Korzystając z narzędzia @Klimbert stworzyłem dwie symulacje demograficzne.

Jedna z nich zakłada cud; od dzisiaj TFR wynosi 2.05 i jest stały. Wnioski są bardzo interesujące; populacja i tak spada do ~29 milionów do 2100, ale następnie następuje stabilizacja na tym poziomie. Co ciekawe, nie ma żadnych hord emerytów i garstki młodych i pracujących. Nie ma żadnej odwróconej piramidy demograficznej. Nie ma też żadnej "kolumnowej" struktury, o której pewnie wielu z
haha123 - Korzystając z narzędzia @Klimbert stworzyłem dwie symulacje demograficzne. ...

źródło: TFR205

Pobierz
  • 240
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@haha123: Osobiście myślę, że rozwój AI wymusi dochód podstawowy. To, że GPT jest ułomny - wiadomo, ale GPT to przeszłość. Obstawiam, że jeszcze do 2030 zobaczymy modele, które rzucą świat na kolana. W dodatku kurcząca się populacja w wielu krajach de facto wymusi wspomaganie się AI, bo nie będzie dość pracowników najniższego szczebla, których AI zastępuje najlepiej.

Z czasem praca stanie się przywilejem i coraz więcej ludzi będzie po prostu
  • Odpowiedz
  • 270
@Yuri_Yslin: widzę Twój optymizm, ale niestety go nie podzielam. Chociażby patrząc historycznie; ciągle tylko jesteśmy karmieni hypem, z którego finalnie nic nie wychodzi. Wszędzie mamy buzzwordy robiące więcej szumu niż pożytku.

Przykłady na szybko;

- drukarki 3D, kiedy powstawały to pamiętam dokładnie ten hype; "teraz zmieniamy model gospodarczy! Gospodarka się przełączy, każdy w swoim domowym zaciszu będzie sobie wytwarzał produkty, część z nich pójdzie na sprzedaż". Udało się?
  • Odpowiedz
Do osób, które w pełnym stopniu przyjęły fakt nadchodzącej katastrofy demograficznej oraz jej konsekwencji. Jak zmieniły się wasze plany na życie? Jak zaadoptować się do przyszłych realiów? Zapraszam do dyskusji.

#demografia #nieruchomosci
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zielonka021124: Nijak, przez 10 najbliższych lat w mojej ocenie demografia nie będzie czynnikiem decydującym jeżeli chodzi o rynek nieruchomości w Polsce. Dużo osób żyje jako single, przybyło jakiś milion Ukrainców co nie jest odnotowane w raportach, nadal mamy jeden z najgorszych współczynników ilości mieszkań w stosunku do ilości populacji w EU.
  • Odpowiedz
Jak zwiększyć dzietność bogatych:
Załóżmy, że bogaty wlasciciel ma 24 mieszkan, wchodzi jednak podatek, ze mozna miec tylko 3 mieszkania/osobe. Wtedy musi przepisac on 3 mieszk na zone, 3 mieszk na syna, 3 mieszk na corke.

Zostaje mu 12 mieszkan, ktore albo sprzeda albo da innym dzieciom.

Wtedy musi miec kolejne 4 dzieci, wiec da im łącznie 12
jmuhha - Jak zwiększyć dzietność bogatych:
Załóżmy, że bogaty wlasciciel ma 24 mieszk...

źródło: image

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

P---------e. Przeciętna laska jest nauczona, zwłaszcza dzięki portalom randkowym, że może coś pod nosem przebąkiwać pół słówkami i rozmowa będzie się kręcić. Bo się desperaci dobijają Co ciągną rozmowę w nieskończoność.
Można zwalać wine, że faceci nie umieją zagadywać. Ale lwią częścią problemu uposledzenia takich interakcji są również one same, bo same rozmowy w większości przypadków, sprowadzają do minimum.
  • Odpowiedz
Właśnie bawię się demograficznym symulatorem który wrzucił @Klimbert . Stworzyłem dwa scenariusze na rok 2100, które widać na załączonym obrazku.

Pierwszy zakładał dzietność na poziomie 1, co w praktyce oznaczało de facto unicestwienie narodu. Drugi – z dzietnością 1,8 dziecka na kobietę (czyli wciąż poniżej poziomu zastępowalności pokoleń) – prowadził do całkiem zrównoważonego spadku populacji, bez demograficznego armagedonu.

I wiecie, co jest w tym wszystkim najzabawniejsze? Ten teoretycznie najgorszy scenariusz, gdzie
REMEMBERWHATTHEYTOOKFROM_YOU - Właśnie bawię się demograficznym symulatorem który wrz...

źródło: demografia

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@REMEMBER_WHAT_THEY_TOOK_FROM_YOU: @Klimbert: bardzo fajna zabawka. No cóż, idziemy na całkowite wymarcie. Jeszcze za naszego życia będzie jakieś 20 milionów, a w tych 20 milionach 10% to będą młodzi, 30% pracujący i 60% staruchy. Będzie super, nie ma co.

