Patrzę na wykres statystyk zachorowań na #covid i zastanawia mnie jedno - po jaką cholerę podaje się ilość pozytywnych testów nie podając wolumenu wszystkich wykonanych testów.

Przecież dla inteligentnego człowieka to jest "robienie k*** z logiki" jeśli nie podaje się procentowego udziału pozytywnych testów a serwuje się względną liczbę "zidentyfikowanych zakażeń" ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#koronawirus #covid19 #c19 #zakazenia
PanBulibu - Patrzę na wykres statystyk zachorowań na #covid i zastanawia mnie jedno -...

źródło: comment_1605687487AGLwTzHJ0UEHfg8A6V0BqJ.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PanBulibu: Ta statystyka i tak nie ma żadnego sensu przy naszej metodzie badania, czyli bez przesiewów a po prostu pacjentów z objawami. Po prostu tym niewliczaniem testów wykonanych jeszcze bardziej ją odrealnili, ale to i tak bez znaczenia.
  • Odpowiedz
@Kiv4s: owszem, dlatego napisalem "oficjalna liczba". Do 5 listopada byly wliczane wszystkie. Dane sa jakie sa - niemiarodajne i nie wartosciowe, ale typ sie.rzuca.i to, ze mu nienpodaja liczby testow. Podaja, ale bledna.
  • Odpowiedz
@Kalak: Pracuję w niemieckiej aptece, napisz mi na priv o jaki lek konkretnie chodzi, to coś wymyślimy. Jedyny haczyk jest taki, że musiałbyś ten lek w całości zapłacić i ewentualnie potem do nfz się zgłosić po zwrot, jeśli recepta nie jest na 100%
  • Odpowiedz
@Nightcrawler1609: ja miałem jedno dłutowanie, ale bez rozcinania dziąsła, raczej krótko, na drugi dzień miałem już zasklepioną, po paru dniach raczej nie czujesz. Jak to duże zęby z kilkoma korzeniami, to lepiej iść do mężczyzny - wyrwanie tego wymagana wcale nie tak mało siły. Najlepiej weź wcześniej skierowanie na RTG żeby nie było niespodzianek.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam problem z infekcją i z laboratorium. Byłem ponad tydzień temu na kilku profilaktycznych testach, prywatnie. Wszystkie miały być tego samego dnia, ale testu przesiewowego z kiły nie dostałem ani w piątek ani w sobotę. Miałem we wtorek spytać w punkcie o co chodzi ale nie zdarzyłem i musiałem czekać do czwartku. W czwartek usłyszałem że wysłali na test potwierdzenia do Warszawy i "że trzeba być cierpliwym". Dziś po
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kam1ll: Wiesz, jak siedzisz na portalach społecznościowych, grasz w gierki albo się narkotyzujesz na przykład, to dajesz swojemu mózgowi strzały dopaminy. Jakbyś strzelał krechę fety, to tak samo działa. I żeby unormować dopaminę do zdrowych poziomów, musisz zacząć robić czynności bardziej naturalne dla człowieka, ograniczyć liczbę informacji. Jest cały szereg czynności niskodopaminowych i wysokodopaminowych. Niskodopaminowe - robisz, wysokodopaminowe - nie robisz.
  • Odpowiedz
Medycyna w II Rzeczpospolitej >>> ZNALEZISKO

Na zdjęciu: Lekarz badający chorego w klinice ocznej, Wydział Lekarski Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, 1928, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Tyfus, dur brzuszny, gruźlica. To tylko kilka chorób, na jakie narażeni byli Polacy w okresie międzywojennym. Jak sobie z nimi radzono? Dlaczego sytuacja kobiet w ciąży nie była do pozazdroszczenia, a choroby weneryczne stanowiły jeden z najbardziej palących problemów?

Na
MalyBiolog - Medycyna w II Rzeczpospolitej >>> ZNALEZISKO

Na zdjęciu: Lekarz badaj...

