@Vonsatch: a ja mam to w dupie ( ͡ ͜ʖ ͡) swoją drogą kolacje zazwyczaj mam bezmięsne, chyba że dojadam resztki z obiadu.

  • Odpowiedz
@gagit: noo tyle tej kapusty wszędzie, że stwierdziłam, że ciul, kupię sobie >; i nie wiem czy jeszcze jednej po weekendzie nie zjem :D
  • Odpowiedz
via Android
  • 1
@kwiatuszek789: nie jestem weganką a i gluten od czasu do czasu zjem, po prostu ograniczam gluten żeby nie jeść chleba i tych innych bezwartościowych zapychaczy :P
  • Odpowiedz
@swiatus85:
hmm przepis trochę z głowy, bo to taki śmietnikowe danie :D
bakłażany na pół, posolić, poczekać chwilę, wypłukać. wrzucić do piekarnika na jakieś 20 minut (180 stopni). w tym czasie pokroić marchewkę, cebulę, pieczarki i w tej kolejności dodać do JEDNEGO GARNKA (co jest dość wygodne ;)) wyciągnąć bakłażany, wydrążyć, miąższ pokroić w kostkę i dorzucić do garnka. po chwili dodać garść kaszy jaglanej, podlać trochę wodą, dodałam też
  • Odpowiedz
@CzerwonaPapryka1: trzy pomidory, duże awokado, garstka oliwek, kilka plasterków podsmażonej kiełbasy + podsmażone pieczarki, plaster camemberta, czerwona cebula, na posypkę słonecznik, sezam i pestki dyni + winegret w oddzielnym słoiczku [ocet jabłkowy, oliwa, sól, pieprz, kurkuma, czubryca zielona i musztarda dijon].

@Kaplanka: sama zeżarę. Ale mam jeszcze trzy. I tez zeżrę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@wonsz_smieszek: Miałem dwie minuty na poprawienie tego, zanim czas na edycję się skończy. To była pierwsza lepiej brzmiąca rzecz, która mi przyszła do głowy. Konflikt liczby zauważyłem za późno.
  • Odpowiedz
@Ten_tego: zeszklić na rozgrzanym smalcu cebulę, na niej podsmażyć kurkumę, dodać mięso mielone, podsmażyć lekko, dodać całą puszkę pomidorów krojonych [kupiłam takie najtańsze z Kaufa i jestem strasznie pozytywnie zaskoczona, bo lepsze niż niejedne droższe] i gotować, w międzyczasie dodać tartą marchew [u mnie jedna duża i dwie małe, bo lubię dużo] i dusić do miękkości, na końcu pół opakowania fasolki szparagowej i dalej do miękkości. Z dodatków porządna łyżka
  • Odpowiedz
Oto jest!

Po pierwszej nieudanej próbie stworzenia chleba bezglutenowego na SODZIE (tak, wyglądał jak kamień przy oczku wodnym, a smakował jeszcze gorzej), postanowiłam wyhodować zakwas. Zakwas powstał z mąki gryczanej i rósł sobie od tygodnia. W szafce ogrzewanej termoforami, by utrzymać temperaturę ok 27-28 stopni, stał się bardzo śmierdzącym i ładnie wyglądającym musem ()

Dziś powstał chleb - zbity, ale dopieczony, bo ma "dziurki", pęcherzyki powietrza.
B.....r - Oto jest! 

Po pierwszej nieudanej próbie stworzenia chleba bezglutenoweg...

źródło: comment_WbsbiFrycuJ1nOE8t9BAcYNXSk7igGac.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach