Jak myślicie? Czy to życie, które prowadzimy, takowe sobie wybraliśmy? Gdzieś tam jako istniejąca jaźń czy świadomość. Zakładając czysto teoretycznie, co myślicie o takiej koncepcji? Ktoś wie jak to nazwać? Czy to coś jak reinkarnacja, część buddyzmu?

Ta muzyka nadaje magiczny klimat.

#filozofia #medytacja #buddyzm #alanwatts #incepcja #hanszimmer
maze - Jak myślicie? Czy to życie, które prowadzimy, takowe sobie wybraliśmy? Gdzieś ...
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@I-____-I: najlepiej w ogóle o tym nie rozmyślać. Wybacz, ale nie podążam tą drogą. Dzięki rozmyślaniu nad tym kim jestem i jaki jest sens życia, moje życie staje się lepsze. Nie potrzebuję religii, aby radzić sobie w życiu. Mógłbym nawet powiedzieć, że jestem antyreligijny co nie oznacza, że filozofie niektórych religii są nieciekawe i czasem z nich korzystam. Weźmy za przykład taką osobę jak np. Jezus. Pierwszy lepszy przykład to
  • Odpowiedz
@archlinuxuser: a jednak odnajdują szczęście. Pożądanie jest fajne i nie mam zamiaru z niego zrezygnować i tak samo nie zrezygnuję z dalszych poszukiwań, i przeglądania filozofii wschodu jak i zachodu. Dopiero zaczynam.

W ogóle z tego co czytam to w buddyzmie nie występuje "ja" jako osoba, także może stąd się wywodzi ich wewnętrzne szczęście. Starają się odnaleźć w symbiozie z resztą wszechświata?
  • Odpowiedz
Dobre pytanie - dobra odpowiedź

Ta niewielka książeczka autorstwa Shravasti Dhammiki zawiera proste i trafne odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania na temat buddyzmu. Jeżeli słyszałeś(aś) coś o buddyzmie, medytacji, ale nie bardzo wiesz "z czym się to je", i chciał(a)bys się dowiedzieć, to jest coś dla ciebie :)

#buddyzm #medytacja #mikroreklama
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czytałem właśnie po raz kolejny "Tylko nie wiem" mistrza Seung Sahna i zwróciłem uwagę na bardzo ciekawy fragment o narkotykach i medytacji, który wczesniej mi jakos umknął. Oczywiście to, co jest tu napisane nie odnosi się tylko do narkotyków - wiele rzeczy może doprowadzić do wspomnianej na koniec "choroby lekarstw iluzji", nawet sama praktyka, gdy się za bardzo do niej przywiążemy. To jest niebezpieczeństwo, które cały czas czyha na wszelkich ścieżkach duchowych,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kubako: To nie jest sprawa, którą mozna tak krótko i prosto wyjasnić, ale tak, przywiązanie do medytacji istnieje, jest pułapką w która sporo ludzi wpada i zresztą w tym wpisie powyżej o tym pisałem.

Może się to wyrażać na kilka sposobów, może to być przywiązanie np. do przyjemnych odczuć które ktos ma podczas medytacji i dlatego chce medytowac; może to być przywiazanie do zamiaru zeby coś "osiagnąć" przez medytację i
  • Odpowiedz
Lekcja 1.

"Wszystkie rzeczy - góry, rzeki, słońce, ziemia, gwiazdy, wszystko - są wytworem umysłu. Poza umysłem nic się nie dzieje. Innymi słowy, umysł obejmuje wszystkie rzeczy i wszystkie rzeczy odzwierciedla. Mówi on: "Słowa i cisza, działanie i nie-działanie, wszystkie te rzeczy są buddą. Ale gdzie znajdziecie buddę? Wy jesteście buddą!". Huang-po używa przykładu rtęci jako symbolu ilustrującego związek jednego ze wszystkim i wszystkiego z jednym. Kiedy rtęć się rozdziela, staje się
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hikarukimura: Ważna sprawa żeby przed wyborem jakiejkolwiek filozofii zapoznać się z wszystkimi filozofiami, wysłuchać ich argumentów i dopiero rozpatrywać która jest dla Ciebie "prawdziwa".

Na pierwszy rzut oka każda moze wydawac sie taka głęboka i prawdziwa, zwlaszcza gdy jest podawana w patetyczny sposób, ale dopiero po konfrontacji i to wykluczajćcych się stanowisk mozna cos sensowego wziąć do siebie. Np. w mojej opinii buddyzm jest wyjątkowo fałszywy - jakaś taki idealizm,
  • Odpowiedz
Ciężko mi się z tym zgodzić. Buddyjskie "zrozumienie", to bardziej poczucie niż pojęcie, zmiana perspektywy, a w przypadku rozumienia (konwencjonalnie pojmowanego) działań innych ludzi przydaje się też pojęcie (nawet intelektualne), a nie tylko poczucie.