Mam nadzieję, że dożyje jak najdłużej żeby na własne oczy obserwować jak to się wszystko wali i jakie decyzje będą podejmować uwcześni rządzący ( ͡° ͜ʖ ͡°
  • Odpowiedz
Czy warto jest się tym faktem przejmować? No moim zdaniem też nie, nie masz na to wpływu, każdy ma to gdzieś więc zadbaj o siebie i tyle.


@picasssss1: Jak mam o siebie zadbać, gdy dookoła będzie rozpadający się syf zaludniony przez starców, rządzony przez starców, z brakiem usług jakichkolwiek i pełen depresyjnie katastrofalnych perspektyw?
  • Odpowiedz
@rachuneksumienia: a ja mam inny pomysł na poprawę demografii.

Zakazać pracy kobietom, wprowadzić patriarchat. Tylko mężczyźni pracują, a kobieta musi wyjść za mąż.

Pracodawca przelewa też 30-40% pensji mężczyzny na konto kobiety, a resztę mężczyźnie. Wynagrodenia wzrosną, bo będzie mniej pracowników, automatyzacja wzrośnie, a system jest podobny do tego który budował USA w latach 60. Witaminki poświęcą się
  • Odpowiedz
@Essapierds2007:

Kobiety zależne: tworzą rodzinę, rodzą dzieci, wspierają męża, w zamian za szanowane i akceptowane skupiają się na swoim rozwoju w domu.

Kobiety niezależne: tyrają w korpo nabijając pieniądze korporacje kosztem zdrowia i młodości, zarobione pieniądze wydają na dobra konsumpcyjne dając zarobić korporacjom, potem gdy uświadamiają sobie że młodość które poświęciły pracy przemija zaczynają coraz więcej wydawać na branże beauty, poświęcają swoje rodzicielstwo ale instynktownie rekompensują sobie to byciem psiamama.
  • Odpowiedz
#demografia to nowy bożek wypoku. Nie daj boziu zakomunikować, że masz w dupie czy za 50 lat będzie 100 milionów czy niecały milion Polaków, bo cię zjedzą żywcem. Teraz modne jest się przejmować (udawać że się przejmujesz), w sumie niewiadomo czemu xd
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@iontal: Jeszcze tego brakowało, żebym martwił się tym, co będzie po mnie. Stare dziady żyły w czasach swojej młodości pełnią życia i mieli w pompie, czy obecne pokolenia jakoś dadzą radę, więc też mam na to wszystko wyj*bane
  • Odpowiedz
Tag do obserwowania / czarnolistowania - #takdlazdalnej

W nawiązaniu do mojego wpisu - nikt mi tam nie napisał, że to totalny debilizm, więc chyba zacznę coś z tym robić - planuję sporządzić w wolnej chwili jakiś raport o tym ile ludzi faktycznie pracuje zdalnie, ile ludzi pracuje z biura, ile dojeżdża, ile w przypadku zapewnionej pracy zdalnej wróciłoby do swoich rodzinnych rejonów. Pewnie będę robił jakieś ankietki na wypoku, więc zapraszam

Czy zgadzasz się z moją hipotezą?

  • Tak 50.0% (15)
  • Nie, idź harować do biura 50.0% (15)

Oddanych głosów: 30

  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@iforgotmypass_: nie po to poważni ludzie inwestowali w biurowce i nieruchomości w dużych miastach, żeby teraz robaki pracowały zdalnie z rodzinnych domów czy bieszczadzkich wsi. Globalny odwrót od pracy zdalnej dosadnie to pokazuje
  • Odpowiedz
No i po co ma się rodzić dużo dzieci? Jakby teraz rodziło się 500k zamiast 250k to za 60 lat byłby ten sam problem, że trzeba dużo dzieci, żeby utrzymać rzeszę emerytów. Żadnej apokalipsy nie będzie, za 20 lat rząd zaciśnie trochę pasa, będzie budował mniej autostrad, poprzycina tu i tam i dosypie miliardów do ZUSU, przeczeka aż ci wszyscy emeryci z wyżu powymierają, a potem się unormuje, bo mało dzieci to
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

przeczeka aż ci wszyscy emeryci z wyżu powymierają, a potem się unormuje


@herman-gering: żeby się unormowało, TFR musiałby być ba poziomie 2.1, wtedy faktycznie powymarciu liczniejszych roczników populacja by się ustabilizowała. My jesteśmy w sytuacji, kiedy TFR mamy 1.1, czyli każde kolejne pokolenie jest o 50% mniej liczne.

Jakby teraz rodziło się 500k zamiast 250k to za 60 lat byłby ten sam problem, że trzeba dużo dzieci, żeby utrzymać rzeszę
  • Odpowiedz