chodzi sobie bombel do żłobka lub przedszkola na te 9 godzin. Rodzice w pracy. I nagle choroba. Nie ma dziadków, nie ma
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Podaję tu jeden z argumentów, których w wiekszości bezdzietni nie rozumieją, gdy mówi się o demografii.


@iontal: Dlaczego nie rozumieją? Właśnie rozumieją i dlatego nie chcą mieć dzieci xD
  • Odpowiedz
@iontal: w kwestii dzietności wszystko sprowadza się do zasobów. Kiedyś dziecko generowało zasoby bo po wspominanym okresie 6 lat inwestycja zaczynała się spłacać jak dziecko zaczynało pracować. Dodatkowo im więcej zrobiłeś tym większy zwrot z inwestycji bo starsze dzieci wychowywały młodsze.

Współcześnie dziecko poza radością daje rodzicowi niewiele. To znaczy na pewno jest to cudowne może i najlepsze czego można w życiu doświadczyć bo pewnie pojawią się takie głosy -
  • Odpowiedz