odnośnie tego wątku...

Nie cierpię podejścia do życiu w stylu:

1. jak mi się nie chce, najchętniej nic bym nie robił

2. ludzie bogaci to synowie bogatych tatusiów, sami do niczego nie dochodzą

#!$%@?, mi się chce, #!$%@?, mam pasje, mam tysiąc pasji, których nigdy nie zacznę realizować, bo mi przeszkadzają w tym inne pasje. Nie zarabiam złych pieniędzy, do wszystkiego doszedłem sam. Ambitne zeszłoroczne cele zrealizowałem w 80%, żal mi tamtego
Można mieć tysiące pasji, na których to się kasy nie zrobi.


@czlapka: można. Ale odnoszę wrażenie, że ludzie nie mający pasji to ludzie bardzo pasywni, którym nic się nie chce. Jeśli masz pasję, to masz też chęć do życia i sobie dasz radę.
PIENIĄDZE SĄ SPOKO - świadczą o przydatności dla społeczeństwa, inteligencji i przystosowaniu do życia


@jestem_anonimowy: nie wiem jak ktoś kto ma więcej ode mnie jest ode mnie jest bardziej wartościowy, przystosowany albo inteligentniejszy. Robol od łopaty potrafi jednak coś, czego bogaty pan prezes nie potrafi bo łopatę to miał w rękach w wieku lat 18 jak zaczynał przygodę z biznesem. Inteligentniejszy też nie jest - co najwyżej zaradniejszy że wtedy kiedy
#pasta #coolstory #smuteczek #starosc #bieda ##!$%@? ##!$%@?

Od kiedy wróciłem z pracy zastanawiałem się, czy właściwie warto tutaj tę historię opowiadać i uznałem, że z jednego powodu tak.

Najwyżej mnie zgnoicie, mam to gdzieś.

Pracuję u jednego z operatorów komórkowych. Dziś, w okolicach godziny 14 zrobiłem sobie przerwę, ubrałem się i poszedłem do starego jak świat baru mlecznego, tuż obok naszego punktu. Tanie, dobre, niezmienne od lat żarcie.

Jakieś dwa metry od