@breeder: A ja z doświadczenia Ci powiem, że za tym poczuciem przychodzi pojęcie :)

Bo jeśli ktoś z powodu "lepiej w ogóle" nie rzuci fajek, bo to dla niego za duży krok do zrealizowania na raz,
  • Odpowiedz
Chińska taoistyczna historia opowiada o pewnym farmerze. Uciekł mu koń, więc tego wieczora wszyscy sąsiedzi zebrali się i mówili: "Jaka szkoda", na co odparł: "Być może". Następnego dnia koń wrócił i przyprowadził ze sobą siedem dzikich koni. "Cudownie - rzekli - ty to masz szczęście!", a farmer: "Być może". Kolejnego dnia jego syn wdrapał się na jednego z tych dzikich koni i próbował go ujeździć, lecz został zrzucony i złamał nogę. Wtedy
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@raj: Przeczytałem ten pierwszy, na drugi nie mam siły :)

Ja tylko przedstawię swoje stanowisko- nic nie mam do buddyzmu. Dla mnie ta religia nie jest krzywdząca dla innych i absolutnie mi nie przeszkadza, że ktoś w nią wierzy.

Ja wierzę w to co wierzę, nikomu tego nie narzucam. Mi to daje szczęście, chciałbym by inni też byli szczęśliwi dlatego dzielę się swoimi doświadczeniami religijnymi. Nie dla każdego ta droga jest słuszna,
  • Odpowiedz
@Poszukiwacz_:

1. Jakbys uważnie przeczytał moje AMA, to już na to odpowiadałem.

Po pierwsze i najważniejsze, buddyzm nie wymaga wiary w nic. Poza jednym - przekonaniem, że pójście tą ścieżką ma jakiś sens i cel, że prowadzi ona do jakiegoś zrozumienia prawdziwej natury siebie i swiata. A i to nie jest wymaganie polegające na tym, ze ktoś każe ci w to wierzyć, tylko po prostu bez takiego przekonania nie wytrwasz w
  • Odpowiedz
Pytałem bo tam w AMA oświecenie rysowałeś dość wyraźnie. Mówiłeś, że jeśli ktoś jest oświecony to wie o tym. Dlatego pytam, czy ty już wiesz, że jesteś


@Poszukiwacz_: Jeżeli o to ci chodzi, to wiem że nie jestem :)

Tak, ktos kto jest oświecony wie o tym, mniej więcej na takiej samej zasadzie jak wiesz, że np. przestał cie boleć brzuch, który do tej pory cie bolał :) Ale to nie jest
  • Odpowiedz
@Szczerbiec @spokojnyicierpliwy: Warto spojrzeć na całą historię trochę z innej strony.

Gość wpuścił się w medytację transcendentalną, która jest stosunkowo znaną ściemą i przekrętem - bardzo dobrze pokazuje to film dokumentalny "Dawid chce odlecieć", który zdecydowanie bardziej polecam niż słuchanie tej nieco nudnej gadki :) Techniki TM w zasadzie mają działanie hipnotyczno-transowe, nie mają wiele wspólnego z jakąkolwiek duchowością. Służą usypianiu i zewnętrznemu uspokajaniu umysłu, a nie jego budzeniu. Stosowane
raj - @Szczerbiec @spokojnyicierpliwy: Warto spojrzeć na całą historię trochę z innej...
  • Odpowiedz
@spokojnyicierpliwy: prosty mechanizm - mam problem, z którym sobie nie radzę ale jest wyjście - skuteczne pranie mózgu ;) W dzisiejszych czasach nazywa się to psychologią, ale czemu by nie wmieszać w to nadnaturalnego bytu ;). I tak jest to uciekanie od prawdy i problemu, bo problemu nie rozwiązał żaden Bóg, tylko ty sam. A to czy sobie wmówiłeś, że jesteś zwycięzcą, czy to że niewidzialny przyjaciel cię kocha, to
  • Odpowiedz
@Blackman: W zasadzie nie ma żadnych podstaw by w to wierzyć, poza tym, że działa ;)

Ale tak naprawdę to wrażenie, że działa, wynika raczej z wybiórczego spojrzenia na rzeczywistość. Jakby spojrzeć bardziej obiektywnie i dużo szerzej niż tylko na siebie, to raczej nie znajdzie to potwierdzenia.
  • Odpowiedz
"Chcąc osiągnąć wolność od cierpienia, musimy wyeliminować splamienia, lecz praca nad usuwaniem splamień musi postępować w sposób metodyczny. Nie można takiego celu osiągnąć wyłącznie poprzez akt woli, tzn. pragnąc, aby znikły. Nasz wysiłek musi posiadać linię przewodnią w postaci badań - musimy dowiedzieć się, od czego istnienie splamień jest uzależnione, a następnie zrozumieć, jak usunąć te czynniki wspierające za pomocą siły, którą dysponujemy."

#medytacja #buddyzm
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach