@tudefibrylator:

Sądzę po prostu, że jeśli się tłumaczy czyjąś pracę i podaje nazwisko autora, to warto ją tłumaczyć tak jak została napisana, bo takie zmiany nie są do końca etyczne :P Może mam już jakieś zboczenie zawodowe, może się czepiam ;) ale takie mam zdanie.
  • Odpowiedz
@besiaczek: przyjmuje Twoje zdanie do wiadomości, nie sądzę żeby pominięcie takiego typu rzeczy było nieetyczne (tym bardziej, że wspomniana już pani w artykułach o borderline skupia się w przeważającej części na kobietach). Z drugiej strony nie jestem zawodowym tłumaczem, robię to wyłącznie hobbistycznie. Jak ktoś nie chce to niech nie czyta, a jeżeli napisze do mnie Shari Schreiber z żądaniem usunięcia tekstu to po prostu go usunę.
  • Odpowiedz