źródło: comment_1605208895GouPWLlonJMXUqBVtGt734.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MalyBiolog: Zgadza się sytuacja pacjentów, w tym kobiet w ciąży, była nie do pozazdroszczenia (do dzisiaj medycyna masowo truje pacjentów).

Lekarzom nie podobały się zalecane przez Semmelweisa metody odkażania rąk, a szczególnie jego stwierdzenie, że przenosicielami gorączki połogowej kobiet są lekarze i studenci, którzy bezpośrednio po sekcji zwłok kobiet na nią zmarłych, nie myjąc rąk, przechodzą do odbierania porodów, a także położne przechodzące bezpośrednio od kobiet chorych do zdrowych. W
  • Odpowiedz
@Koci_pyszczek: Odnoszę wrażenie, że na nastrój tak, na niepokój i lęk w pewnym stopniu również, natomiast na obsesje, natrętne myśli i natręctwa bardzo mało lub nawet praktycznie w ogóle.
  • Odpowiedz
jest lekarzem także nie wiem myślę, że jest świadoma tego co bierze


@Jasmonowayy: no to musi być starsznie kiepskim lekarzem, skoro nie wie, że to środek homeopatyczny, którego skuteczności nie potwierdziło, żadne badanie. To nie ma prawa działać bo substancji aktywnej jest (a wlasciwie nie ma) tam ok 1x10^-400g. Czyli mniej niż masa pojedynczego protonu.

It does not provide any benefit beyond that of sugar pills
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Czy ktoś wie jak długo trzymają duszności osobę która pewnie ma covida (czeka na wynik). 65 lat. Od dwóch dni chrapie do połowy i ledwo mówi. Wszystko było ok do momentu kiedy zadzwoniła do lekarki a ta jej powiedziała że nie ma grypy tylko jest covid czym się chyba mocno przejęła. Ale mogę się mylić. Covid trwa tydzień u niej już. Od dwóch dni ma duszności. Czy ktoś wie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: kłamie. Jest grypa, jest angina, te choroby magicznie nie zniknęły. Moja znajoma się przeziębiła, boli ją ucho, ma paranoje bo to pewnie covid. Kolega dwa dni miał biegunkę, mdłości, 37,5oC, umiera bo covid. Uspokoiłem go że też miałem to samo, dwa dni i mi przeszło. Zwykła sezonowa grypa żołądkowa. A ten już chciał testament spisywać. Ludzie mają już tak sprane mózgi że sami od nerwów się powykańczają.
  • Odpowiedz
Słucham komunikacji miedzy dyspozytorami, a załogami karetek pogotowia. To co się dzieje w Warszawie, to jakiś horror. Szpitale nie chcą przyjmować pacjentów, zamykają się, nie wpuszczają policji.. Załogi nie wiedzą co robić z pacjentami, którzy potrzebują pilnej pomocy (podejrzenie wylewu, zawał serca, niewydolność krążeniowa, brak kontaktu logicznego itd.) Wystarczy posłuchać by na prawdę zdać sobie sprawę z tego, z jaką katastrofą mamy do czynienia. Nagłe, poważne przypadki nie mają szansy na szybką
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ciuplowski: nie wiem kto wpadł na pomysł udostępnienia tego nasłuchu, ale myślę że wielu osobom w końcu się otworzyły oczy jak bardzo jesteśmy w p-----e.

dramat to jest mało powiedziane, to jest katastrofa, a każdy kolejny dzień tylko będzie potęgować sytuację
  • Odpowiedz
@forumakwa czyli po negatywnym wyniku dostaję zwykle zwolnienie do czasu aż wyzdrowieje? A jeśli domownicy zostaną wysłani na kwarantanne również zostają wysłani do wykonania testu?
  • Odpowiedz
@Ludfordzik: Co do pierwszego pytania to zapewne tak, będzie musiał wystawić Ci rodzinny. A co do drugiego to od tak nie zostaną wysłani na test, będą musieli mieć objawy i zgłosić się do rodzinnego.
  • Odpowiedz