Pomóżcie Mirki. Jak mam wyjść z wygrywu? Czuje, ze nie kontroluje zycia. Marnuje go w klubie, w dziewczynach. Koledzy (których nie mam. Powiedzmy, ze z klasy) śmieją się ze mnie, ze ruchacz, #!$%@?, analny dewastator, lowca dziewic, zabojca kraba.
Rucham może 2 razy dziennie, a do szkoły nie chodzę bo #bogactwo. Co ja mam zrobić ze swoim życiem? Wszyscy mnie kochają, mieszkam w willi, #!$%@?
Luźne spostrzeżenia po małym #eurotrip - ceny w krajach UE to powoli jakaś masakra - nie zarabiam jakoś szczególnie mało (choć do pensji wykopowego programisty mi brakuje), ale na wakacjach czułem się jak biedak. Odwiedziłem Rotterdam, Amsterdam, Wyspy Kanaryjskie i Barcelonę i wszędzie to samo - za głupi zestaw w McDonalds/KFC - 8-9EUR, piwo w barze 2,5-3EUR, nie wspominając o normalnych obiadach i dilach typu - full obiad dla 2 osób za