Kaplica Czaszek w Czermnej - „Ofiarom wojen ku upamiętnieniu, a żywym ku przestrodze 1914” - Ściany i sklepienie wnętrza kaplicy pokrywa ok. 3 tys. ciasno ułożonych czaszek i kości ludzkich, ofiar wojen oraz epidemii chorób zakaźnych. Dalsze 20–30 tys. szczątków leży w krypcie pod kaplicą. Były to kości ofiar wojen na ziemi kłodzkiej, prawdopodobnie z czasów wojny trzydziestoletniej, prusko-austriackiej i szerzących się po niej epidemiach cholery w XVII i XVIII wieku oraz
Pobierz elady1989 - Kaplica Czaszek w Czermnej - „Ofiarom wojen ku upamiętnieniu, a żywym ku ...
źródło: comment_zoWJl7Oae6x3bwc9X8Qpzk819SSVgubI.jpg
@Razis: "Pewnego dnia w 1776 roku w skarpie koło dzwonnicy w pobliżu kościoła ksiądz Tomaszek zauważył ludzkie czaszki i kości. Wezwał grabarza J. Langera i kościelnego J. Schmidta. Razem zaczęli wygrzebywać znajdujące się płytko pod ziemią szczątki. Nie spodziewali się, że natrafią na tak dużą ilość ludzkich kości. Były to kości ofiar wojen na ziemi kłodzkiej, prawdopodobnie z czasów wojny trzydziestoletniej, prusko-austriackiej i szerzących się po niej epidemiach cholery w XVII
http://www.wykop.pl/link/1881828/to-nie-geny-powoduja-smiertelne-choroby/

Dwóch fińskich naukowców opracowało kontrowersyjną teorię, zgodnie z którą genetyka nie odgrywa aż tak dużego znaczenia w rozwoju chorób, jak nam pierwotnie się wydawało.

Hipoteza ta, bazująca na drugim prawie termodynamiki, może poważnie namieszać w całej biologii.

To nie geny powodują śmiertelne choroby.

#mikroreklama #genetyka #biologia #nauka #choroby
#motywacyjnaopowiesc #ludzie #choroby

Opowiem wam teraz o znajomym moich rodziców i jego historii. Znam to wszystko bardzo dobrze, bo obecnie mieszka z nami z racji tego, że potrzebuje stałej opieki, plus pomocy w załatwianiu formalności, ale to zaraz o tym. W tamtym roku w pracy ugryzł go koń w palca i ten palec mu się babrał. Chodził co jakiś czas do lekarza, ale nic nie pomagało. W skrócie, dostał zakażenia do krwi
@tusiatko: Ano, nie warto bagatelizować. Pamiętam jako dzieciak mały (miałem może 6 lat); mojemu dziadkowi ni z tego ni z owego zrobiła się dziwna narośl pod okiem. Narośl usunięto, ale na początku lat 90. nie wysyłano jeszcze wszystkiego na badania histopatologiczne. Pięć lat później zmiana wróciła razem z przerzutami, no i już nie było czego ratować/leczyć.
@valdo: No właśnie znajomy moich rodziców to trochę bagatelizował. Już nawet później przed tym jak trafił do szpitala to zdarzyło mu się stracić przytomność, ale nikomu nie mówił o tym. A później o mało przez to nie umarł.
Drogie Mirki,

szukam bardzo dobrego okulisty, który uratowałby wzrok mojej babci. Babcia od kilkudziesięciu lat nie widzi na jedno oko, na drugie widziała około 40%. Teraz niestety ten stan znacznie się pogorszył i praktycznie z tygodnia na tydzień jest coraz gorzej. Czy zna ktoś z was jakiegoś dobrego specjalistę, który może potrafiłby uratować wzrok mojej babci? Problemy ze wzrokiem zaczęły się od zaćmy, teraz niestety chyba ta choroba nadal postępuje...

#wzrok #