@sorek: Heh, alko w takiej sytuacji. Zapomnij o bezproblemowej współpracy. Są mili teraz bo mają w tym interes. Zbyt wiele razy miałem do czynienia z taką patologią w UK. Jeszcze wspomnisz moje słowa ( ͡°͜ʖ͡°)
@labla no to miałem podobną akcję. Liceum, polonistka sprawdza obecność. Kiedy padło nazwisko jednej z koleżanek i odpowiedź "nieobecna", nasz klasowy śmieszek skomentował zdziwionym tonem: "dziwne, jak jechałem do szkoły to nie widziałem jej przy drodze" i podał typowe miejsce postoju tirówek. Nauczycielka dostała szału a kolega do końca roku musiał chodzić na spotkania ze szkolną pedagog.
@sorek a weź może opowiedz ich dalsze losy, ciekaw jestem jak sobie poradzą, czy się ogarną i czy czasem nie odwalą jakiejś kolejnej inby, szczerze mówiąc to trochę im kibicuje, bo niezłego kopala na początek dostali xD
murki co stało się przed chwilą XD kupuję wodę w nocnym, wychodzę i podchodzi do mnie jakiś łysy seba, dresy adidasa, koszulka z orzełkiem, w barach szeroki jakby niósł jakiegoś OLEDa 100 cali i mówi do mnie - masz? - co mam? - no wiesz co. umówiliśmy się, że przyniesiesz - co przyniosę? (tutaj miałem taką minę XD) - nie zgrywaj się wiem, że to masz.
Z takich ciekawostek to strzelec bramki dla Lecha Łukasz Trałka uhonorował mnie kiedyś za przeróbkę Avatara piłką meczową oraz koszulką z autografami wszystkich piłkarzy z Polonii Warszawa :) Tutaj archiwalne nagranie z C+.
Sprawa dotyczy niedawnej strzelaniny w Fresno, USA. Półdziki m----n jeździł po mieście i szukał białych ofiar do zabicia. Przestępca zamordował z zimną krwią 2 białych mężczyzn i 1 białego lewakoida. Marksista na krótko przed śmiercią chwalił się zdjęciem "We punch nazis".
Drodzy Mircy, wczoraj mój niebieski miał urodziny i postanowiłam go zabrać na dobrego stejka. Tydzień przed tym dniem odezwałam się do restauracji, czy da radę zrobić dla niego niespodziewajkę w postaci torta z tatara. Nie było problemu, stolik zarezerwowany na 16 w sobotę. Mieliśmy mały poślizg, więc zadzwoniłam, że będziemy na 16:15, usłyszałam, że okay i nic się nie dzieje. Jesteśmy o tej 16:15, a
Piłem sobie kawkę w niemal pustym restauracyjnym ogródku. Oprócz mnie małżeństwo z bliźniakami (chłopiec i dziewczynka, ok 2 lat), czwórka starszych ludzi z dwoma psami i parę osób rozsianych po oddalonych od siebie stolikach, w tym jedna krótko ostrzyżona kobieta siedząca przy towarzystwie z psami. Dzieciaki grzeczne, żadne karyńskie gówniaki - zjedli i spacerowali między stolikami. Zero krzyku czy płaczu - aż miło było popatrzeć jak się bawią. Zainteresowały się psami, nie
Jadę rano rowerem. Na ulicy X, z rachunku funkcji falowej, gdzie istotną zmienną był wiatr, duży krawężnik i #amiga 500 pod pachą wyszło, że - złamanie nadgarstka z przemieszczeniem boliwchuj.gif (ratowałem komputer).
Siedzę na tym krawężniku i ogarniam, co dalej i pewnym momencie zatrzymuje się fajny różowy i chce mnie ratować.