No to czuję, że w pracy będę "świetnie" wyglądać. Byłam mego zmęczona, poszłam spać o 18, wstałam po 20, nie mogłam już zasnąć, poszłam spać po północy, olałam pobudkę na mecz #tenis, ale i tak budziłam się co godzinę, i po 3 nie mogłam zasnąć. Teraz siedzę i oglądam mecz, a na 7 do pracy.

Nie wiem czy #bezsennosc ale na pewno jakieś rozregulowanie snu.
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To uczucie, kiedy ledwo dociągasz do #nocnazmiana .

Zegar biologiczny tak bardzo naprawiony, #bezsennosc tak bardzo pokonana.

Było ciężko, ale polecam ten styl życia. Po paru latach wstawania o 14 organizm jeszcze trochę się buntuje, ale już prawie czuję się jak człowiek w ciągu dnia ;)

Jedno
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@peralta: Zacznijmy od tego, że próby położenia się spać o 22-23 kończyły się na tym, że budziłem się 2-3, bo mój organizm traktował to chyba jako taką dłuższą drzemkę... Zacząłem od zarwania nocki, właściwie to prawie dwóch. W dzień było ciężko, ale wytrzymałem do 22. W następnych dniach mimo niewyspania, złego samopoczucia wstawałem codziennie o 6. Ciężko było wytrzymać, zdarzyło mi się przysypiać na chwilę, ale nie pozwalałem sobie usnąć
  • Odpowiedz
  • 4
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jcdmaj: ja r--------m sobie cykl dnia i nie mogę dojść do normy... W dzień zasnę a później się w nocy męczę. Chyba zaraz wstanę i ojebię... Kanapkę ze swojską szynką
  • Odpowiedz
Moje ostatnie problemy z bezsennością sprawiają, że często reflektuję się nad swoim życiem.
Mimo iż niejestem religijną osobą, gdy tak patrzę wstecz to czuję, że prowadzi mnie pewna siła. Myślę, że ta siła, wyższy byt, obecna jest w życiu każdego człowieka. Wierzę, że ta siła chce zaprowadzić nas wszystkich ku dobremu, poprzez stawianie nas w różnych sytuacjach. "Siła" jednak nie będzie nas prowadziła za rękę do sukcesu. To od nas zależy czy
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pati678: Mam podobnie. Czasem myślę o wydarzeniach z przeszłości, które wydawały mi się czymś złym i niesprawiedliwym i uświadamiam sobie, że wtedy, mimo że się przed tym buntowałam było to dla mnie dobre i potrzebne. No i że mimo, że było ciężko, to miało to sens. Ogólnie mam jakąś taką pewność, że każde doświadczenie ma sens i jest w tym wszystkim jakiś cel :-)
  • Odpowiedz