Tak siedząc przed kompem z odkręconym kranem zamiast nosa, saharą zamiast gardła i z totalnym bólem głowy rozkminiałem jedną rzecz.

Mianowicie jakoś w maju (czy w czerwcu?) wybrałem się z cumplami na piwo do baru. Piwkowanie zakończyliśmy wódeczko, a jako że ja wtedy też byłem chory, stwierdziłem dla żartu, że jak się napiję to mi wybije syfy z organizmu i obudzę się rano w lepszym stanie.

Prawda była taka, że wstałem bez
@vyshomir: kiedys czesto mialem problem z anginą. Nerw mna miatał jak tylko zaczynało mnie gardło bolec, wiec za którymś razem zacząłem pic zimne piwo i wóde, zawsze na następny dzien czułem ulgę ;-) dzis juz sie z tego wyleczyłem, a co mi pomogło? Moge tylko sie domyślać
Lekarz na uciążliwy, suchy kaszel zalecił mi picie grzańca co ciekawe aptekarz też uznał, że lek na kaszel znajdę ale w innym sklepie ( ͡° ͜ʖ ͡°) No to za moje, wasze zdrowie i przede wszystkim ich zdrowie bo ze świecą teraz szukać takich specjalistów. Szkoda tylko, że go nie refundują ()

#bolgardla > #choroba > #grzaniec > #chorobafilipinska #calezyciechory
Pobierz
źródło: comment_eVnISfjXAlzgoCo0YDXgzpEooSZ1pitJ.jpg